Opinie
Krótki link
Autor
28773
Subskrybuj nas na

„Polska zobowiązała się nie tylko do rozbudowy infrastruktury, związanej z przyjmowaniem wojsk amerykańskich na swoim terytorium, a także do pewnych czynności logistycznych, związanych z zapewnianiem obecności amerykańskiej w Polsce” – powiedział dr Leszek Sykulski, komentując nabycie 5 amerykańskich samolotów serii Herkules dla Sił Zbrojnych RP.

Pomiędzy rządem Rzeczypospolitej Polskiej oraz rządem Stanów Zjednoczonych w ramach programu Excess Defense Articles (EDA) została podpisana umowa na dostawę 5 średnich samolotów C-130H dla Sił Zbrojnych RP w formie grantu, a także ich częściowe doposażenie i odtworzenie zdatności do lotu oraz przelot na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, podaje Inspektorat Uzbrojenia.

Jak poinformował rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia major Krzysztof Płatek, pięć nowych używanych C-130H formalnie jest wycenianych przez Amerykanów na około 60 milionów dolarów. Umowa na ich przejęcie opiewa na 14,3 miliona dolarów, które stanowią „koszt regeneracji, paliwa i doposażenia, transportu statków powietrznych do Polski”. Czyli tego, co jest konieczne do ich uruchomienia i przyprowadzenia do Polski. Dostawy wszystkich maszyn powinny zostać zrealizowane do połowy 2024 r., a przylot pierwszego samolotu C-130H do Polski ma nastąpić jeszcze w 2021 r.

Samoloty stanowią nadwyżkę Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. W ramach inspekcji dokonano m.in. oceny ich stanu technicznego oraz oszacowano koszty regeneracji, doposażenia i transportu do Polski. MON faktycznie ogłosił podpisanie umowy z USA na przejęcie zbędnych im samolotów transportowych, które Amerykanie trzymają w zapasie na pustyni. Formalnie są za darmo. 

Ciąg dalszy realizacji umowy z USA

Zdaniem polskiego geopolityka i politologa, dr Leszka Sykulskiego, to jest podtrzymanie umowy o wzmocnionej współpracy obronnej, którą Polska podpisała ze Stanami Zjednoczonymi 15 sierpnia 2020 roku.

Jak twierdzi w rozmowie ze Sputnikiem, to naturalny ciąg decyzyjny, związany z kontynuacją pewnych ustaleń.

Polska zobowiązała się nie tylko do rozbudowy infrastruktury, związanej z przyjmowaniem wojsk amerykańskich na swoim terytorium, a także do pewnych czynności logistycznych, związanych z zapewnianiem obecności amerykańskiej w Polsce – mówi dr. Sykulski.

Niewątpliwie, zakup samolotów transportowych, które ułatwiają pewne zabiegi, procesy logistyczne jest naturalnym przejściem z tej właśnie umowy z 2020 roku – dodaje.

Według Leszka Sykulskiego, samoloty C-130 Herkules w wersji H zastąpią pięć takich samych maszyn w starszej wersji E, które obecnie są używane przez polskie wojsko. Są to samoloty transportowe średniej wielkości z rodziny dużych, stanowią wyposażenie polskiego kontyngentu wojskowego w Afganistanie.

Sputnika mówi, że Herkulesy będą zdecydowanie ułatwiały przerzuty wojsk, przerzuty sprzętu, przerzuty aprowizacji dla wojsk.

„Trafią do Polski nie tylko ludzie, ale trafi cały sprzęt”

„Myślę, że, jeżeli chodzi nawet o przerzut pewnych komponentów logistycznych z republiki Federalnej Niemiec – wiemy, że zgodnie z decyzjami prezydenta Donalda Trumpa także tysiące amerykańskich żołnierzy ma być wycofanych z Niemiec – część tych żołnierzy ma trafić także do Polski. Oczywiście, trafią nie tylko ludzie, ale trafi także cały sprzęt, cała logistyka z nimi związana, i na pewno takie samoloty będą w tym kontekście potrzebne” – mówi dr Sykulski.

Na pytanie, czy wzmocnienie wojskowego transportu powietrznego można interpretować intencjami Polski jako członka NATO demonstracji przygotowań do konfrontacji z Rosją, odpowiedział, że w kontekście napiętych relacji polsko-rosyjskich te rzeczy można interpretować w bardzo różny sposób.

„Natomiast dla mnie w takim kontekście, który nie ma podłoża doszukiwania się żadnych podtekstów czy drugiego dna, jest po prostu realizacją przejść, naturalną konsekwencją umowy z USA. A czy ta umowa była potrzebna, czy była korzystna dla państwa polskiego - mam tutaj bardzo poważne wątpliwości” – stwierdził Leszek Sykulski.

Na ile granty są kuszące?

Co do umowy zakupu samolotów transportowych rozmówca Sputnika przyznał, że nie zna szczegółów tej umowy, więc trudno mu ją oceniać.

„Tego typu umowy są obwarowane przeważnie różnymi dodatkowymi przepisami, które warunkują wykonanie grantów, czyli wykonanie umowy, która jest grantem w pewnym sensie. Wiemy, natomiast, że Stany Zjednoczone wspierają swoich sojuszników właśnie takimi ułatwieniami w zakupie sprzętu. Wiemy doskonale, że Polska tu wielkiego biznesu nie zrobiła. Uważam, że nie był to trafny zakup. Faktem natomiast jest, że Amerykanie zwiększają swoją obecność w tej części świata, wzmacniając w sensie logistycznym swego sojusznika odpowiednim sprzętem” – zaznaczył politolog dr Leszek Sykulski. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Targałem się z potężną rybą na środku Wisły”: oszałamiający połów w centrum Krakowa - foto
Rusza budowa mostu pontonowego na Wiśle
Polak rozbił „europejski bank”: prawie 100 mln złotych trafi nad Wisłę
Skoki narciarskie w Wiśle. Biało-czerwoni na podium
Tagi:
Wojsko Polskie, pomóc wojskowa, wojsko, Polska, Wisła, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz