08:23 20 Luty 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
20354
Subskrybuj nas na

23 stycznia w kompleksie memorialnym Yad Vashem w Jerozolimie odbędzie się V Światowe Forum Holokaustu, poświęcone 75. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau.

Podczas imprezy spodziewana jest obecność kilkudziesięciu szefów państw Europy, Ameryki Północnej i Australii, w tym prezydenci Rosji, Francji i Niemiec. Z Wielkiej Brytanii przybędzie książę Karol, spadkobierca tronu, a z USA wiceprezydent Mike Pence. Sam Izrael będzie reprezentowany zarówno przez prezydenta, jak i premiera.

Rosja i Izrael przeciwko Polsce?

W ostatnich tygodniach wokół nadchodzącego wydarzenia rozszalały dość nieoczekiwane emocje. Politycy i publicyści z Europy Wschodniej są szczególnie gorliwi, choć liberalna izraelska opinia publiczna również nie ustępuje.

W obecnym kontekście takie posunięcie jest równoznaczne z milczącym poparciem dla zniekształconej przez Putina wersji historii,

tak opisano nadchodzący szczyt w "Haaretz", najstarszej gazecie codziennej w Izraelu.

Artykuł w Haaretz dokładnie odzwierciedla obawy niektórych środowisk dotyczące dwóch „sukcesów Moskwy”: a) w promowaniu „antypolskiej wersji historii” oraz b) w angażowaniu Tel Awiwu w „ogólne wybielanie komunizmu”.

Ostatni cytat pochodzi z magazynu Do Rzeczy, który poświęcił cały numer „wykluczaniu Polski”. Rozumie się przez to wspólne wysiłki władz rosyjskich i izraelskich w celu włączenia kraju Europy Wschodniej do grupy państw odpowiedzialnych za rozpętanie II wojny światowej.

I można zrozumieć, skąd taka opinia.

Moja jest tylko racja

Na najwyższym szczeblu Rosja poczyniła bardzo ostre kroki w celu przeciwdziałania próbom przepisywania historii, obwiniania ZSRR za wojnę i zrównywania jej z nazistowskimi Niemcami.

Dokumenty z wcześniej zamkniętych archiwów są odtajniane, między innymi kilka dni temu Ministerstwo Obrony opublikowało materiały o wyzwoleniu Warszawy. Niedługo potem Władimir Putin skomentował inne dokumenty historyczne, nazywając polskiego ambasadora, który pracował w Berlinie pod koniec lat 30. XX wieku, „draniem i antysemicką świnią”.

Działania Rosji wywołały bardzo bolesną reakcję w Warszawie i napięcie w stosunkach dwustronnych.

Prezydent Polski Andrzej Duda odmówił udania się na forum w Jerozolimie, dokąd również został zaproszony. Polskie media bezpośrednio połączyły tę decyzję z „antypolskim atakiem Moskwy”, ponieważ "prezydent Rosji ma być głównym gościem tego wydarzenia". Jak się jednak okazało, sytuacja dla Warszawy jest jeszcze bardziej nieprzyjemna. Okazało się, że organizatorzy, Izraelczycy, w ogóle nie planowali wystąpienia Andrzeja Dudy na forum. Biorąc pod uwagę, że Auschwitz znajduje się na terytorium Polski, zostało to uznane w Polsce jako otwarty antypolski atak i potwierdzenie, że Moskwa i Tel Awiw „zmówiły się” odnośnie konfrontacji z Warszawą na temat II wojny światowej i „kwestii żydowskiej”.

„Izrael pamięta, jak to naprawdę było”

Rzeczywiście mają miejsce próby przepisania historii i zrewidowania wyniku drugiej wojny światowej. Co więcej, jest to na swój sposób nieunikniony proces: cały system jałtańsko-poczdamski stosunków międzynarodowych, w których świat żyje przez siedem i pół dekady, jest rozchwiany. Naturalne jest, że jednocześnie podejmowane są wysiłki w celu podważenia ideologicznych i politycznych podstaw, na których opiera się ten system, a są nimi zrozumienie i ocena wojny.

Prawie nie ma już tematów, których nie próbowano by zniekształcać w celach politycznych. Ale ludobójstwo Żydów jest wyjątkiem. Każda publiczna próba podjęcia tej kwestii brudnymi rękami z pewnością czyni takiego śmiałka wyrzutkiem społeczno-politycznym w każdym cywilizowanym społeczeństwie.

Również w światowej świadomości publicznej istnieje silna świadomość, że Izrael pamięta, jak to naprawdę było. Dlatego silna więź pomiędzy stanowiskiem Rosji i Izraela na temat II wojny światowej (hoć istnieją spory w wielu innych kwestiach) powoduje taki negatywny wpływ na niektóre siły.

Nie wspominając już o tym, że archiwa zwycięskiego kraju, wcześniej zamknięte z powodów politycznych, są niezwykle obszerne i zawierają wiele interesujących dokumentów. Po Polsce może przyjść kolej na kolaborantów nazistowskich z państw bałtyckich i Ukrainy. A kraje zachodnie prawdopodobnie wolałyby nie przypominać sobie niektórych stron tego okresu historycznego.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Uroczystości w Jerozolimie: Polska pokazała Izraelowi „czerwoną kartkę”?
Putin: Zamkniemy usta tym, którzy próbują przeinaczać historię
Czy interpretacja historii zaczyna wygrywać z chłodną oceną faktów?
Tagi:
Polska, II wojna światowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz