22:27 30 Marzec 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
6320
Subskrybuj nas na

W ostatni czwartek Sejm uchwalił zmianę ustawy o działach administracji rządowej. Legislacyjną stroną kształtowania energetyki zająć się ma Ministerstwo Klimatu. Zostanie opracowany nowy plan polityki energetycznej Polski, powstanie również Narodowe Centrum Badań nad Zmianami Klimatu.

Projekt Polityki Energetycznej Polski do roku 2040 zaprezentowano 8 listopada 2019 roku. Nowe pomysły nie będą znacząco odbiegać od koncepcji ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego.

Nowa strategia: atom + zielona energia

Mamy świadomość, że potrzebujemy zeroemisyjnych źródeł, które będą stabilizowały system. Mamy świadomość rosnących potrzeb m.in. przemysłu. To właśnie przemysł wymaga bardzo stabilnych, zrównoważonych dostaw energii – powiedział minister klimatu Michał Kurtyka.

Co to dokładnie oznacza?

  1. Nastąpić ma przyspieszenie prac nad pierwszą elektrownią atomową w Polsce. Nie podano jednak konkretnej daty. Minister wykręcił się stwierdzeniem: „To temat, który wymaga pewnej dojrzałości”, jednak potwierdził potrzebę zainwestowania w atom.
  2. Na drugą nóżkę: nastąpi rozwój zielonej energii. Znaczącą rolę zyskają odnawialne źródła energii, a zwłaszcza energetyka wiatrowa.
  3. Jak wskazuje portal wnp.pl, dopóki „nie powstanie elektrownia atomowa, to właśnie bełchatowskie bloki są największym stabilizatorem systemu energetycznego w Polsce”. Zatem węgiel brunatny nadal będzie ważnym komponentem polskiej energetyki.
  4. Wszystkie szczegóły mają zostać opublikowane w szczegółowym dokumencie opracowywanym w nowym resorcie zaraz po „przekazaniu dalej” z Ministerstwa Aktywów Państwowych zagadnień i wiceministrów odpowiedzialnych za energetykę.

Polacy nie wierzą w zmiany klimatyczne

Zielony zwrot energetyczny i zmiana nawyków przeciętnego Kowalskiego wynika wprost z wydrenowania środowiska i zmian klimatycznych. O których Polacy niestety mają blade pojęcie… i usilnie bronią się przed zwiększaniem wiedzy na ten temat!

Z raportu prezentującego wyniki badania ,,Green Generation. Wspólnie na rzecz Ziemi” wynika, że Polacy raczej nie śledzą informacji o stanie środowiska. Tym tematem interesuje się jedynie 32 proc. badanych. Blisko połowa neguje globalne zmiany klimatyczne, a aż 80 proc. nie zna pojęcia śladu węglowego – czytamy na Portalu Komunalnym.

Jednak rząd chce odwrócić ten trend. Wkrótce powstać ma

Narodowe Centrum Badań nad Zmianami Klimatu.

Pomysłodawcy jego utworzenia (m.in. Izabela Kloc, posłanka PiS) argumentują, że jego siedziba powinna znajdować się na Śląsku, Centrum miałoby być ministerialnym ciałem doradczym, a do jego zadań miałoby należeć „kreowanie polskiej polityki klimatycznej i koordynującego projekty w tej dziedzinie”.

Posłanka poinformowała, że już kilka instytucji wyraziło wolę współpracy, m.in. Ministerstwo Aktywów Państwowych (nadzorujące spółki wydobywcze i energetyczne), Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Jednak placówka nie tylko miałaby się zajmować nadaniem aspektów środowiskowych klimatycznych zmian, lecz głównie analizować skutki społeczne, polityczne i gospodarcze podejmowanych przez państwo proekologicznych działań.

„Centrum powinno stać się niezależnym ośrodkiem badawczym, miejscem bardzo pogłębionej analizy polityki klimatycznej i jej skutków w wymiarze światowym” – mówi Izabela Kloc, cytowana przez agronews.pl. 

Apokaliptyczne wizje zmian klimatycznych nie są elementem radykalnej, zielonej ideologii, lecz prognozą opartą na rzetelnych badaniach naukowych.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Łagodny klimat młodej Wenus
Prezes Stowarzyszenia Współpracy Polska–Rosja: Klimat zmienia się na lepsze
Wpadka wiceszefa MSZ, czyli kiedy internet wejdzie do głowy za mocno
Prawybory w PO: Sorry, taki mamy klimat!
Tagi:
klimat, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz