06:08 25 Styczeń 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
42012
Subskrybuj nas na

Abp Marek Jędraszewski nie daje zapomnieć o swojej wypowiedzi z sierpnia, kiedy to nazwał ludzi LGBT „tęczową zarazą”. Tym razem był łaskaw porównać ich do epidemii cholery.

Arcybiskup wyznał na lamach najnowszego „Do Rzeczy”, że jest zaskoczony ogromem krytyki, jaka spadła na niego po sierpniowej wypowiedzi podczas mszy w 75. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Duchowny stwierdził, że w sprawach związanych z „ideologią LGBT” wypowiadał się wielokrotnie wcześniej, więc nie rozumie, skąd nagle całe to oburzenie.

Potwierdzam: LGBT to zaraza

Na lamach najnowszego, poniedziałkowego wydania „Do Rzeczy” w obszernej rozmowie z Pawłem Lisickim, Maciejem Szymanowskim i Wojciechem Wybranowskim Jędraszewski wygłosił kolejne śmiałe, jak na chrześcijanina tezy.

Zaczął od potwierdzenia, że ideologia LGBT to zaraza (gdyby komuś umknęło albo nie dowierzał):

„Samo sformułowanie „tęczowa zaraza”? Zrodziło się ono podczas homilii na zasadzie skojarzenia z wierszem Józefa Szczepańskiego „Ziutka”, którego fragmenty wówczas cytowałem (…)

Dla mnie nie ulega wątpliwości, że ideologia LGBT jest taką „zarazą”, która atakuje serca i umysły ludzi, podobnie jak przed laty serca i umysły ludzi atakowała ideologia bolszewicka, marksistowska.

I to zwycięsko, przynajmniej na jakiś czas, atakowała także umysły ludzi naprawdę wybitnych” – oświadczył arcybiskup.

I nawet podał przykład. Takim „wybitnym umysłem”, który został „zarażony” został między innymi Leszek Kołakowski.

LGBT rośnie w siłę

Ideologia LGBT jest w Polsce rzeczywiście coraz silniejsza i że dotarła już do wielu środowisk. W sierpniu tego roku jej przedstawiciele poczuli się aż tak bardzo silni, że uznali, iż mogą się wszędzie pokazywać podczas tzw. parad wolności i że wolno im bezkarnie atakować nawet największe dla katolików świętości, cynicznie domagając się od nich tolerancji, czyli de facto akceptacji tego wszystkiego, czego publicznie się dopuszczali” – oświadczył dostojnik, dodając, że ideologię LGBT „trzeba leczyć jak każdą zarazę”.

​Trzeba przed nimi ratować!

Prawdziwa jazda bez trzymanki zaczęła się jednak dopiero wtedy, kiedy abp Jędraszewski porównał osoby LGBT do… epidemii cholery w Poznaniu w połowie XIX wieku:

„Dla nikogo wtedy nie ulegało wątpliwości, że w sytuacji powszechnego zagrożenia trzeba ludzi za wszelką cenę ratować. Jeśli mówimy, że LGBT jest ideologią będącą rodzajem umysłowej zarazy, to tym samym stwierdzamy, że jest czymś, co nas atakuje oraz nam zagraża i przed czym trzeba ratować siebie, a także innych ludzi”.

Arcybiskup Jędraszewski w tym roku błysnął prawdziwą chrześcijańską miłością bliźniego. Najpierw usłyszeliśmy o „tęczowej zarazie”, potem o zwolnieniu niezamężnych pracownic kurii krakowskiej. Wraz z nowym, przedświątecznym tygodniem wszelkiej życzliwości, szacunku i miłosierdzia życzył natomiast na łamach „Do Rzeczy”. Od razu się człowiekowi udziela przedświąteczny nastrój!

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jak wygląda sytuacja LGBT w Rosji? (wideo)
LGBT w Polsce: nowy zespół parlamentarny zadba o ich „ogólne funkcjonowanie w społeczeństwie”
Dotacje na „legalizację prostytucji i wsparcie LGBT”: raport o wydatkach stołecznego ratusza
Tagi:
cholera, LGBT, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz