Opinie
Krótki link
Autor
301183
Subskrybuj nas na

„Najprawdopodobniej 3 maja będzie mowa o tym, że nie wszystkie kraje Europy Środkowej liczą się teraz z interesami europejskiego rdzenia” – uważa ukraiński analityk polityczny Andrij Jermołajew.

Prezydenci Ukrainy, Litwy, Łotwy, Estonii złożą w przyszłym tygodniu wizytę w Polsce, gdzie wezmą udział w obchodach 230. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Jak przekazał szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Krzysztof Szczerski, podczas tej wizyty odbędą się rozmowy Andrzeja Dudy z Wołodymyrem Zełenskim. Jak się oczekuje, będą poruszone, między innymi, tematy działalności armii rosyjskiej na wschodzie Ukrainy i na Morzu Czarnym oraz wsparcie Ukrainy na forach NATO, UE i w OBWE, gdzie Polska obejmie przewodnictwo w przyszłym roku.

Czego można oczekiwać od wizyty prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie? Z takim pytaniem Sputnik zwrócił się do ukraińskiego eksperta, byłego dyrektora Instytutu Badań Strategicznych „Nowa Ukraina” Andrija Jermołajewa.

Ukraiński politolog wolał patrzeć na wizytę Zełenskiego w Warszawie w szerszym kontekście historycznym.

Trójkąt Lubelski jako instrument do powstrzymywania Rosji

– Żadne fakty nie istnieją bez określonego kontekstu historycznego. Nieustannie rozmawiamy o niektórych lokalnych wydarzeniach, ale te wydarzenia są w istocie swego rodzaju wyznacznikami zmian w stosunkach międzynarodowych.

Kolejna zmiana miała miejsce w ubiegłym roku i wiąże się z pojawieniem się Trójkąta Lubelskiego, który związany jest z pewnymi wydarzeniami w krajach Europy Środkowej. Mówimy o nowym pozycjonowaniu szeregu państw Europy Środkowej, które nagle jednogłośnie zaczęły mówić o potrzebie powstrzymania Rosji

- powiedział Andrij Jermołajew.

Andrij Jermołajew proponuje wspomnieć o początku lat 90., kiedy wiele państw byłego obozu socjalistycznego, jeszcze nie będących członkami NATO, zaczęło poszukiwać szczególnej formy stosunków z Rosją i Zachodem. Był nawet pomysł stworzenia NATO-2.

– Mimo, że ten pomysł był szeroko dyskutowany, pozostał tylko pomysłem – twierdzi politolog.

Według Jermołajewa trwa obecnie nieoficjalna promocja projektu Trójkąt Lubelski.

– Nikt nie mówi o tym głośno, ale przesunięcia począwszy od 2020 roku są bardzo znaczące. „Trójkąt Lubelski”, intensyfikacja kontaktów w Grupie Wyszehradzkiej w sprawach bezpieczeństwa…. Dziś coraz aktywniej angażuje się w negocjacje Ukraina, która postrzegana jest jako przyczółek na granicy z Rosją. Istnieją już rzeczywiste struktury interakcji wojskowej, w szczególności litewsko-polsko-ukraińska brygada jako forma współpracy. Mogę przypuszczać, że teraz forsowana będzie publiczna (nie dyplomatyczna, tajna) strona nowych stosunków między krajami Europy Środkowej, które w dużej mierze są podporządkowane skonsolidowanym interesom Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, która po Brexicie aktywizuje swoje uczestnictwo w tym procesie – uważa ukraiński ekspert.

„Miękkie kroki” w kierunku ekspansji

– Jeśli mówimy o formacie ukraińsko-polskim, to strategia geokulturowa Polski, dotycząca zaangażowania Ukrainy w projekt nowej Wielkiej Polski jest bardzo skuteczna.

Polska penetracja to naprawdę skuteczna metoda, której wyrazem jest stworzenie kilku wspólnych przestrzeni. To wspólna platforma gospodarcza, wielki biznes, duża liczba małych i średnich powiązań na poziomie produkcji i handlu między regionami, które zaliczane są do niepisanego „polskiego świata” – uważa ukraiński politolog.

Jego zdaniem trwa kształtowanie ogólnokulturowej, ogólnohistorycznej przestrzeni poprzez tworzenie pomników poległych w II wojnie światowej, konserwację zabytków architektury, konserwację obiektów związanych z rodzinami szlacheckimi itp. Polska jest szczególnie zainteresowana katolickimi obiektami na Ukrainie.

– Ważnym elementem polskiej strategii jest ukształtowanie nowego, zastępczego obywatelstwa - Karty Polaka. Ta polityka okazała się znacznie bardziej efektywna i wydajna. Polska postrzegana jest jako miejsce, w którym kwestie centralnej i zachodniej Ukrainy rozstrzygane są na równi z Kijowem. Istnieje duży przepływ migracji zarobkowej do Polski ze wschodu.

Nie chodzi tylko o zbieraczy truskawek, ale wysoko wykwalifikowanych specjalistów - lekarzy, nauczycieli, inżynierów, programistów. Wszystko to sugeruje, że Polska de facto realizuje swoją strategię „polskiego świata”

– powiedział Jermołajew.

Co po 3 maja?

Odpowiadając na pytanie, czego spodziewać się po wizycie Zełenskiego w Polsce, Andrij Jermołajew sugeruje, że najprawdopodobniej 3 maja odbędą się rozmowy o nowym podejściu do problemów bezpieczeństwa regionalnego, uwzględniającym szczególne interesy państw europejskich, a także to, że nie wszystkie kraje Europy Środkowej liczą się teraz z interesami europejskiego rdzenia - francusko-niemieckiego – zaznaczył Jermołajew.

Trybunał Konstytucyjny
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Zwrócił uwagę na możliwy nowy system równowagi w Europie.

– Jako etap przejściowy takiego systemu równowagi może istnieć pewna sanitarna konfederacja środkowoeuropejska. Nie wykluczam, że idea konfederalizacji stosunków między bliskimi państwami, które są związane zobowiązaniami politycznymi i wojskowymi, w obliczu pojawiającego się „zagrożenia wschodniego”, będzie się dalej rozwijać w kolejnym roku lub dwóch. Konfederalizacja Europy Środkowej poważnie zmienia wizję tego, czym mógłby być wspólny projekt europejski w nadchodzących dziesięcioleciach.

Wystarczy przypomnieć, jak zahamowano proces lizboński. Do tego doszedł Brexit. Nie wykluczam, że powstaje nowy scenariusz związany z próbą rozgrzania Europy Środkowej jako przyczółka antywschodniego, antyrosyjskiego i próba jego utrwalenia. A to potwierdza polityczne prawo Newtona, które głosi, że siła działania jest równa sile przeciwdziałania: im więcej nerwowości pojawia się w Moskwie w związku z takimi zachodnimi inicjatywami, tym większe jest przekonanie, że wszystko jest robione prawidłowo

– powiedział ukraiński politolog Andrij Jermołajew na zakończenie rozmowy.

Nowy wektor komunikacji między krajami partnerskimi

W lipcu 2020 roku w Lublinie ministrowie spraw zagranicznych Polski, Litwy i Ukrainy oficjalnie ogłosili powstanie Trójkąta Lubelskiego - nowego wektora komunikacji między krajami partnerskimi. Ówczesny szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz przypomniał, że Lublin jest miejscem symbolicznym dla tych trzech krajów, bo 1 lipca 1569 roku podpisano tam Unię Lubelską – umowę między Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim. – Myślimy o stworzeniu współpracy, by przeciwstawić się dezinformacji ze strony Rosji, też reinterpretacji historii – dodał Jacek Czaputowicz.

Jak przewiduje szef litewskiego MSZ, utworzenie Trójkąta Lubelskiego ma mieć praktyczne znaczenie dla współpracy politycznej, wojskowej i każdej innej”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Pieszy na polskich drogach: poszkodowany czy „święta krowa”?
Polska podporządkuje się przepisom UE? O losie „prawnego polexitu” TK rozstrzygnie za dwa tygodnie
Tagi:
Wołodymyr Zełenski, stosunki polsko-ukraińskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Ukraina, Krzysztof Szczerski, UE, ćwiczenia, Morze Czarne, OBWE, konstytucja, polityka, Święto Konstytucji 3 Maja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz