06:51 12 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
5187
Subskrybuj nas na

Pracownia SW Research zapytała Polaków o to, czy są zdania, że Polska nadal będzie w Unii Europejskiej za 10 lat. Co trzeci obywatel stwierdził, że na pewno nie.

W nocy z ostatniego piątku na sobotę „bye bye” ostatecznie powiedziała wspólnocie europejskiej Wielka Brytania. Ale przy okazji niespodziewanie pojawił się „wątek polski”. Nigel Farage na ostatniej przed rozwodem z UE konferencji prasowej w parlamencie Wielkiej Brytanii powiedział, że jest przekonany, iż to Polska będzie tym krajem, który opuści UE jako następny (oprócz Polski polityk wymienił również Danię i Włochy).

30 lat temu rządzili komuniści, a obecnie w Brukseli jest system, który przypomina Polakom o tamtych czasach – stwierdził „ojciec Brexitu”.

Prezydencki minister Andrzej Dera komentując te słowa stwierdził, że to raczej niemożliwe, w podobnym duchu wypowiedział się premier Mateusz Morawiecki.

„Przypomnę to kolejny raz, Polexit jest równie niemożliwy, jak np. Germanexit” – powiedział szef rządu.

Mimo to zwykli Polacy nie są aż tak zgodni w tej kwestii, jak politycy. Według sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej”, Zdaniem 31,3 proc. ankietowanych, wyjście Polski z UE w ciągu najbliższej dekady jest jak najbardziej możliwe. 46 proc. respondentów odpowiedziało, że nie jest. Zdania w tej sprawie nie miało 22,7 proc. ankietowanych.

Piotr Zimolzak z pracowni, która wykonała badanie, skomentował jego wyniki:

Częściej w pozostanie Polski w UE wierzą osoby do 24 lat, a także badani o wykształceniu zasadniczym zawodowym oraz średnim i badani o dochodzie od 3001 do 5000 zł netto. Także najczęściej są o tym przekonani ankietowani z miast od 20 do 99 tys. mieszkańców.

Co ciekawe, na portalu Bezprawnik jeden z publikujących tam autorów, który 31 stycznia razem z Brytyjczykami wziął udział w „odliczaniu” przed Pałacem Westminsterskim, opisał ciekawą anegdotkę. Napisał w Twitterze, że większość Brytyjczyków z którymi rozmawiał była szczerze – tak jak Farage – przekonana, że Polska będzie następna. Wpis skomentował prawicowy dziennikarz Rafał Ziemkiewicz: „Let it be:)” – napisał i zebrał ponad 80 polubień.  

Na razie jednak Polska ma inne problemy na głowie. W Portugalii odbyło się właśnie spotkanie 17 państw należących do nieformalnej grupy „Przyjaciół Spójności”. To przedstawiciele krajów zainteresowanych tym, aby UE zachowała dotychczasową formę polityki spójności (która pomaga wyrównywać poziom życia w krajach członkowskich).

W Portugalii Polacy wyrazili niezadowolenie z budżetowych propozycji. Stwierdzili, że „Unię stać na więcej”.

„Podkreślamy, że dalsze ograniczenia budżetu, wycofywanie się UE z tradycyjnych obszarów jej działania będzie oznaczało zwijanie się całego projektu – i może grozić wzrostem nastrojów antyeuropejskich na całym kontynencie. Polsce to oczywiście nie grozi, my jesteśmy jednym z najbardziej prounijnych narodów. Ale w innych krajach takie ryzyko istnieje” – powiedział Mateusz Morawiecki, co pokazuje, że Polska nadal chciałaby korzystać z dobrodziejstw Unii, ale to jednak łączy się ze spełnianiem szeregu określonych wymogów, na przykład dotyczących praworządności.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Opinia: Postawa UE wobec Rosji pogorszyła się m.in. przez Polskę. I żaden Brexit tego nie zmieni
Brexit: Długa i kręta droga do rozwodu
Minister Finansów na wojnie z amerykańską firmą
„Lepiej niż za Gierka”. Raport o budowie mieszkań w Polsce
Taki mamy klimat. Zmiany w zarządzaniu polską energetyką
Tagi:
Polexit, Brexit, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz