05:15 25 Luty 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
2147
Subskrybuj nas na

Czy po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE może nastąpić fala innych „exitów” z Unii Europejskiej? To pytanie coraz częściej rozbrzmiewa w Europie, a chodzi głównie o Grecję, Polskę i Czechy.

Czeski europoseł Tomáš Zdechovský na swoim koncie w Facebooku, wyrażając ubolewanie z powodu Brexitu, zaproponował swoim subskrybentom głosowanie: czy chcieliby, aby Czechy opuściły UE. Rezultaty okazały się niespodziewane: dwa tysiące osób głosowało za „Czexitem”, a tylko tysiąc przeciw.

Sputnik omówił post Zdechovskiego z politologiem Tomášem Doležalem.

Według Doležala „pan europoseł, mówiąc prostym językiem, wpadł w pułapkę”.

Jest to klasyczny przykład błyskawicznej akcji, typowej dla współczesnej przestrzeni sieci społecznościowych. Oczywiście wyniku nie można uogólnić ani wyciągać na jego podstawie daleko idących wniosków, ale przynajmniej wskazuje on, że eurosceptyczne nastroje i opinie zwolenników „Czexitu” nie są całkowicie marginalne w czeskim społeczeństwie, oraz że ci, którzy mają takie poglądy, są w pełni zmotywowani, zdolni do organizowania się i mobilizacji – powiedział ekspert.

Czesi są najbardziej eurosceptyczni, ale przeciwni „Czexitowi”

Tymczasem, jego zdaniem, niektórzy czescy politycy boją się „Czexitu”. Nawet zwyczajnej, bezstronnej dyskusji na jego temat, nie wspominając już o możliwym referendum w sprawie wyjścia Czech z UE, chociaż w przypadku referendum nie ma się czego obawiać, ponieważ sondaże opinii publicznej pokazują, że większość obywateli popiera pozostanie w UE. Zgodnie z rezultatami ankiety przeprowadzonej przez Centrum Badań Opinii Publicznej w styczniu tego roku, 21% Czechów chce opuścić UE, a 45% chce pozostać.

Tomáš Doležal zwraca jednak uwagę na to, że pod wpływem ostatnich wydarzeń na poziomie UE wynik ten nie jest już tak jasny i jednoznaczny, o czym świadczy również fakt, że w podobnym badaniu Eurobarometru w maju 2018 roku Czesi okazali się najbardziej eurosceptycznym narodem w UE, który choć w większości nie żąda „exitu”, to jest bardzo eurokrytyczny w drobniejszych kwestiach.

„Na przykład według tego badania tylko 34% Czechów (jest to najniższy wskaźnik wśród członków UE) uważa członkostwo w UE za coś pozytywnego, ponad połowa Czechów uważa, że ​​sytuacja w UE się pogarsza” – dodał Doležal.

Według rozmówcy Sputnika pewną rolę może odegrać to, jak przebiegnie głosowanie na najwyższym szczeblu w sprawie przyszłego budżetu UE (tak zwany wieloletni plan finansowy, MFF) lub nad reformą ujednoliconej polityki rolnej, której planowana wersja jest wyjątkowo niekorzystna dla Republiki Czeskiej. Podczas gdy Polska, w której coraz częściej słychać słowo „Polexit”, w dziedzinie rolnictwa otrzymuje znaczne korzyści od UE.

Polska nie będzie outsiderem

Jednocześnie rozmówca Sputnika wyraża wątpliwości, czy Polskę można nazwać eurosceptycznym krajem:

Moim zdaniem (na razie) nie można, ponieważ żadna z liczących się partii politycznych, w tym rządząca „Prawo i Sprawiedliwość”, w żadnym wypadku nie dąży do wyjścia kraju z UE. W najlepszym wypadku możemy mówić o tzw. „miękkim eurosceptycyzmie”, który można zdefiniować jako krytykę niektórych aspektów europejskiej integracji lub konkretnych środków i decyzji organów UE – powiedział.

„Tymczasem Komisja Europejska (i większość Parlamentu Europejskiego – red.) wywiera presję na polski rząd w związku z reformą systemu sądowego w kraju poprzez groźby sankcji i pozbawienie prawa głosu, co Polska słusznie uważa za ingerencję w sprawy, które także w ramach traktatów UE dotyczą suwerennych kwestii państw członkowskich” – oświadczył ekspert.

Ale ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o wagę Polski w UE, to po wyjściu Wielkiej Brytanii ona znacznie wzrośnie, dodaje Doležal.

„(Polska – red.) z pewnością umocni swoje miejsce w wielkiej piątce (Niemcy, Francja, Polska, Włochy, Hiszpania), gdzie wyraźnie nie będzie outsiderem, bez względu na to, jak bardzo europejskie organy ponadnarodowe będą rzucały kłody pod nogi. Ale rządy dużych państw UE będą z szacunkiem zachowywać się wobec Polski, biorąc pod uwagę jej szczególne stosunki ze Stanami Zjednoczonymi.

Przykładem tego jest wyłączne prawo w ramach europejskiej polityki energetycznej, które Polska niedawno otrzymała, dzięki czemu nie wpłyną na nią ograniczenia dotacji państwowych dla elektrowni węglowych.

Zachowanie organów UE w stosunku do Republiki Czeskiej w żaden sposób się nie zmieni; niestety nie mamy nie tylko siły, wynikającej z jej czynników społeczno-geograficznych, ale także siły dyplomatycznej, stanowczości, determinacji, wewnętrznej woli politycznej w celu ochrony życiowo ważnych interesów narodu” – powiedział na zakończenie Tomáš Doležal.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polexit raczej nam nie grozi
„Polexit” w wyścigu do Parlamentu Europejskiego. Paradoks?
Będzie Polexit? „Unię stać na więcej”
Czy Polska zajmie w UE miejsce Wielkiej Brytanii?
Brexit: Długa i kręta droga do rozwodu
Tagi:
Polexit, Brexit, Polska, Unia Europejska, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz