17:05 17 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
32818
Subskrybuj nas na

„Ukrainki doceniają polskich mężczyzn, mniej narzekają, cieszą się z tego, co mają. A poza tym mają większy niż Polki szacunek do mężczyzn” – wyjaśnia właściciel biura matrymonialnego Zdzisław Kierszko, odpowiadając na pytanie Sputnika, dlaczego Polacy tak chętnie zawierają związki małżeńskie z Ukrainkami.

Liczba małżeństw polsko-ukraińskich stale rośnie. Mówią o tym dane statystyczne. GUS informował, że 31 grudnia 2019 roku w Polsce mieszkało ponad 2 mln cudzoziemców. Chociaż, jak podaje Business Insider, w pierwszej dziesiątce na liście tej znaleźli się również obywatele Białorusi (105 404 tys.), Niemiec (77 073) i Mołdawii (37 338 tys.), to liczba Ukraińców w Polsce wygląda naprawdę imponująco: 1 351 418.

O tym, że w ostatnich latach zwiększyła się liczba rejestrowanych w Polsce małżeństw polsko-ukraińskich, media pisały jeszcze kilka lat temu.

Demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego wskazywał m.in. na to, że w ciągu ostatnich 20 lat liczba takich małżeństw rośnie dynamicznie (jeśli w 2011 roku było ich 298, to w 2013 roku - 424, 573 w 2015 roku, 1035 w 2017 roku i 1338 w 2018 roku).

Zdaniem prof. Szukalskiego, najwięcej małżeństw polsko-ukraińskich zawieranych jest w dwóch województwach – dolnośląskim i lubuskim, ale wynika to z dużego skupiska Ukraińców w zachodniej części Polski, chodzi np. o repatriantów ze Wschodu. Na trzecim miejscu jest województwo lubelskie. Z powodu bliskości granicy przyjeżdża tu dużo studentów i pracowników sezonowych.

Polki są bardziej wymagające

Jeśli zwiększenie liczby rejestrowanych polsko-ukraińskich małżeństw demograf tłumaczy właśnie konsekwencją pojawienia się w ostatnich latach w Polsce dużej liczby ukraińskich imigrantów, to właściciel biura matrymonialnego internetowego Ukraińsko-Polskie kobiety Zdzisław Kierszko przekonany jest, że chodzi głównie o zalety kobiet z Ukrainy.

„Ukrainki doceniają polskich mężczyzn, mniej narzekają, cieszą się z tego, co mają. A poza tym mają większy niż Polki szacunek do mężczyzn, są mniej wymagające” – wyjaśnia w rozmowie ze Sputnikiem Zdzisław Kierszko.

Według niego Polacy, którzy prowadzą biznes i nie mają czasu na szukanie kobiety do zawarcia związku małżeńskiego, zwracają się do biur matrymonialnych z prośbą o znalezienie dla nich „Ukrainki, Białorusinki czy Rosjanki, które też wchodzą w grę”.

Ukrainki są bardziej pracowite od Polek

Zdaniem Zdzisława Kierszki, zainteresowanie dziewczynami ze wschodu łatwo wytłumaczyć.

„Dużo Polaków pochodzi w ogóle z ukraińskich stron. Niektórzy mają rodziców, którzy urodzili się na Zachodniej Ukrainie. Na przykład, moja babcia i dziadek urodzili się w Tarnopolu. Ja tak sobie kiedyś pomyślałem, język ukraiński jest dla mnie bardzo zrozumiały, więc pojadę sobie w tę stronę, skąd pochodzi moja rodzina, poszukam tam żony” – mówi Zdzisław Kierszko i dodaje, że jego trzecia żona jest Ukrainką. Z zawodu jest ona pielęgniarką, ale w Polsce pracuje jako opiekunka medyczna.

„Z własnego doświadczenia wiem, że Ukrainki na pewno są bardziej pracowite od Polek. Wiadomo, że są wyjątki i tu, i tam – w każdym kraju. Ale Ukrainka na Ukrainie zarabia w przeliczeniu 300-400 złotych, a w Polsce ta kobieta zarabia 2,5 tys., a nawet 3 tys. złotych. A ceny na podstawowe artykuły na Ukrainie są takie same, jak w Polsce. Z tego powodu żeby utrzymać rodzinę, Ukrainka musi pracować 2-3 razy więcej. Oprócz tego, Ukrainki widzą, że Polacy mają szacunek do kobiet, niektóre uważają, że ukraińscy mężczyźni są bardziej, że tak powiem, aroganccy, chociaż oczywiście nie wszyscy” – stwierdza właściciel biura matrymonialnego.

Zdzisław Kierszko nie uważa, że Ukrainki, wybierając na męża Polaków, kalkulują, z kim bardziej opłaca się być w związku. A przecież niektórzy właśnie tak myślą.

„Po pierwsze, Ukrainki uciekają do pracy na Zachód, nie tylko do Polski. Po drugie, Polak sobie często wyobraża, że Ukrainka bierze ślub z polskim chłopakiem, żeby dostać obywatelstwo polskie. A przecież obywatelstwo polskie daje tylko prezydent Polski w szczególnych przypadkach. Ukrainki też czasem myślą, że wezmą ślub i dostaną obywatelstwo Polskie czy zezwolenie na pobyt stały. Z żoną (jestem) dwa lata, i dostanie ona na razie tylko pobyt czasowy. O obywatelstwie polskim nie ma co myśleć” – wyjaśnia rozmówca Sputnika.

Nie przygoda - tylko stały związek

Według rozmówcy pandemia Covid-19 odbiła się jednak negatywnie na pracy jego biura matrymonialnego.

„Pary, które chciałyby być razem są teraz rozdzielone z powodu obostrzeń, a też duży problem jest, jeśli nawet uda im się przez 3 miesiące być razem, po 3 miesiącach Ukrainka musi wyjechać na 3 miesiące na Ukrainę i znów po 3 miesiącach może wrócić” – mówi Zdzisław Kierszko.

Podkreśla, że biura matrymonialne jednak wciąż nie tracą na popularności, chociaż dużo ludzi korzysta z serwisów w Internecie, które też pomagają znaleźć partnera.

„Na tych randkowych portalach, w sieciach społecznościowych nie można pomyśleć o stałym związku, tylko o przygodzie. U nas są kobiety i mężczyźni, którzy szukają związków stałych i małżeństwa” – przekonuje właściciel biura matrymonialnego internetowego Ukraińsko-Polskie kobiety Zdzisław Kierszko.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ukraiński minister oskarża Rosjan o „przywłaszczanie ukraińskiego barszczu”
Ukraińscy żołnierze przeprowadzili w Donbasie ćwiczenia z wykorzystaniem amunicji bojowej - foto
Poroszenko „podpowiada” ukraińskim władzom strategię walki w Donbasie
Tagi:
mężczyźni, Polska, Ukraina, Polacy, małżeństwo, żona, kobiety, kobiety
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz