20:02 21 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
7234
Subskrybuj nas na

„W żadnym wypadku żadnych dziennikarzy nie można represjonować, niezależnie od tego, w jakiej redakcji są zatrudnieni i jakie są ich polityczne powiązania” – powiedział polski polityk i publicysta, prof. Jan Hartman, komentując prześladowanie na Łotwie dziennikarzy, którzy piszą dla rosyjskojęzycznych mediów.

Łotewska Prokuratura Generalna odmówiła zamknięcia sprawy karnej przeciwko dziennikarce Ałle Berezowskiej, wszczętej w związku z jej współpracą z międzynarodową agencją informacyjną Rossiya Segodnya. W grudniu rosyjskojęzyczni dziennikarze łotewscy, w tym współpracujący z portalami Baltnews i Sputnik Latvia, zostali oskarżeni o naruszenie reżimu sankcji UE na podstawie art. 84 łotewskiego prawa karnego - „Naruszenie reżimu sankcji UE”, który przewiduje karę od grzywny do pozbawienia wolności. Dziennikarze zostali przeszukani, zabroniono im opuszczenia miejsca zamieszkania.

Baltnews i Sputnik Łotwa są powiązane z grupą medialną MIA Rossiya Segodnya. Jednocześnie łotewscy dziennikarze, którzy piszą dla tych mediów, nie są ich pracownikami, lecz działają jedynie, jako niezależni autorzy.

Ałła Berezowska jest jedną z dziennikarek, przeciwko którym wszczęto postępowanie karne. Postanowiła zaskarżyć to w prokuraturze.

Łotewskie traktowanie sankcji personalnych

Rosyjskie MSZ nazwało działania łotewskich władz wobec rosyjskojęzycznych dziennikarzy akcją karną i rażącym przykładem naruszenia podstaw demokratycznego społeczeństwa - wolności mediów i wypowiedzi. Jak wyjaśnia ministerstwo, sankcje UE mają charakter personalny, dotyczą osobiście dyrektora generalnego Agencji Rossija segodnia Dmitrija Kisielewa i nie mogą dotyczyć wszystkich współpracujących z holdingiem medialnym.

W czerwcu 2020 roku Łotwa zakazała nadawania kanałów telewizyjnych RT, RT HD, RT Arabic, RT Spanish, RT Documentary HD, RT Documentary, RT TV, argumentując swoją decyzję tym, że należą one do dyrektora generalnego MIA Rossiya Segodnya Dmitrija Kisielowa, który podlega sankcjom UE. Jednak Kisielow jest dyrektorem generalnym MIA Rossiya Segodnya, a redaktorem naczelnym RT - Margarita Simonian, która nie podlega żadnym unijnym sankcjom. Firmy te są odrębnymi podmiotami prawnymi, informacje te są znane od dawna i znajdują się w domenie publicznej. 

Władze krajów bałtyckich wielokrotnie utrudniały rosyjskim mediom pracę. Rosyjskie MSZ zauważyło, że przypadki prześladowania mediów w krajach bałtyckich „wyraźnie pokazują, ile w praktyce warte są demagogiczne wypowiedzi na temat przestrzegania przez Wilno, Rygę i Tallin zasad demokracji i wolności słowa”.

Prof. Jan Hartman, polski polityk i publicysta, mimo wyrazów osobistego braku sympatii dla Agencji Sputnik, odniósł się jednak do problemu związanego z prześladowaniami rosyjskojęzycznych dziennikarzy na Łotwie w sposób merytoryczny.

Czy Pan zdaje sobie sprawę z tego, że reprezentuje Pan medium, które liberalna opinia publiczna, w tym również ja, traktuje jako służebne wobec Władimira Putina. Tak Sputnik jest traktowany w świecie, ja też tak uważam

– powiedział na przywitanie prof. Hartman.

 Dlatego nie chcę komentować sytuacji prawnej tych konkretnie dziennikarzy

– dodał w rozmowie ze Sputnikiem.

„Mój komentarz może mieć charakter tylko bardzo ogólny. Sam jestem dziennikarzem. Więc jeżeli chodzi o sprawy dziennikarzy, ja bym powiedział, że wolność uprawiania zawodu dziennikarza w razie jakichkolwiek wątpliwości powinna być zawsze rozumiana przez instytucje demokratyczne rozszerzająco. Dlatego nie mogą być stosowane żadne represje wobec dziennikarzy ze względu na ich ewentualne polityczne afiliacje bądź afiliacje zatrudniających je redakcji. W żadnym wypadku, żadnych dziennikarzy nie można represjonować, niezależnie od tego, w jakiej redakcji są zatrudnieni i jakie są ich polityczne powiązania. Należy wolność dziennikarską rozumieć rozszerzająco dla uniknięcia niesprawiedliwych sądów.

To moje osobiste zdanie. To jest mój komentarz. Mogę przekazać tylko tego rodzaju zdanie pod swoim nazwiskiem. Wszędzie i zawsze

 – stanowczo powiedział prof. Jan Hartman.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Łotwa: Największy operator TV zakończy transmisję trzech rosyjskich kanałów
Łotwa zakazała transmisji 16 rosyjskojęzycznych stacji telewizyjnych
Łotwa zawiesza nadawanie rosyjskiej telewizji
Łotwa: zablokowano konto bankowe szefa portalu Baltnews
Tagi:
Rosja, atak na dziennikarzy, język rosyjski, Łotwa, wolność słowa, wolność, media społecznościowe, media
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz