16:15 17 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
277711
Subskrybuj nas na

W związku z Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych oraz wydarzeniami w Hajnówce MSZ Białorusi wydało specjalne oświadczenie: „Radykalnie prawicowe uroczystości na terenach gęsto zaludnionych przez etnicznych Białorusinów w Polsce są jawną, cyniczną zniewagą pamięci ofiar band żołnierzy wyklętych oraz otwartym przyzwoleniem na gloryfikację nazizmu”.

Mińsk nalega, by strona polska „przestrzegała swoich zobowiązań, mających na celu zapobieganie gloryfikacji nazizmu”.

W stosunkach z Warszawą będziemy brać pod uwagę jej podejście do absolutnie niedopuszczalnej praktyki gloryfikowania zbrodniarzy wojennych

– dodaje resort MSZ.

— Warszawa jest tak zajęta próbami oczerniania sąsiedniej Białorusi, że nie starcza jej czasu, by zająć się licznymi problemami w zakresie praw człowieka i sądownictwa na własnym podwórku. Tam, gdzie rozwój neonazizmu stał się powszechny, regularnie odbywają się radykalne akcje prawicowe i akty wandalizmu wymierzone w pomniki tych, którzy wyzwolili Europę od „brunatnej zarazy”. W tym kontekście przypominamy słowa słynnego poety Roberta Rożdiestwienskiego: „Jeśli zapomnimy o wojnie, to wojna znów nadejdzie” – podkreślono w oficjalnym oświadczeniu białoruskiego MSZ.

Co o polskich żołnierzach wyklętych myślą i wiedzą Białorusini? Jaki mają do nich stosunek? Jak oceniane są w Mińsku działania władz sąsiedniego państwa na rzecz gloryfikacji żołnierzy wyklętych w kontekście Polski jako członka Unii Europejskiej?

Na pytania komentatora Agencji Sputnik Leonida Swiridowa odpowiada Aleksiej Dzermant, dyrektor Centrum Badań i Rozwoju Integracji Kontynentalnej Północna Eurazja, pracownik naukowy Instytutu Filozofii Akademii Nauk Białorusi.

Aleksiej Dzermant, białoruski politolog i filozof
© Sputnik . Victor Tolochko
Aleksiej Dzermant, białoruski politolog i filozof

— Pierwszego marca obchodzony jest w Polsce Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Jakie jest Pańskie zdanie na temat ustanowienia takiego święta?

— Jako obywatel Republiki Białoruś mam do tego stosunek zdecydowanie negatywny. Wszyscy dobrze wiemy, że żołnierze ci zostali wyklęci za to, co zrobili, w tym za zbrodnie przeciwko etnicznym Białorusinom na terenie województwa białostockiego. Były to przestępstwa zorganizowane, zabójstwa na tle etnicznym i religijnym.

Najbardziej znany jest dowódca Romuald Rajs „Bury”, którego uznano za osobiście odpowiedzialnego za zamordowanie kilkudziesięciu obywateli Białorusi. Dlatego uważam, że ustanowienie takiego dnia pamięci i generalnie obecność takich dat, takich „bohaterów” w dyskursie publicznym – zarówno historycznym, jak i politycznym – w żaden sposób nie upiększa współczesnego państwa polskiego.

Sugeruje jedynie, że Polsce nie zależy na dobrosąsiedzkich, przyjaznych stosunkach z Republiką Białoruś.

Przypomnę, że na Białorusi nie ma takich dni ani „bohaterów”, którzy braliby udział w masakrach Polaków. I nigdy nie będzie. Dlatego ze strony Rzeczypospolitej Polskiej i władz państwowych, które prowadzą taką politykę historyczną, jest to wyraźny przejaw braku szacunku dla Białorusi.

— Ale przecież co roku w Polsce odbywają się tego typu uroczystości, tradycyjnie w Hajnówce...

— Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Białorusi wielokrotnie zwracało na to uwagę. Ponadto ja sam – jako ekspert, który uczestniczył w kilku wydarzeniach poświęconych między innymi problematyce praw człowieka czy naruszeń praw mniejszości etnicznych – wielokrotnie podnosiłem tę kwestię w Warszawie.

Widzimy, że w Polsce ultraprawicowe marsze odbywają się regularnie, w Hajnówce i nie tylko. Czyli tego rodzaju dyskurs we współczesnej Polsce nie jest zakazany, nie jest wykluczany, a wręcz jest wspierany.

Oczywiście nie łączy się tego w żaden sposób z poszanowaniem praw mniejszości ani z szacunkiem dla przedstawicieli innych grup etnicznych zamieszkujących terytorium współczesnej Polski. A trzeba na to zwrócić uwagę zarówno na linii dyplomatycznej, którą zajmuje się nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych (stosowne oświadczenie zostało już wydane), jak i na linii ekspertów - aby upowszechnić przekonanie, że takie działania nie upiększają kraju, który jest członkiem Unii Europejskiej i podpisał wszystkie dokumenty UE w zakresie poszanowania praw mniejszości etnicznych.

— Był Pan uczestnikiem VI Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego i – o ile wiem – delegaci dyskutowali w kuluarach o możliwości ustanowienia 17 września Dniem Jedności Narodowej na Białorusi. Czy są jakieś nowe informacje na ten temat?

— Rzeczywiście, rektor Akademii Zarządzania, znany historyk, który przez długi czas kierował Instytutem Historii Akademii Nauk Białorusi, Wiaczesław Daniłowicz, złożył taką propozycję z trybuny forum i wskazał dwie daty: 17 września - początek kampanii wyzwoleńczej Armii Czerwonej i 14 listopada, kiedy już oficjalnie, zgodnie z wszelkimi procedurami, Zachodnia Białoruś stała się częścią BSRR.

Teraz na oficjalnej stronie Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego odbywa się głosowanie, w którym można wybrać jedną z tych dat.

Obecnie w kręgach zainteresowanych zarówno polityką, jak i życiem społecznym Białorusi toczą się na ten temat dyskusje… Osobiście opowiadam się za 17 września. Ta data jest ludziom dobrze znana. W zachodniej Białorusi odpowiednio upamiętniana, a w wielu miastach i miasteczkach wciąż istnieje wiele ulic „17 września”.

Data 14 listopada 1939 r. jest bardziej zbiurokratyzowana, sformalizowana i wydaje mi się, że wśród Białorusinów mało znana. A 17 września wywołuje pozytywne reakcje prawie u wszystkich. Na Białorusi postrzegana jest raczej pozytywnie.

— Kiedy poznamy wyniki głosowania?

— Głosowanie wciąż trwa, nie znamy ostatecznych danych. Myślę, że w ciągu kilku tygodni.

W każdym razie prezydent wydał polecenie, by rząd ustanowił to święto i zaproponował konkretną datę. Wszystko powinno zakończyć się w ciągu miesiąca. Dlatego wyniki poznamy w bliskiej przyszłości.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
„Bury - nasz bohater": w Hajnówce odbył się Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
Hajnówka: Zacznijmy bardziej myśleć
MSZ Rosji: Działania Polski wobec Swiridowa to brudna historia
V Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce – wideo
Tagi:
ABW, neonazizm, nazizm, MSZ, Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, Żołnierze Wyklęci, Żołnierze wyklęci, skandal, stosunki dyplomatyczne, stosunki międzynarodowe, Polska, Białoruś, mniejszości narodowe, mniejszości etniczne
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz