17:56 14 Grudzień 2019
Kuter pancerny projektu 58155 „Gurza-M” Marynarki Wojennej Ukrainy

Klozetowy skandal: po co Kijów obwinia Moskwę o splądrowanie okrętów

© CC BY-SA 2.0 / Ministry of Defense of Ukraine / Two newly built small armour boats for the Ukrainian Navy undergo trials
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
19757
Subskrybuj nas na

W tym tygodniu Kijów przedstawił Moskwie kolejne roszczenie, które bije rekordy absurdu. Dowódca ukraińskiej marynarki wojennej Ihor Woronczenko powiedział, że trzy okręty pancerne zwrócone w poniedziałek przybyły do Oczakowa w „niepełnym” stanie.

Między innymi brakowało na nich plafonów, gniazdek elektrycznych, muszli klozetowych i innego sprzętu. O tym, jak hydraulika i elektryka wywołały międzynarodowe śledztwo - w naszym materiale.

FSB zaprzecza

Przypomnijmy, że dwa opancerzone okręty artyleryjskie „Berdiańsk” i „Nikopol”, a także holownik „Yana Kapu”, zostały zatrzymane przez Flotę Czarnomorską 25 listopada 2018 roku podczas próby przekroczenia Cieśniny Kerczeńskiej z naruszeniem rosyjskiego prawa. Po zakończeniu śledztwa okręty zostały zwrócone stronie ukraińskiej: w poniedziałek marynarka oficjalnie to potwierdziła.

Teraz „Berdiańsk”, „Nikopol” i „Yana Kapu” zostały odholowane do Odessy. Jednak dowódca marynarki ukraińskiej Ihor Woronczenko oskarżył Rosję o barbarzyńskie potraktowanie własności morskiej innego kraju. „Rosjanie je zniszczyli” - powiedział. Wcześniej okręt pancerny w Oczakowie został obejrzany przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jemu również nie podobał się ich stan. „Będzie dochodzenie, zobaczymy wszystkie szczegóły. Na pewno zwrócimy się do strony rosyjskiej” - powiedział prezydent.

FSB Rosji odrzuciła te zarzuty. Centrum public relations resortu opublikowało nagranie o stanie wewnętrznym i zewnętrznym okrętów w czasie ich transferu na Ukrainę, a także o podpisaniu odpowiednich aktów prawnych. Kadry wyraźnie pokazują, że statki są w normalnym stanie i mają sprawną instalację sanitarną. „Jeśli podczas przejścia od wybrzeży Krymu do Oczakowa stronie ukraińskiej udało się „zniszczyć” statki i doprowadzić instalacje wodociągowe do nieodpowiedniego stanu, to jest to problem strony ukraińskiej” - oświadczono w FSB.

Nie ma czego kraść

Oprócz plafonów i klozetów, według ukraińskiego admirała, ze statków zniknął inny sprzęt. Jaki, tego nie określił. Faktem jest, że chociaż rzeczne statki pancerne projektu Giurza-M 58155 zostały zbudowane stosunkowo niedawno, z punktu widzenia wyposażenia wojskowego i zdrowego rozsądku nie mogą zainteresować rosyjskiego przemysłu wojskowego i obronnego. W rosyjskiej marynarce wojennej są nowsze statki i, delikatnie mówiąc, bardziej skomplikowane.

Głównym celem okrętów pancernych jest prowadzenie patroli na rzekach granicznych, jeziorach, w strefie przybrzeżnej morza, walka z małymi łodziami przemytników i osób nielegalnie przekraczających granice, a także z małymi celami przybrzeżnymi. Ponadto statki mogą być używane do ochrony konstrukcji hydraulicznych, zabezpieczenia działań grup taktycznego rozpoznania i grup sabotażowych oraz towarzyszenia statkom na wodach przybrzeżnych.

Uzbrojenie „Giurzy” to dwa zdalnie sterowane moduły bojowe BM-5M.01 „Katran-M”. W każdym z nich jest automatyczne działo 30 mm ZTM-1, karabin maszynowy 7,62 mm, granatnik KBA-117 kalibru 30 mm oraz dwa rakietowe systemy przeciwczołgowe „Barier”. Istnieje system zasłon dymnych. Wszystko to jest w Rosji i nie można tu mówić o żadnej „kradzieży technologii”.

Ponadto statki są wyposażone w uniwersalny kompleks "Triada" do wykrywania celów morskich o każdej porze doby, scentralizowane sterowanie wszystkimi środkami niszczenia i walki. Istnieją dość silne środki łączności radiowej (stacje radiowe firm HARRIS i BARRETT), ale rosyjskie siły zbrojne mają środki analogiczne. Jeśli chodzi o holownik „Yana Kapu”, to w zasadzie nie przedstawia on żadnej wartości.  Holownik został uruchomiony w odległym 1974 roku i od dawna zużywa swoje zasoby.

Zarówno Ukraina, jak i obecni politycy będą wstydzić się podobnego rozwoju braterskich stosunków, które sprowadzono do poziomu klozetów i żarówek - komentuje Olga Kowitidi, członkini Federacyjnej Rady Obrony i Bezpieczeństwa.

Z kolei rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa zareagowała ironicznie na historię „klozetową” i stwierdziła, że nie rozumie, w jaki sposób skuteczność bojowa ukraińskich okrętów wojennych może zależeć od hydrauliki.

Bezpodstawne zarzuty

Absurdalne oskarżenia o kradzież hydrauliki nie po raz pierwszy padają w kierunku Rosji. W grudniu 2014 roku pracownik Państwowej Służby Granicznej Ukrainy Dmytro Kapustin opublikował dramatyczny wpis w sieciach społecznościowych: „Dzisiaj okupanci dali trzy zielone rakiety około 18:00 i opuścili terytorium półwyspu Czongar. Wcześniej wywieźli swoje i cudze nieruchomości. Byli zbyt nieśmiali, by obrabować hotel, chociaż stróżem jest tam zwykły cywil. Ale kawiarnia Czongar i płatne toalety, które zostały tam wykonane przed okupacją zgodnie z najnowszym krzykiem mody, zostały całkowicie okradzione po wyłamaniu drzwi i wybiciu okien, wywieźli toalety, umywalki i wyrwali lampy z sufitów i kontakty ze ścian. Po drugiej stronie ulicy była skromniejsza kawiarnia - zniszczyli ją całkowicie, zostawili gołe ściany i rozbite lodówki na napoje". Żadnych dowodów w postaci fotografii w sieciach społecznościowych nie przedstawiono. 

Wcześniej władze Gruzji oskarżyły o kradzież toalet rosyjskie wojsko podczas konfliktu zbrojnego w sierpniu 2008 roku. Lokalne media rozpoczęły całą kampanię informacyjną obfitującą w podróbki i oszustwa. Na jednym z nagrań, które trafiły do sieci, żołnierze w mundurach podobnych do rosyjskich wynoszą wyposażenie łazienek z pobliskich domów. Ale nikt nie zadał sobie trudu, aby udowodnić, że doszło do grabieży.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Złodzieje obłowili się w posiadłości Churchilla: „złoty sedes” wart miliony
Rosjanie „wypowiedzieli wojnę" moskwianom: Macie złote klozety, a my nie mamy nawet metra
Tagi:
Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz