Opinie
Krótki link
593
Subskrybuj nas na

Podczas gdy kampania szczepień na całym świecie nabiera tempa i analizowane są nowe mutacje koronawirusa, międzynarodowe badanie z udziałem 250 laboratoriów z całego świata bada DNA ludzi, którzy mają wrodzoną odporność na koronawirusa, czyli tych, którzy pomimo długotrwałego kontaktu z pacjentami nie zarazili się.

Jednym z uczestników badań jest Rzymski Uniwersytet Tor Vergata. Sputnik Italia poprosił o rozmowę profesora Giuseppe Novelli, znanego genetyka i byłego rektora Uniwersytetu Tor Vergata, który nadzoruje ten ważny projekt we Włoszech.

- Profesorze Novelli, jak doszło do pańskich badań? Czy mógłby Pan sformułować pytanie, na które szuka Pan odpowiedzi?

 -Nasze badanie powstało w wyniku niezwykłej reakcji niektórych ludzi na Sars-CoV-2. Pomimo długotrwałego kontaktu z pacjentami z koronawirusem np. krewnymi i braku środków ochrony osobistej, nie tylko nie wystąpiły u nich objawy koronawirusa, ale wszystkie testy dały wynik negatywny, zarówno z wymazów z jamy nosowo-gardłowej, jak i testów serologicznych.

A jeśli wirus jest ten sam, różnica powinna być w nosicielach, w osobliwościach ich DNA, toteż pytanie, które zadaliśmy brzmiało: „Jakie są cechy organizmu tych ludzi, dzięki którym mają "barierę" przeciwko wirusowi?"

Rosyjska szczepionka Carnivac-Kov  przeciwko SARS-CoV-2 przeznaczona dla zwierząt.
© Sputnik . Vet and Life News and Media Website портал "Ветеринария и жизнь"
- Jak zaczął Pan swoje badania?

- Od początku pandemii zidentyfikowano cztery kategorie osób: bezobjawowych pacjentów, pacjentów z łagodnymi objawami, ciężkie i ostatecznie skrajnie ciężkie przypadki, u których konieczne są inwazyjne techniki wentylacji i stały monitoring. Dodano do nich piątą kategorię: odporni na wirus. Skoncentrowaliśmy się na tej drugiej kategorii i na możliwych mechanizmach, które tworzą tę barierę immunologiczną.

- Czy było jakieś ważne odkrycie, które wpłynęło na badania?

- Nasze laboratorium Tor Vergata, wraz z innymi członkami międzynarodowego konsorcjum Covid Human Genetic Effort, koordynowanego przez Uniwersytet Rockefellera w Nowym Jorku, stwierdziło, że 15% osób zakażonych koronawirusem i trafiających na intensywną terapię mają defekt w interferonie, podstawowej cząsteczce odpowiedzi immunologicznej przeciwko wirusom i bakteriom: w 3,5% przypadków defekt genetyczny jest związany z produkcją interferonu, w 10% wykryliśmy autoprzeciwciała, które go blokują.

Dlatego postawiliśmy hipotezę, że interferon może pomóc w walce z wirusem u osób z odpornością na koronawirusa i zastanawialiśmy się, co jeszcze może zmniejszyć podatność na infekcje.

- Jakie cechy powinny mieć wybrane przez was osoby z odpornością? Czy trudno było ich „rekrutować” z punktu widzenia konfidencjalności?

- Nazwaliśmy wybraną przez nas grupę osób „odpornymi” na koronawirusa. Są to osoby, które pomimo długotrwałego kontaktu z zakażonymi członkami rodziny i braku odpowiednich środków ochrony osobistej, nie zaraziły się wirusem, co potwierdziły negatywne wyniki wymazów z jamy nosowo-gardłowej oraz testów serologicznych na specyficzne przeciwciała. Nie było trudno ich rekrutować, wszystko działo się wyłącznie na zasadzie dobrowolności. Gdy tylko dowiedziano się o istnieniu naszego badania, zaczęły napływać zgłoszenia z całych Włoch. Ze względu na poufność ważne było, aby w gabinecie każdego lekarza ich dane były przetwarzane w całkowicie anonimowej formie.

- Na jakim etapie są teraz badania? Co obecnie badacie i za pomocą jakich narzędzi? Jak można obserwować osoby z natury „odporne na koronawirusa”?

 - Po starannej selekcji uczestników badania pobraliśmy prostą próbkę krwi żylnej, z której następnie ekstrahowano ich DNA. Dzięki nowoczesnym technikom sekwencjonowania możliwe jest odczytanie całej naszej „biblioteki genetycznej” i identyfikacja, litera po literze, wariantów DNA, które mogą nadawać tę konkretną odporność na infekcje; skupiliśmy się na odpowiedziach immunologicznych organizmu, na działaniu interferonu, a także na cząsteczkach zapewniających wnikanie wirusa do komórek i wyjście koronawirusa przez komórki. Obecnie sekwencjonujemy i analizujemy wszystkie zebrane próbki oraz przetwarzamy dane sekwencjonowania.

- Według ostatnich badań osoby z grupą krwi 1 ("0") są bardziej chronione przed skutkami koronawirusa, podczas gdy osoby z grupą krwi 2 ("A") są bardziej narażone na zakażenie wirusem w jego najcięższej postaci. Jak ważne są te odkrycia w walce z koronawirusem w ogóle, a w szczególności dla Pana badań?

- Na podstawie aktualnych badań można stwierdzić, że osoby z grupą krwi 2 są rzeczywiście bardziej podatne na infekcje, podczas gdy osoby z grupą krwi 1 są mniej podatne. Może to wynikać z faktu, że pacjenci w grupie 1 mają przeciwciała, które blokują interakcję między SARS-CoV-2 a receptorem ACE2 lub dlatego, że odpowiedź zapalna wywołana przez wirusa jest mniej wyraźna u pacjentów z grupą 1. Wyniki te mogą pomóc w zrozumieniu, czy istnieją inne elementy, które nadają większą podatność lub odporność na patogen.

- Kiedy, Pana zdaniem, odkryjecie „niewidzialną barierę”, która chroni tych szczęśliwców?

- Badania mające na celu identyfikację elementów składających się na tę barierę są nadal w toku, ale wierzę, że możemy uzyskać wyniki dość szybko, być może nawet w ciągu kilku miesięcy.

 - Jak zdefiniowałby Pan cel tego badania? Czy pomoże ono opracować nowe leki, które pomogą ostatecznie pokonać koronawirusa?

 - Celem tego badania jest zrozumienie, co sprawia, że ​​dana osoba jest genetycznie odporna na chorobę, a dzięki tym informacjom także opracowanie nowych leków kontrolujących chorobę u osób najbardziej zagrożonych, a w najlepszym razie leków zapobiegających jej.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rekordowy przyrost zakażeń koronawirusem w Indiach
Polska kupi rosyjską szczepionkę na koronawirusa dla zwierząt?
Tagi:
wywiad
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz