Opinie
Krótki link
Autor
27257
Subskrybuj nas na

Stowarzyszenie Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” sprzeciwia się  proponowanym w kraju zmianom, przewidującym wykreślenie języka ojczystego z listy przedmiotów obowiązkowych w ostatnich dwóch klasach w szkołach mniejszości narodowych.

– Uderza to w nauczanie języka ojczystego w szkołach polskich – uważa prezes Józef Kwiatkowski.

Chodzi o zgłoszony do konsultacji projekt litewskiego resortu oświaty, w którym zaproponowano m.in. wykreślenie języka ojczystego z listy przedmiotów obowiązkowych w ostatnich dwóch klasach w szkołach mniejszości narodowych. Zgodnie z projektem język ojczysty w tych szkołach byłby do wyboru w grupie języków obcych.

Prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Józef Kwiatkowski w rozmowie ze Sputnikiem poinformował, że Stowarzyszenie skierowało list do litewskich władz, w którym podkreślono, że proponowane zmiany są sprzeczne z deklaracją o edukacji polskiej mniejszości narodowej w Republice Litewskiej i litewskiej mniejszości narodowej w Rzeczypospolitej Polskiej, którą podpisali szefowie resortów oświaty obu krajów w 2019 roku. Są także niezgodne z harmonogramem realizacji tej deklaracji. Harmonogram przewiduje m.in. przywrócenie w 2022 roku zlikwidowanego w 2000 roku obowiązku zdawania na maturze egzaminu z języka ojczystego w szkołach mniejszości narodowych.

– Propozycja litewskiego Ministerstwa Oświaty prowadzi w praktyce do tego, że w klasach 11-12 szkół z polskim językiem wykładowym język ten traci status języka ojczystego i jest praktycznie zrównywany z językami obcymi, których uczy się młodzież. Ministerstwo powie: wybierajcie, macie możliwość wyboru. Ale dla maturzysty na pierwszym miejscu jest język angielski, jako język europejski potrzebny w życiu. W zasadzie wszyscy wybierają teraz język angielski, bo jest nie tylko modny, ale i potrzebny – tłumaczy Kwiatkowski.

Jest zdania, że w szerokim rozumieniu słowa „demokracja” pod dyskusję poddaje się to, co w tych głowach wyższych już zaplanowano.

– Wiem z życia, a tym bardziej z pracy dziennikarskiej, że jeżeli coś poddaje się pod dyskusję, to znaczy tak ma być. W mniemaniu władzy naród powinien myśleć tak, jak myślą wodzowie. Zmieniła się tylko forma, a pozostałe rzeczy są podobne do tych, jakie były kiedyś” – mówi Józef Kwiatkowski.

Mniej szans na przyszłość dla polskiej młodzieży na Litwie

Rozmówca Sputnika tłumaczy, że na dzień dzisiejszy do świadectwa dojrzałości obowiązkowo mają być wpisane język litewski i matematyka. Reszta przedmiotów jest do wyboru z czterech podgrup: maturzysta powinien i może wziąć z tych czterech po jednym, a nawet po dwa przedmioty.

Jeżeli z jednej podgrupy weźmie się dwa, to pozostanie mniejszy wybór z pozostałych grup. W podgrupie języków proponowane są trzy języki obce. Nie wymieniono, jakie. Najczęściej wybierane – angielski, francuski, niemiecki. Do tej podgrupy językowej ma być wpisany także język mniejszości narodowych

– dodaje Kwiatkowski.

– Są u nas języki obce i są języki ojczyste. Ojczyste to polski, rosyjski, białoruski i niemiecki (bo mamy szkołę niemiecką w Kłajpedzie). To znaczy, że język polski zostaje zepchnięty do wyboru do podgrupy języków obcych, co oznacza, że język polski nie będzie obowiązkowy i nie będzie państwowy, a zdawany na maturze nie ma żadnego znaczenia i wpływu na dalszy los maturzysty. Przy zdawaniu na wyższą uczelnię nie odgrywa on żadnej roli. Nie ma także znaczenia przy podejmowaniu studiów na polonistyce. Litewski będzie miał, a polski – nie, nie będzie brany pod uwagę. Nie doda kandydatowi na studia w porównaniu z maturzystą z Polski dodatkowych punktów. W taki sposób eliminowano parę razy studentów z medycyny, którzy chcieli podejmować studia w Polsce – tłumaczy Józef Kwiatkowski.

Jako przykład przytacza litewskie szkoły w Polsce, gdzie język litewski jest obowiązkowy.

– Tam ludność litewska nie jest duża, może 15-20 tysięcy, ale mają gimnazjum, mają szkołę podstawową. Język ojczysty – litewski – dla nich w Polsce zawsze był językiem obowiązkowym i ma taki sam wpływ na studia na uczelniach wyższych jak inne przedmioty. Zazwyczaj mówi się o parytecie. Właściwie, to jest parytet słonia i muchy. My mamy 70 szkół, 12 tys. uczniów, a mieliśmy i 24 tys., a oni mają tam gdzieś do tysiąca – przytacza liczby Józef Kwiatkowski.

Kto finansuje polskie szkoły na Litwie?

Jak zaznacza prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”, szkoły polskie i litewskie są samorządowe i są finansowane z budżetu państwa na wypłaty dla nauczycieli, na podręczniki. Natomiast utrzymanie szkoły – ogrzewanie, remonty – to środki samorządowe.

– My cały czas ubiegamy się o zwiększenie finansowania dla szkół mniejszości narodowych o 30%, bo mamy więcej przedmiotów – jeden przedmiot dodatkowo, mamy tłumaczone podręczniki, na które idzie więcej środków, mamy więcej nauczycieli, mamy dokształcanie – tutaj finansowanie powinno być większe. W zasadzie dorzucono 20% tego finansowania. Mamy teraz jednakowe finansowanie, jeżeli porównany szkoły litewskie i polskie, które funkcjonują w rejonach wileńskim, solecznickim, święciańskim” – tłumaczy Józef Kwiatkowski.

Pytany o ewentualną pomoc Polski dla szkół polskich na Litwie, Prezes Kwiatkowski  przyznaje, że polonia litewska jest bardzo wdzięczna Polsce.

– Niezależnie od opcji rządzącej, pomoc Polski była zawsze. Mamy tę pomoc bardzo, bym powiedział, znaczącą. Warto w tym miejscu wymienić Wspólnotę Polską, Pomoc Polakom na Wschodzie, jako organizacje pozarządowe. Są różne inne drobniejsze organizacje wspomagające prywatnie. Na przykład fundują wyprawki dla na pierwszaków. Pieniądze przeznaczane są też na wyposażenie szkoły, na organizacje wypoczynku dzieci. Każdy pierwszak dostaje po 100 euro. Polska wspiera na ile może i za to mówimy „dziękuję”. Centra tej pomocy przesunęły się na Wschód, na Białoruś i Ukrainę. Ale tego nie będziemy na dzień dzisiejszy poruszać – mówi prezes Kwiatkowski. 

Czekanie na rozstrzygnięcie sprawy językowej

– Nam chodzi o to, żeby język mniejszości narodowej jako język ojczysty – czy to niemiecki, białoruski, rosyjski czy polski – znalazł się obok języka litewskiego, matematyki, w grupie przedmiotów obowiązkowych. I to jest bardzo ważne, że w tym dokumencie nie ma powiązania z warunkami wstąpienia na wyższą uczelnię. Zwracamy się do władz litewskich, by język polski, tak samo jak litewski czy matematyka, był językiem obowiązkowym i miał wpływ na zdawanie na wyższą uczelnię, a przede wszystkim na miejsca finansowane przez państwo. We wtorek mamy posiedzenie komisji przy ministerstwie. Najprawdopodobniej wtedy więcej się wyjaśni – powiedział na zakończenie prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Józef Kwiatkowski.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Język śląski” zagraża istnieniu języka polskiego?
Ambasador Krzysztof Krajewski mówi, że rosyjski język jest słyszalny na polskich ulicach
„Pomniejszanie rangi języka polskiego”: Polacy na Litwie protestują przeciw zmianom w oświacie
Tagi:
młodzież, edukacja, języki obce, język obcy, język polski, język, Litwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz