19:20 20 Luty 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
57475
Subskrybuj nas na

W czwartek 13 lutego minęło 75 lat od dnia rozpoczęcia amerykańsko-brytyjskich nalotów na Drezno, które trwały od 13 do 15 lutego 1945 roku. Według oficjalnych danych pochłonęły one życie 25 tysięcy cywilów.

Te naloty należy rozpatrywać jako prawdziwą zbrodnię wojenną, a nie „zapłatę” za zbrodnie wojenne popełnione wcześniej przez Niemcy hitlerowskie – powiedział Sputnikowi jeden ze świadków tych bombardowań Christophe Adam.

W 1945 roku Christophe miał 14 lat. Razem ze swoimi rodzicami i trzyletnim bratem mieszkał w drezdeńskiej dzielnicy Johannstadt na placu Dürerplatz 25. W nocy z 13 na 14 lutego siły powietrzne Wielkiej Brytanii i USA rozpoczęły naloty na miasto. 15 lutego swoimi oczami śledził ostatnią falę tych nalotów.

Uchodźcy z Prus Wschodnich i Śląska

Rano tak jak zawsze poszedłem do szkoły, a potem wyszedłem na spotkanie uchodźcom na Dworzec Centralny, bo byłem jednym z wolontariuszy organizacji, która zajmowała się ich opieką. Na dworzec bez końca nadjeżdżały coraz to nowe pociągi z uchodźcami ze wschodu – głównie z Prus Wschodnich i Śląska.

W siedzibie, zlokalizowanej na dworcu, rozdawali nam adresy, gdzie mieliśmy rozkwaterować uchodźców – to były adresy w różnych częściach miasta, ale zazwyczaj uchodźcy wprowadzali się do swoich znajomych i krewnych.

Wieczorem poszliśmy spać, w środku nocy zbudził nas dźwięk syren. Rzuciliśmy się w kierunku piwnicy. W Dreźnie nie było schronów czy czegoś podobnego, dlatego chowaliśmy się w piwnicach.

Zewsząd dał się słyszeć straszny szum. To były bombowce przelatujące nad naszą dzielnicą (…). Prawie jednocześnie usłyszeliśmy świst spadających bomb burzących i innych pocisków, a także śmiertelnie głośne wybuchy.

Christoph Adam z matką i bratem Gerhardem, 1943 rok
© Zdjęcie : Dr. Christoph Adam (privat)
Christoph Adam z matką i bratem Gerhardem, 1943 rok

Domy w ogniu

Musieliśmy szybko wydostać się z piwnicy i uciekać na Dürerplatz. Tam zobaczyliśmy, że wszędzie płonęły domy. Do tej pory mam przed oczami domy od góry do dołu ogarnięte płomieniem. Słupy ognia miały 500 metrów wysokości – Drezno płonęło kilka dni z rzędu (…).

A 14 lutego zaczął się drugi atak. Ten atak przeżyliśmy dosłownie na ulicy. Syreny już nie wyły – bomby spadały ot tak i wszędzie było okropnie głośno. Położyliśmy się na skraju jakiejś ulicy pod drzewem, aż wtem tuż obok mnie – w odległości pół metra, może metra – spadła bomba zapalająca. Ojciec zdążył nakryć nas wszystkim mokrym ręcznikiem, które zdążył zabrać z domu. W prześcieradle utworzyły się dziury wielkości pięści – ogień miejscami palił skórę.

W ciągu trzech fal nalotów na miasto zrzucono około miliona bomb, głównie zapalających. Na szczęście wszyscy przeżyliśmy (…) Moi rodzice postanowili wyjechać z miasta (…).

Strategia „Szalona zemsta”

Nasi przodkowie rozpoczęli wojnę, ale z historycznego punktu widzenia ten konkretny atak nie był konieczny (…) My, mieszkańcy Drezna, w Fasching 1945 roku zupełnie nieoczekiwanie staliśmy się świadkami piekielnych bombardowań, skierowanych przeciwko bezbronnym i nieuzbrojonym cywilom (…) A kiedy po pierwszej fali nastąpiła kolejna, a po niej trzecia, do tego w warunkach, gdy ludzie znajdowali się w parkach i na ulicach, to już w mojej ocenie było zbrodnią (…).

I takich było wiele. Nie mogę oskarżać o to Anglików, dlatego że Niemcy też ostrzeliwali rakietami Londyn – i to też było szaleństwem.

Musimy to wszystko zakończyć. I powinni pracować nad tym wszyscy – i młodzi, i starzy. Trzeba zaprzestać liczenia, kto kogo ostrzeliwał, i wybaczyć sobie.

Młodzi ludzie powinni pomagać starszym w przezwyciężeniu wrogości między naszymi narodami. Żeby to, przez co mnie i innym mieszkańcom Drezna przyszło wtedy przejść, więcej się nie powtórzyło.

Christoph Adam
© Zdjęcie : privat
Christoph Adam
Chcemy pokoju!
Kiedy widzę, jak nasz rząd planuje zwiększać wydatki wojskowe, i kiedy słyszę, jak pan Trump żąda od naszego kraju, byśmy kupowali więcej broni, ja uważam, że należy działać zupełnie odwrotnie! My nie chcemy powtórki z przeszłości i nie dążymy do tego, by się z kimś pokłócić. My chcemy pokoju!

Ja chcę, żeby nasz rząd, nasz kraj – Niemcy – zaczął się rozbrajać, zrezygnował z eksportu broni i „przestawił” armię na „tory” pokojowe, dlatego że Niemcy brały udział w I wojnie światowej i popełniały ciężkie zbrodnie w czasie II wojnie światowej – w Polsce i w Rosji. Obecny handel bronią na całym świecie sprzyja rozwojowi takich samych szalonych scenariuszy.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjski generał: Może powinno się zmienić datę wybuchu II wojny światowej na 1938 rok?
Polska „bojkotuje” rocznicę wyzwolenia Warszawy: „Wyzwolenie bez wolności”
Wyzwolenie więźniów Auschwitz przez wojska radzieckie
Hardcorowy oportunista o II wojnie światowej
CIA odtajniła dokumenty z czasów II wojny światowej
Rosja odtajniła dokumenty nt. wyzwolenia Budapesztu
Tagi:
ofiary, bombardowanie, Niemcy, Drezno, II wojna światowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz