06:21 22 Styczeń 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
3532
Subskrybuj nas na

Samoloty bojowe, pomimo wyjątkowych możliwości ofensywnych, pozostają dość podatne na ataki. Aby zmaksymalizować bezpieczeństwo samolotów przed atakami rakietowymi z ziemi i powietrza, projektanci zapewnili pokładowe systemy obrony w ich elektronicznym „nadzieniu”, które w wielu przypadkach mogą uratować życie pilota i maszynę.

Kompleks pokładowej obrony (KPO) to złożony system powiązanych ze sobą urządzeń, zaprojektowanych w celu szybkiej identyfikacji zagrożenia dla statku powietrznego, sklasyfikowania zagrożenia oraz opracowania rozwiązania w zakresie lokalizacji i przeciwdziałania. Podczas lotu w strefie walki KPO stale monitoruje przestrzeń powietrzną i naziemną za pomocą pasywnego radaru i systemów wyszukiwania kierunku ciepła. Zadanie polega na jak najwcześniejszym rozpoznaniu charakterystycznych oznak ataku rakietowego.

Nowoczesne KPO są w stanie chronić samolot lub helikopter przy niewielkim lub zerowym zaangażowaniu człowieka. W przypadku ataku w komputerze pokładowym osadzone są różne algorytmy działania. Ponadto parametry różnych rodzajów źródeł promieniowania są przechowywane w pamięci systemu, co pozwala KPO klasyfikować zagrożenie według rodzaju i modelu. Tak wysoki stopień automatyzacji kompleksu pozwala na jak najszybsze opracowanie środków zaradczych, co jest niezwykle ważne w walce – pocisk przeciwlotniczy lub pocisk powietrze-powietrze często trafia w cel po kilku sekundach od wystrzelenia.

W Rosji każdy samolot lub helikopter biorący udział w działaniach wojennych jest wyposażony w przynajmniej podstawowy zestaw środków ochrony: system ostrzegania o zagrożeniach, elektroniczny sprzęt tłumiący i urządzenia wyrzucające pułapki termiczne.

Zniekształcić sygnał

Jednym z najnowocześniejszych KPO w służbie rosyjskich sił powietrznych jest kompleks elektronicznych środków zaradczych „Chibiny”. Są w niego wyposażone przede wszystkim myśliwce Su-30SM i myśliwiec-bombowiec Su-34.

Zasada działania „Chibin” jest dość prosta. Kiedy samolot wchodzi na obszar obrony przeciwnika, trafia pod sygnał sondujący stacji radarowych. „Chibiny” celowo zniekształcają parametry przychodzącego sygnału, a radar odbiera nieprawidłowe informacje w odpowiedzi. Umożliwia to poważne opóźnienie wykrycia samolotu jako obiektu ataku dla wroga, skomplikowanie pomiaru odległości do obiektu, jego prędkości i położenia kątowego, a także utrudnia przechwycenie statku powietrznego podczas przejścia do trybu ciągłego wyszukiwania kierunku.

Według ekspertów KPO Su-34 i Su-30SM zmniejszają prawdopodobieństwo uderzenia przez systemy radarowe około 30-krotnie, a moc kompleksu działań wojennych tych samolotów jest w przybliżeniu równa poziomowi wyposażenia wyspecjalizowanych samolotów amerykańskich sił powietrznych EF-111A i EA-18G.

Chrzest bojowy „Chibin” miał miejsce podczas konfliktu zbrojnego w Południowej Osetii w sierpniu 2008 roku. Dwa Su-34 przykrywały samoloty ofensywne, prowadząc wojnę elektroniczną z elementami gruzińskiej obrony powietrznej. Między innymi wzięły udział w ochronie misji bojowej Su-24M, którego pocisk antyradarowy X-58U zniszczył kluczową stację radarową wroga w pobliżu wioski Szawszebi w pobliżu Gori.

Dwadzieścia rakiet

Śmigłowce mają również własne KPO. W wojnie afgańskiej radzieckie samoloty wojskowe poniosły ciężkie straty z powodu amerykańskiego przenośnego systemu obrony powietrznej „Stinger”. W rezultacie optyczno-elektroniczna stacja zakłóceniowa „Lipa” została opracowana specjalnie dla śmigłowców szturmowych Mi-24. Do produkcji seryjnej trafiła w 1982 roku. Stacja została zamontowana w górnej części kadłuba. Za pomocą potężnej lampy ksenonowej i układu obracających się soczewek Lipa wytworzyła pulsacyjny strumień ciągle poruszających się promieni podczerwonych wokół helikoptera, który „plątał” rakietę. Całkowita wydajność stacji osiągnęła 70-85 procent liczby nieudanych startów w stosunku do ich całkowitej liczby, ale nie chroniła przed trafianiem w ogon maszyny.

Ale współczesne KPO L-370 „Witebsk” dla śmigłowców są praktycznie pozbawione tych niedociągnięć. Są w nie wyposażone wszystkie nowoczesne ofensywne Mi-35M, a także część samolotów bojowych Mi-8, transportowych Mi-26, szturmowych Ka-52 i Su-25 w modyfikacji „Witebsk-25”. W 2015 roku na poligonie pod Achtubińskiem 20 pocisków Igła zostało wystrzelonych w „ósemkę” z „Witebskiem” stojące na ziemi. Żadna z nich nie trafiła w cel. Pociski zbliżające się do helikoptera nagle zmieniały kurs, jakby natknęły się na niewidzialną przeszkodę.

Su-35 – rosyjski jednomiejscowy myśliwiec na Salonie Lotniczym i Kosmicznym MAKS 2019
© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
System automatycznie wykrywa wystrzelenie rakiety i aktywuje ostrzał pasywnych zakłóceń – fałszywe cele termiczne i odbicia dipolowe. Ponadto ochrona jest aktywowana w paśmie podczerwieni i radiowym, co prowadzi do zakłócenia systemów naprowadzania pocisków i ich odejścia ku fałszywym celom.

Kompleks może działać w trybie w pełni automatycznym, informując jedynie załogę o kącie natarcia i charakterze zagrożenia, a także o środkach zaradczych i pozostałych środkach obrony. Ten KPO jest aktywnie wykorzystywany w Syrii. O jego skuteczności świadczy fakt, że żaden śmigłowiec rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych nie został zestrzelony z ziemi przez obronę powietrzną.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Wybuchowa reakcja: jak działa dynamiczna obrona czołgu
Su-34 kontra obrona przeciwlotnicza: starcie, które pokazało możliwości rosyjskiego myśliwca
Tagi:
broń, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz