04:27 11 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
221448
Subskrybuj nas na

„Dziennikarka miała na myśli tylko to, że polskie władze próbują troszeczkę „ucukrować” relacje polsko-żydowskie. Nie trzeba tej pani niczego innego przypisywać” – komentuje awanturę wokół artykułu publicystki „The New Yorker” Mashy Gessen były dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego prof. Paweł Śpiewak.

Jak wcześniej informował Sputnik, ambasada Polski w Waszyngtonie zaprosiła Mashę Gessen do złożenia wizyty w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Propozycja jest pokłosiem negatywnych reakcji na artykuł pt. Historycy atakowani za badanie roli Polski w Holokauście, który amerykańsko-rosyjska publicystka żydowskiego pochodzenia napisała w internetowej części „New Yorkera”. 

Dotyczyło ono sądowej sprawy prof. Barbary Engelking i prof. Jana Grabowskiego, autorów książki „Dalej jest noc”, która przedstawia losy Żydów w okupowanej Polsce. W lutym warszawski Sąd Okręgowy orzekł, że autorzy mają przeprosić za przedstawienie nierzetelnych informacji z książki

Gwałtowną reakcję ambasadora Polski w USA Piotra Wilczka wywołało m.in. stwierdzenie z artykułu Gessen, że „aby uniewinnić naród z morderstw trzech milionów Żydów, polski rząd posunie się nawet do ścigania uczonych za zniesławienie”. W ocenie dyplomaty użycie takiej tezy jest „wypaczeniem historii Holokaustu” i „świadczy o braku podstawowej wiedzy historycznej”, w uzupełnieniu której mogłaby pomóc wizyta dziennikarki w muzeum Auschwitz-Birkenau.

Politycy nie mają żadnych kompetencji, żeby ocenić tę książkę

– Dziennikarka miała na myśli tylko to, że polskie władze próbują troszeczkę „ucukrować” relacje polsko-żydowskie. Nie trzeba tej pani niczego innego przypisywać. Mam wrażenie, że Polacy strasznie mocno na ten artykuł zareagowali i czują się bardzo dotknięci niektórymi sformułowaniami. Ale jeżeli chodzi o przypisywanie Polakom zamordowania 3 mln Żydów, to takiej tezy nikt nigdy absolutnie nie wygłosił

– mówi w komentarzu dla Sputnika były dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego prof. Paweł Śpiewak

Według niego wszystko zaczęło się od wyroku w sprawie książki „Dalej jest noc”

– Fundacja Reduta Dobrego Imienia i PiS, która ją popiera, były głównymi motorami całej tej sprawy. Posłużyła ona jako pretekst do ataku na  prof. Jana Grabowskiego i prof. Barbarę Engelking. Ze wszech miar wyrok nie jest uzasadniony dobrze i mam nadzieję, że będzie wniesione odwołanie.

– Podejrzewam, że polscy politycy nie mają żadnych kompetencji, żeby w ogóle oceniać tę książkę. Chodzi o to, że na przykład minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek – który też wypowiadał się na jej temat – w życiu nie miał jej w ręku, chociaż nazwał ją „antypolskim szmatławcem”. To jest dla mnie kompromitujące

– uważa prof. Paweł Śpiewak. 

Były dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego prof. Paweł Śpiewak
© AFP 2021 / Wojtek Radwanski
Były dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego prof. Paweł Śpiewak

„Media mają prawo mówić to, co chcą” 

Zdaniem rozmówcy Sputnika wokół kwestii stosunków polsko-żydowskich polscy politycy tworzą pewną atmosferę, i to nie tylko w Polsce. 

– Tworzą klimat, który potem wpływa na światową opinię publiczną. Wcześniej chodziło o ustawę, dotyczącą sprawy Instytutu Pamięci Narodowej, którą prowadził PiS, a potem się z niej wycofał. De facto zakazywała ona krytycznej oceny zachowań Polaków w czasie II wojny światowej. To ustawa nie do przyjęcia z każdego punktu widzenia. Więc rząd robi wszystko, żeby stworzyć negatywne opinie o sobie samym - mówi prof. Paweł Śpiewak. 

Był zaskoczony, że ambasador Polski w USA Piotr Wilczek wyraził oburzenie sugestią Mashy Gessen. 

– To nie powinno być przedmiotem wypowiedzi ambasadora. „The New Yorker” nie jest czasopismem reprezentującym w jakikolwiek sposób polityczne kręgi. To nie jest osobne państwo, to jest jedno z wielu amerykańskich mediów. Media mają prawo mówić to, co chcą. A rola ambasadora nie polega na tym, żeby oceniać poszczególne gazety z punktu widzenia poprawności czy niepoprawności informacji

– podkreśla prof. Paweł Śpiewak. 

„Trzeba bardzo uważać na każde sformułowanie” 

Uważa on, że wizyta w Muzeum Auschwitz-Birkenau naprawdę pomogłaby dziennikarzom, w tym Mashy Gessen, postawić kropkę nad i w wielu kwestiach historycznych. 

– Bardzo się cieszę, że ona przyjedzie. W moim przekonaniu warto, żeby ta pani porozmawiała z różnymi środowiskami i na tej podstawie wyrobiła sobie jakieś głębsze opinie. Zwiedzanie Muzeum Auschwitz-Birkenau jest z całą pewnością ważne, pomoże to w rozstrzyganiu sporu – mówi prof. Paweł Śpiewak. 

Jak już informowaliśmy, redakcja „The New Yorker” zdecydowała się na korektę artykułu Gessen. – Artykuł został zaktualizowany w celu wyjaśnienia kwestii śledztwa Jana Tomasza Grossa. Podtytuł został zaktualizowany w celu uwzględnienia odniesienia do nazistowskiej okupacji Polski i dokładniejszego opisu potencjalnych zagrożeń prawnych dla naukowców – napisano w nocie edytorskiej, która pojawiła się pod artykułem publicystki na stronie „The New Yorker”. 

– Ja nie znam tej korekty, więc trudno mi coś powiedzieć na ten temat. Ale z całą pewnością wymagało to wyjaśnienia sformułowania, tego co dziennikarka miała na myśli. To świadczy tylko o tym, że – być może – jak się pracuje nad tak delikatnymi kwestiami, trzeba bardzo uważać na każde sformułowanie

– powiedział na zakończenie rozmowy były dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego prof. Paweł Śpiewak. 


AKTUALIZACJA: W tekście błędnie wskazano, że prof. Paweł Śpiewak jest dyrektorem Żydowskiego Instytutu Historycznego. Od 1 stycznia 2021 roku nie piastuje tego stanowiska. Przepraszamy czytelników i rozmówcę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Muzeum Auschwitz-Birkenau reaguje na epidemię koronawirusa
Dziennikarka zaproszona do Muzeum Auschwitz. Pisała o „współudziale” Polski w Holokauście
Dostałam groźby śmierci: dziennikarka zszokowana reakcją na artykuł o roli Polski w Holokauście
USA przekażą 2 mln dolarów na wsparcie Muzeum Auschwitz-Birkenau
Tagi:
Holokaust, Auschwitz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz