17:12 10 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
9490
Subskrybuj nas na

Polskie media nadal analizują ulotkę do rosyjskiej szczepionki przeciwko koronawirusowi Sputnik V, а niektóre badania pokazują, że zdecydowana większość Polaków nie zaszczepiłaby się tą szczepionką. Тymczasem wirusolog, prof. Włodzimierz Gut, nie patrzy tak krytycznie na szczepionkę z Rosji.

Jak informował wcześniej Sputnik, wyniki badania United Surveys dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej” pokazały, że z rosyjskiej i chińskiej szczepionki raczej nie skorzystałoby 16,3 proc. badanych Polaków, a 56,6 proc. respondentów zdecydowanie wyklucza taką możliwość.

To szczepionka, a tu mówimy o nastawieniach

– zauważył w rozmowie ze Sputnikiem polski wirusolog, prof. Włodzimierz Gut z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny.

„W pierwszym momencie większość Polaków nie zaszczepiłaby się Pfizerem. Dlaczego? Jeżeli chodzi o nastroje i nastawianie się w stosunku do poszczególnych szczepionek, to raczej trzeba rozmawiać z socjologiem, z psychiatrą. Nie chcę sugerować”.

Z kolei pytanie, „czy zaszczepiłby się Pan rosyjską szczepionką”, nie wywołało szczególnych emocji u rozmówcy Sputnika:

„Dlaczego nie? Tak samo, jeżeli miałbym się zaszczepić szczepionką „Johnson&Johnson”, która też oparta jest o jeden z adenowirusów, bo cała reszta polega na wprowadzenie do wektora odpowiedniego genu tak, żeby produkował odpowiedni antygen. W zasadzie, o ile na początku można było sobie spekulować, czy szczepionka się uda, to teraz szansę ma praktycznie każda szczepionka, która będzie robiona z tego, a nie innego białka”. 

Można nie dostać odpowiedzi na szczepionkę

Według wirusologa szczepionka Sputnik V niewiele się różni od innych szczepionek wektorowych, pewien problem jednak istnieje.

Ekspert wyjaśnia, że Sputnik V jest po prostu mieszanką dwóch wektorów. Wykorzystuje dwa specjalnie spreparowane wirusy, by przedostać się do komórki. W tym przypadku są to adenowirusy 5 i 26.

Problem polega na tym, że, jeżeli ktoś miał wcześniejszy kontakt z wirusem, czy adeno piątką, czy adeno dwudziestką szóstką, i ma odpowiedź, to może nie dostać odpowiedzi na szczepionkę. Anglicy z AstraZeneca poszli sobie na skróty i wzięli zwierzę, czyli adenowirus szympansi - spokrewniony, ale na pewno nie ma szans na to, żeby przeciwdziałać

– mówi wirusolog Włodzimierz Gut.

Tym czasem profesor sądzi, że nieufność Polaków wobec szczepionek z Rosji i Chin można wyjaśnić historyczno-politycznymi aspektami.

„Tutaj są wpływy po prostu raczej bardziej historyczno-polityczne, niż merytoryczne. Jeśli chodzi o ścisłość, to Rosjanie stosowali dość dziwną taktykę, dopuszczając szczepionkę jeszcze przed ukończeniem wszystkich badań klinicznych, co nie znaczy, że wyniki muszą być złe. Nie są najgorsze. A to, że chcą wejść ze swoją szczepionką, cóż, jest to w tej chwili jeden z największych biznesów. Rzeczy, które się dzieją, nie są związane z medycyną, tylko bardziej z biznesowym podejściem. Bo to jest biznes” – uważa Włodzimierz Gut.  

Czy Polska może pójść za przykładem Węgier?

Prof. Włodzimierz Gut jest zdania, że formalnie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby szczepionka Sputnik V została dopuszczona na rynek europejski.

Niczym się nie różni od innych wektorowych szczepionek. Jeśli mówić o innych elementach, to już jest dokładna analiza dokumentacji, którą przed dopuszczeniem muszą złożyć ci, którzy chcą uzyskać rekomendacje dostosowania. W każdym razie, sporo krajów przyjmuje tę szczepionkę i stosuje w trybie awaryjnym, czy w trybie wyjątków. Podejrzewam, że ich odpowiednie organy przeprowadziły analizę. Ja całej dokumentacji szczepionkowej nie widziałem. Nikt do nas nie zgłaszał potrzeby analizy

– wyjaśnia prof. Włodzimierz Gut.

Uczony jednak nie jest pewny, że Polska pójdzie za przykładem Węgier, gdzie już przystąpiono do stosowania szczepionki Sputnik V, państwa członkowskie UE mogą podpisać kontrakty z producentami szczepionek, których nie obejmuje strategia szczepień.

„W sytuacji, kiedy czołowe firmy, mając na razie monopol (mówiąc uczciwie, nigdy nie byłem za głosami, aby zabrać im patenty czy znacjonalizować fabryki) zmniejszają dostawy - podobne decyzje są trochę nie z tej epoki. Zostawić ich z ich produktami i wziąć inny produkt - byłoby to tak zwane złośliwe rozwiązanie, zwłaszcza, że w stosunku do umowy w tej chwili cena sprzedaży tych szczepionek jest co najmniej cztery razy wyższa” – stwierdził na zakończenie wirusolog Włodzimierz Gut.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ruszyły szczepienia seniorów „Sputnikiem V” w Meksyku
Rosja i Argentyna podpisały memorandum ws. produkcji Sputnika V
AstraZeneca „nie wyrabia” z produkcją. Polacy coraz bardziej interesują się Sputnikiem V
Indyjscy eksperci zażądali danych na temat immunogenności Sputnika V
Putin rozmawiał z kanclerzem Austrii o dostawach szczepionki Sputnik V
Białoruś wyprodukowała próbną partię szczepionki „Sputnik V”
Tagi:
szczepionka, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz