09:55 14 Lipiec 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)
6423
Subskrybuj nas na

Ciekawy apel do opinii publicznej wystosowała Krajowa Rada Notarialna. Sprzeciwia się w nim używania słowa „notariusz” przy okazji krytyki prezydenta Dudy oraz innych polityków. Według Rady to „godzi w prestiż zawodu”.

Pamiętamy, że jeszcze w poprzedniej kampanii wyborczej sam Andrzej Duda nazywał „notariuszem rządu PO” poprzednią głowę państwa i obiecywał, że on notariuszem na pewno nie będzie… ocenę tego, jak bardzo prezydent idzie na rękę rządzącym pozostawmy jednak obok.

Niedawno określenia „notariusz Ziobry” użył w stosunku do Andrzeja Dudy jego przyszły rywal w wyborach, Szymon Hołownia. Andrzeja Dudę często pogardliwie nazywa się także „długopisem” lub „strażnikiem żyrandola”, z racji tego, że w mijającej kadencji zdarzało mu się hurtowo i bezkrytycznie podpisywać pod projektami PiS.

Notariusze: Przestańcie nas ośmieszać!

KRN na swojej stronie wystosowała apel o zaprzestanie takiego zwyczaju w kontekście bieżącej polityki, ponieważ… nie przynosi to chluby notariuszom. Ci zaś mają „dbać o interesy każdej ze stron”.

Andrzej Duda
© Sputnik . Aleksiej Witwickij
„Posługiwanie się tym określeniem jest krzywdzące zarówno dla samej instytucji notariatu, jak i polskich notariuszy oraz przyczynia się do budowania nieprawdziwego wizerunku osób wykonujących ten zawód. Notariusz realizuje powierzone przez państwo zadania publiczne nierozerwalnie związane z przymiotami bezstronności i zaufania publicznego. Przekazywanie lub chociażby sugerowanie opinii publicznej, że notariusz działa bezrefleksyjnie lub, co gorsze, w czyimkolwiek interesie i podpisuje dokumenty, kierując się interesem jednej ze stron, godzi nie tylko w nas i nasz zawód, ale także w prestiż państwa, które powołało notariuszy do pełnienia roli gwarantów bezpiecznego obrotu prawnego” – czytamy w liście, który można ściągnąć ze strony Rady w formacie PDF.

Hołownia: Sorry, macie rację

4 lutego za pośrednictwem Facebooka Szymon Hołownia przeprosił za używanie słowa „notariusz” w politycznym kontekście i przyznał, że podziela oburzenie przedstawicieli zawodu.

„Przepraszam. To faktycznie niesprawiedliwe porównanie.

Wszak notariusz, zanim podpisze, musi wnikliwie sprawdzić stan faktyczny, który potwierdza, dba o równowagę stron, w trosce o obiektywizm bada i analizuje dokumenty.

Jego rola nie ogranicza się do fizycznej pracy długopisem, do której konsekwentnie redukuje swoją prezydenturę Andrzej Duda” – napisał kandydat na prezydenta.

Jednocześnie Hołownia nie mógł się powstrzymać, aby nie przypomnieć, kto określenie „notariusz” spopularyzował:

Nie będę więcej używał tego porównania, i mam nadzieję, że zadbają Państwo o to, by wykorzenić je nie tylko z mojego słownika, bo jest stosowane powszechnie (a przyczynił się do tego powtarzając je w kampanii 2015 sam obecny prezydent).

Cóż, polityka nie jest uznawana za najwdzięczniejszą dziedzinę życia publicznego, trudno się dziwić niezależnym od niej zawodom, że nie chcą budować takich skojarzeń… szczególnie w czasie kampanii.

Czy następni odezwą się producenci żyrandoli?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory prezydenckie w Polsce 2020 (104)

Zobacz również:

Kukiz i Kosiniak przeciwko psom na łańcuchach
Wielka metamorfoza Kazimierza Marcinkiewicza
Rusza proces „cukierkowego podjadacza”
Duda wciąż mocny w sondażach. Jednak poniżej 40 proc.
Autorka „cipkomaryjek” z zarzutami
Tagi:
Szymon Hołownia, wybory prezydenckie, Andrzej Duda, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz