08:49 17 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
Stosunki polsko-rosyjskie (33)
73726
Subskrybuj nas na

Choć Rosjanie uważają, że najbliżsi im są Białorusini, to nie postrzegają Polaków jako „obcych” i chętnie zaprzyjaźniliby się z obywatelami sąsiedniego kraju, zostając np. współpracownikami w jednym zespole.

Świadczą o tym dane z badania socjologicznego Ogólnorosyjskiego Ośrodka Badania Opinii Społecznej (WCIOM) „Badanie percepcji stosunków polsko-rosyjskich przez Rosjan i Polaków”, którego wyniki zostały dziś zaprezentowane w międzynarodowym multimedialnym centrum prasowym na konferencji online w MIA Rossiya Segodnya. Oficjalnym partnerem wydarzenia był Sputnik Polska.

Badanie, zainicjowane przez Rosyjsko-Polskie Centrum Dialogu i Porozumienia w grudniu 2020 roku, stanowi kontynuację serii podobnych badań z 2012 i 2014 roku.

Minęło 6 lat od ostatniego sondażu, chciałabym przyjrzeć się możliwym zmianom, które wpłynęły na stanowiska stron - obywateli Rosji i Polski. Ponadto dekret o utworzeniu naszego ośrodka został podpisany w październiku 2011 roku. W 2021 roku przekroczymy nasz pierwszy dziesięcioletni kamień milowy. I w związku z tym chciałabym zobaczyć, do czego doprowadziły prace naszego ośrodka w zakresie współpracy kulturalnej i humanitarnej, mające na celu zbliżenie do siebie Rosjan i Polaków" - mówi Aleksandra Gołubowa, dyrektorka Rosyjsko-Polskiego Centrum Dialogu i Porozumienia.

Polacy najbardziej dystansują się od Rosjan i Chińczyków

Jak informuje Olga Kamienczuk, szefowa praktyki badań międzynarodowych we WCIOM, w badaniu, dla którego dane zostały zebrane telefonicznie w formie losowej próby, wzięło udział 1600 dorosłych Rosjan i 1000 dorosłych Polaków.

Według sondażu najbliższym narodem dla Polaków są Czesi i Amerykanie, w przypadku Rosjan to Białorusini. Okazało się też, że Polacy najbardziej dystansują się od Rosjan i Chińczyków. Jeśli chodzi o Rosjan, sytuacja tutaj jest trochę inna. Chociaż Białorusini są bliżej Rosjan, Rosjanie też nie postrzegają Polaków jako obcych. Obywatele rosyjscy nie mają nic przeciwko przyjaźni z Polakami, na przykład kolegami w pracy. Jeśli mowa o kwestiach zakładania rodziny, to ze strony Polaków nie ma tu wielkiego entuzjazmu, ale i tak jedna trzecia polskich respondentów nie ma nic przeciwko związaniu się z Rosjanką lub Rosjaninem - tłumaczy Olga Kamienczuk.

Jeśli chodzi o obraz Polski w odbiorze społecznym Rosjan, warto zwrócić uwagę na zwiększone zainteresowanie państwem sąsiednim. Na taki wniosek pozwala analiza odsetka osób, którym trudno było wymienić jakiekolwiek skojarzenia z Polską: w 2012 i 2014 roku 43-44% badanych miało z tym trudności, a w 2020 r. tylko 12%. Główne skojarzenia Rosjan z Polską mają charakter geograficzny. Ważną dominantą jest także wrogi stosunek Polski do Rosji.

Uczestnicy konferencji na temat badań o stosunkach polsko-rosyjskich, Moskwa 24.03.2021 r.
© Sputnik . Anna Sanina
Uczestnicy konferencji na temat badań o stosunkach polsko-rosyjskich, Moskwa 24.03.2021 r.

Jeśli nie przyjaciele, to przynajmniej sojusznicy

Jak pokazują wyniki badania, obecny stan stosunków polsko-rosyjskich można scharakteryzować jako stagnację.

„Społeczna ocena stosunków między Rosją a Polską ujawniła interesujący trend. O ile w 2014 r. była ujemna - zarówno po stronie  Rosji, jak i po stronie Polski - to teraz nie pogorszyła się i nie poprawiła się” - precyzuje przedstawicielka WCIOM. I jednocześnie dodaje, że respondenci zarówno ze strony rosyjskiej, jak i polskiej są skłonni uważać, że państwa powinny „traktować się jak sojusznicy - 42% w Polsce i 40% w Rosji, oraz odpowiednio 22% i 28% - że powinny być przyjaciółmi".

Z kolei ambasador Rosji w Warszawie Siergiej Andriejew, który dołączył do gości za pośrednictwem łącza wideo, przyznał, że w ciągu ostatniego roku w relacjach między Moskwą a Polską nie zaszły żadne znaczące zmiany na lepsze, nie ma natomiast istotnych przeszkód dla ich normalizacji.

W społeczeństwie nie ma wyraźnego zapotrzebowania na normalizację stosunków z Rosją. W tym względzie nie ma celowego wpływu na polityków. Temat normalizacji stosunków z Rosją nie istnieje w aktualnej polskiej polityce. Każdy, kto wysuwa się z pomysłami takiego planu, jest natychmiast narażony na masowe zniesławienie przez społeczność polityczną i przez media jako piąta kolumna, „agent Kremla” - powiedział.

Siergiej Andriejew powiedział też, że przez 6,5 roku jako ambasador Rosji w Warszawie w osobistej komunikacji z Polakami praktycznie nie spotkał się z przejawami złej woli wobec siebie i Rosji, dopóki rozmowa nie schodziła na kwestie polityczne lub historyczne.

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew i inni uczestnicy konferencji na temat badań o stosunkach polsko-rosyjskich, Moskwa 24.03.2021 r.
© Sputnik . Anna Sanina
Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew i inni uczestnicy konferencji na temat badań o stosunkach polsko-rosyjskich, Moskwa 24.03.2021 r.

Polacy nie wyobrażają sobie, że mogą być traktowani obojętnie

Obchody rocznicy zbrodni katyńskiej
© Sputnik . Grażyna Garboś
Według kierownika Katedry Historii Słowian Południowych i Zachodnich Moskiewskiego Uniwersytetu im. Łomonosowa, członka rosyjsko-polskiej Grupy ds. Trudnych Giennadija Matwiejewa, zastój w stosunkach rosyjsko-polskich wynika m.in. z działań polskiej propagandy, która buduje swoją linię w oparciu o wydarzenia historyczne.

Przede wszystkim to Katyń i tragedia smoleńska. Rosjanie również mogli ostrzej podnieść kwestię losów radzieckich jeńców wojennych w czasie wojny 1919-1921. Ale robimy to w znacznie mniejszym stopniu. Wszyscy rozumieją, że dzisiejsze pokolenie nie może bez końca ponosić odpowiedzialności za działania dziadków i pradziadków. Na szczęście młodzi ludzie, będący celem propagandy, prędzej czy później dorastają i zaczynają myśleć samodzielnie - mówi Giennadij Matwiejew.

Z tym, że to głównie media wpłynęły na przedstawiony obraz ankiety zgadza się również autorka książki "Marszałkowie zwycięstwa. Wspomnienia rodzinne" Ariadna Rokossowska. Gość wydarzenia jako przykład podała inną ankietę.

„Polacy nie mogą sobie wyobrazić, że ktoś może być obojętny w stosunku do Polski. Ale jedno z badań pokazało, że 44% Rosjan nie miało żadnych skojarzeń ze słowem „Polska”, 7% chciało powiedzieć o jej położeniu geograficznym, a 5% respondentów wymieniło Polskę w kontekście producenta jakościowych towarów, a kolejne 5% wspomniało jej nieprzyjazny stosunek do Rosji. W Polsce mówi się o Rosji, że to imperium zła. Polacy patrzą na nas z politycznego punktu widzenia, bo Rosja jest czynnikiem polityki wewnętrznej w Polsce, rosyjskim zagrożeniem, wrogiem, któremu trzeba się oprzeć” - powiedziała Ariadna Rokossowska.

Czy rosyjscy dziennikarze zagrażają bezpieczeństwu Polski?

Również polski polityk i publicysta Mateusz Piskorski, który dołączył do gości wydarzenia za pośrednictwem łącza wideo, nie widzi w obecnej sytuacji nic dziwnego.

„Rola mediów w tej sprawie jest decydująca. Właśnie wczoraj dowiedzieliśmy się od przedstawiciela polskich służb specjalnych, że tym rosyjskim dziennikarzom, którzy w opinii polskiego rządu zajmują się prorosyjską propagandą, nie wolno wjeżdżać do Polski. Jak więc wierzyć w możliwość przekazywania obiektywnych informacji, skoro w Polsce prawie nie ma stałych korespondentów rosyjskich? Oczywiście atmosfera w Polsce nie sprzyja ich pracy. Wszystko to komplikuje nasze i tak już trudne relacje" - mówi Mateusz Piskorski.

Jego zdaniem po wydarzeniach krymskich retoryka polskich władz uległa radykalnej zmianie.

O ile przed 2014 r. istniała krytyka Rosji jako państwa, to po 2014 roku w wielu polskich mediach zaczęła pojawiać się szowinistyczna krytyka nie tylko kierownictwa politycznego Rosji, ale także obywateli Rosji w ogóle. Niestety, w Polsce na przykład nie pamięta się pozytywnych momentów naszej wspólnej historii - wspólnoty jednostek polskich i rosyjskich podczas zdobycia Berlina w 1945 roku. Tutaj mówi się wyłącznie o tragicznych momentach w historii - przyznaje Mateusz Piskorski.

„Zabierzcie pomnik z miejsca śmierci Czerniachowskiego”

Ambasador Rosji w Warszawie Siergiej Andriejew przypomniał z kolei sytuację z demontażem pomników żołnierzy radzieckich w Polsce, co również, jego zdaniem, nie przyczynia się do powstania nadziei na normalizację stosunków polsko-rosyjskich.

„O ile w 1997 r. było 561 pomników, teraz jest ich nieco ponad sto. Na terenie Polski zginęło 600 tysięcy żołnierzy radzieckich - nie tylko tam, gdzie stały te pomniki. Na przykład mówi się nam: zabierzcie pomnik z miejsca śmierci Czerniachowskiego, a teren, na którym zginął i który wyzwolił, czy też nam zaproponują go zabrać?” - pyta ambasador Rosji.

Niemniej jednak, zdaniem członka rosyjsko-polskiej Grupy ds. Trudnych, historyka Giennadija Matwiejewa, wciąż istnieje nadzieja na normalizację stosunków polsko-rosyjskich, ale wiele zależy od sytuacji w państwach ościennych - Ukrainie, Białorusi.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Stosunki polsko-rosyjskie (33)

Zobacz również:

„Polacy śpiewają rosyjskie piosenki, oglądają rosyjskie filmy, ale są także gotowi walczyć”
„Głęboka przepaść” w stosunkach Polski i Rosji: jest szansa na poprawę?
Rosjanie o Polakach i Polacy o Rosjanach: konferencja na temat badań o stosunkach polsko-rosyjskich
Tagi:
Rosjanie, Polacy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz