02:26 11 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
0 62
Subskrybuj nas na

Czy jedna dawka szczepionki naprawdę wystarczy dla tych, którzy już mieli COVID-19? Amerykańscy naukowcy, w ślad za polskimi specjalistami zasugerowali, że nawet jedna dawka wystarczy do uzyskania stabilnej odporności i z dużym prawdopodobieństwem ochroni przed innymi szczepami.

Jednak nie wszyscy eksperci zgadzają się z tym punktem widzenia.

Różnica odporności

Na początku lutego liczba osób zaszczepionych przeciwko nowej infekcji koronawirusem na świecie po raz pierwszy zrównała się z liczbą osób, które wyzdrowiały: było ich około stu milionów. Ale różnica się powiększa. Według Bloomberga, na całym świecie od 13 marca użyto ponad 345 miliony dawek szczepionek przeciwko koronawirusowi. U ponad 119 milionów osób zdiagnozowano COVID-19.

Zarówno zaszczepieni, jak i osoby, które wyzdrowiały, tworzą tzw. odporność populacyjną - zbiorowę ochronę przed chorobami. Według prognoz epidemiologów, gdy ich udział osiągnie 60-70% populacji, można spodziewać się spadku pandemii, a już przy 30% spowolnienia rozprzestrzeniania się choroby.

Badacze koncentrują się przede wszystkim na poziomach przeciwciał. Wskaźnik ten może się znacznie różnić u zaszczepionych i chorych pacjentów, zwłaszcza jeśli dana osoba stosunkowo łatwo przechodzi Covid.

„U 18% pacjentów z przebiegiem bezobjawowym lub niskobjawowym  przeciwciała w ogóle nie są wytwarzane, co wyjaśniło się po przetworzeniu danych z trzech projektów pilotażowych prowadzonych przez Rospotrebnadzor w 26 regionach Rosji. Przebadaliśmy 76 tysięcy osób w okresie letniego zniżenia zachorowalności, jesienią i całkiem niedawno. To nie oznacza, że ​​nie mają one żadnej ochrony przed wirusem, bowiem tworzy się pamięć limfocytów T. Tyle, że w badaniach populacyjnych ten parametr zwykle nie jest sprawdzany” - powiedział Sputnikowi zastępca dyrektora Centralnego Instytutu Badawczego Epidemiologii Rospotrebnadzoru, członek Rosyjskiej Akademii Nauk, Aleksandr Gorelow.

Jak zauważył z kolei Iwan Konowałow, docent Katedry Chorób Zakaźnych Dzieci na Rosyjskim Narodowym Uniwersytecie Medycznym im. Pirogowa, przeciwciała po infekcji nie zawsze neutralizują wirusa, w przeciwieństwie do poszczepiennych. Po szczepieniu stężenie przeciwciał jest zwykle wyższe niż po przebytej chorobie, zwłaszcza jeśli była ona łagodna.

„Wynika to z indywidualnych cech odpowiedzi immunologicznej, która czasami jest niedoskonała. Dlatego obserwujemy np. przypadki ponownej infekcji, chociaż są one dość rzadkie i z reguły typowe dla pacjentów z obniżoną odpornością lub tych, którzy są w stanie zwiększonego obciążenia wirusowego, na przykład wśród pracowników medycznych w strefach „covidowych”. Teraz jest już jasne, że osoba chora z objawami zachowuje odporność przez trzy do sześciu miesięcy po wyzdrowieniu. W tym okresie szczepienie nie jest bezpośrednio zalecana dla takiej osoby" - podkreślił lekarz.

Aleksandr Gorelow uważa, że ​​odporność trwa dłużej: co najmniej sześć miesięcy, a maksymalnie dziesięć miesięcy.

„Teraz bierzemy pod uwagę sześć do ośmiu miesięcy” - wyjaśnia specjalista od chorób zakaźnych. - „Ale ostateczne dane pojawią się jesienią, wtedy będzie jasne, czy konieczne jest szczepienie chorych. W tej kwestii będziemy orientować się na tempo mutacji nowego koronawirusa. Jeśli zmienia się szybko i istotnie, jak na przykład czynnik wywołujący grypę, szczepienia będą generalnie coroczne dla wszystkich. Jeśli mutacje są neutralne i nie zmieniają znacząco genomu, taktyka szczepień będzie inna, dlatego nadal nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy konieczne jest szczepienie chorych i kiedy dokładnie.

Jedna dawka wystarczy? Wszystko zależy od mutacji koronawirusa

Ampułki szczepionki przeciwko COVID-19 zarejestrowane po raz pierwszy w Rosji 11 sierpnia 2020 roku
© Sputnik . Press service of the Ministry of Health of the Russian Federation
Według naukowców z centrum medycznego Mount Sinai (USA) osobom, które chorowały na COVID-19 na początku epidemii, lepiej jest się zaszczepić. To prawda, że ​​wystarczy jedna dawka leku, aby chronić się przed infekcją. Mowa o szczepionkach mRNA.

Naukowcy zaszczepili dwie grupy ochotników: tych, którzy chorowali kilka miesięcy temu (w ich ciałach pozostały przeciwciała neutralizujące wirusy) oraz tych, którzy nigdy nie doświadczyli infekcji. Liczba przeciwciał po pierwszej dawce leku u byłych pacjentów była 10-45 razy większa. Zatem eksperci doszli do wniosku, że druga dawka nie jest im niezbędna.

„Proponują tak zwane szczepienie przypominające” - zauważa Aleksandr Gorelow. - „Ta taktyka jest stosowana w przypadku wielu chorób zakaźnych - błonicy, tężca, krztuśca, odry, różyczki. Na razie nie wiemy, jak długo utrzymuje się odpowiedź immunologiczna i odporność. Tylko odpowiadając na te pytania można opracować odpowiednią strategię szczepień.

Powtarzam: kluczową kwestią jest wciąż mutacja i zrozumienie, na ile szybko i znacząco zmienia się SARS-CoV-2”.

Szczepionka przeciwko COVID-19 - jak klocki LEGO

Na świecie wciąż nie ma zgody co do tego, czy konieczne jest szczepienie chorych, a jeśli tak, to po jakim czasie po wyzdrowieniu. Eksperci WHO zauważają: czas trwania odporności na nową infekcję koronawirusem jest nieznany, dlatego lepiej zadbać o bezpieczeństwo. Najlepszą opcją, zgodnie z ich zaleceniami, jest zaszczepienie się około sześć miesięcy po przebyciu infekcji COVID. Praktycznie nie stwierdza się powtórnych infekcji wcześniej.

Podobny punkt widzenia podzielają niemieccy epidemiolodzy z Instytutu Kocha. Jednak brytyjscy eksperci radzą się pospieszyć i zaszczepić w ciągu 28 dni po wyzdrowieniu. Jednocześnie, jak dotąd, tylko Francja wydała oficjalne zalecenia dotyczące podania tylko jednej dawki osobom, które wyzdrowiały.

Ministerstwo Zdrowia Rosji w „Tymczasowych zaleceniach metodycznych” zastrzega, że ​​„osoby, które mają pozytywne wyniki testów na obecność immunoglobulin klasy G i M wirusa SARS-CoV-2, uzyskane poza przygotowaniem do szczepienia, nie będą szczepione”.

Sądząc po pracy brytyjskich naukowców, osoby, które wyzdrowiały i osoby zaszczepione pierwszą dawką szczepionki mRNA, mają w przybliżeniu taki sam poziom przeciwciał neutralizujących wirusa. Ale u tych, którzy przebyli tę chorobę, już po jednym wstrzyknięciu ich koncentracja wzrasta kilkadziesiąt razy.

Oznacza to, że sądząc po danych naukowców, u osób, które przeszły covid jest wyzwalana pamięć immunologiczna - zdolność układu odpornościowego do szybkiego i celowego rozpoznawania patogenu, z którym organizm już się spotkał i prawidłowego reagowania na niego.

Dzięki temu osoby zarażone początkowym chińskim wariantem SARS-CoV-2 są zwykle chronione przed ponownym zakażeniem. Badania pokazują, że przeciwciała w surowicy krwi osób chorych mogą zneutralizować szczep z Wuhan. Ale z nowymi - brytyjskimi i południowoafrykańskimi - nie zawsze sobie radzą.

Ale osoby zaszczepione również borykają się z tym problemem. Kilka badań jednocześnie, w tym przeprowadzone przez twórców szczepionek mRNA, pokazują, że przeciwciała poszczepienne gorzej walczą z brytyjską, a zwłaszcza z południowoafrykańską odmianą SARS-CoV-2.

„Obecnie szczepy nowego koronawirusa krążące na świecie - brytyjskie, południowoafrykańskie, japońskie, chińskie - blokują rosyjskie szczepionki. Jeśli wirus będzie nadal mutować, zareagujemy szybko” - wyjaśnia Aleksandr Gorelow. - "Stworzyliśmy platformę dla preparatu i technologii wytwarzania. Ponadto istnieje produkcja skalowana, dlatego skład szczepionki można łatwo zmienić, jak klocki lego.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Naukowcy odkryli rolę aspiryny w profilaktyce COVID-19
Szef WHO apeluje o zwiększenie finansowania projektu COVID-19
Tagi:
koronawirus, szczepionka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz