19:18 05 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
8500
Subskrybuj nas na

Otrzymano kolejną aktualizację danych dotyczących liczby ofiar ataku rakietowego Iranu przeciwko amerykańskiej bazie w Iraku na początku roku. Służba prasowa Pentagonu poinformowała, że co najmniej 109 żołnierzy amerykańskich zostało poszkodowanych w rezultacie ataku.

Chronologia wydarzeń

W nocy 8 stycznia Islamski Korpus Strażników Rewolucji zaatakował bazę lotniczą Ein al-Asad w zachodnim Iraku, gdzie rozmieszczono amerykański kontyngent wojskowy. To była reakcja Iranu na zabójstwo generała Kasema Sulejmaniego.

Natychmiast po incydencie Pentagon zrobił przerwę, aby ocenić poniesione szkody i straty.

Jednocześnie do amerykańskich mediów robiono wrzutki z odwołaniem na dobrze poinformowane źródła w administracji USA i departamencie obrony, że amerykańscy wojskowi nie zostali poszkodowani w rezultacie irańskiego ataku. Zajmowały się tym zarówno konserwatywny Fox News, jak i liberalny CNN. Poprzez „Washington Post” ujawniono informacje, że Irańczycy celowo tak przeprowadzili atak, aby uniknąć poważnych szkód.

Pierwsza oficjalna reakcja nastąpiła dziesięć dni później, 17 stycznia, kiedy Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) potwierdziło informację opublikowaną przez Defense One, że podczas ostrzału rannych zostało 11 amerykańskich żołnierzy.

22 stycznia CENTCOM ogłosił, że kolejnych rannych dostarczono z bazy w Iraku do placówki medycznej w Niemczech. 24 stycznia rzecznik Pentagonu Jonathan Hoffman powiedział, że 34 żołnierzy USA zostało rannych, mają urazy mózgu.

29 stycznia inny przedstawiciel Departamentu Obrony, Thomas Campbell, powiedział, że rannych zostało 50 osób. 31 stycznia przyznano się do liczby 64 poszkodowanych.

A po kolejnych dziesięciu dniach następna korekta – 109 rannych.

Wyjaśniono, że 76 osób powróciło już do swoich obowiązków. Tak więc ponad 30 kontynuuje leczenie. Oczywiście istnieją podejrzenia, że mówimy o poważniejszych obrażeniach. Oficjalne oświadczenie dotyczące „minimum” 109 ofiar wyraźnie wskazuje, że liczba ta może jeszcze wzrosnąć.

Prawda w oczy kole?

Powody, dla których Waszyngton stopniowo ujawnia rzeczywisty zakres strat (choć jak dotąd tylko sanitarnych), są zrozumiałe: są zbyt duże, aby je ukryć we współczesnym świecie „przepuszczalnym dla informacji”. Wcześniej czy później prawdziwe dane wypłynęłyby i wywołałyby polityczny skandal w Ameryce, co bardzo zaszkodziłoby Trumpowi podczas kampanii wyborczej. Zamiast tego informacje będą udostępniane krok po kroku, gdy zainteresowanie opinii publicznej spadnie – to profesjonalne i bardzo „techniczne” rozwiązanie.

Firma Diba Parcham Khomeini, która zajmuje się produkcją flag
© Zdjęcie : Courtesy Diba Parchame Khomein Co.
Jedynym problemem jest to, że działa to krótko i w ograniczonym zakresie – w interesie konkretnych osób w Waszyngtonie, tu i teraz. W perspektywie strategicznej taka decyzja powoduje dodatkowe szkody w Stanach Zjednoczonych, zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w kraju.

W pierwszych dniach po ataku Iranu Amerykanom udało się stworzyć wrażenie, że miał on charakter imitujący. Jest to dość powszechna praktyka w wielu państwach, mająca stworzyć obraz siły i gotowości do zdecydowanych działań, ale bez wyrządzania rzeczywistej szkody konkurującej potędze.

Nawiasem mówiąc, Amerykanie również bardzo aktywnie korzystają z tej techniki. Takim był na przykład ich atak rakietowy na syryjską bazę lotniczą Shairat w kwietniu 2017 roku. Armia syryjska poniosła tam straty, zarówno w ludziach, jak i w sprzęcie, ale dla wszystkich było oczywiste, że głównym adresatem akcji była Moskwa, ponieważ rosyjskie lotnictwo wykorzystało Shairat jako lotnisko skokowe.

Tym razem na całym świecie początkowo sądzono, że cios w bazę w Iraku był sposobem na uratowanie twarzy Teheranu – niby zareagowali na zabójstwo generała, ale w rzeczywistości nie eskalowali sytuacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Teraz okazuje się, że odpowiedź była bardziej niż prawdziwa. Co gorsza: okazuje się, że Stany Zjednoczone, miesiąc temu, przestraszyły się, ukrywając przed światem prawdziwy stan rzeczy i ostatecznie spowalniając sytuację. Jednocześnie jasne jest, że gdyby mieli okazję, zbombardowaliby Teheran do gołej ziemi za tak wielkie straty wśród żołnierzy amerykańskich.

Ale oczywiście nie mają takiej możliwości. Za to świat ma dobry przykład, że można przejść do „gorącej” konfrontacji z Amerykanami, wyrządzić im znaczne straty – i pozostać bezkarnym. Szczerze mówiąc, niezbyt dobra wiadomość dla słabnącego hegemona.

Dla amerykańskiej polityki wewnętrznej cała ta historia ma również nieprzyjemne konsekwencje.

Długoterminowy rezultat takiej polityki – strategiczny spadek zaufania publicznego do oficjalnych informacji i mediów. Wiara, że ludzie nie zauważają tego, co się dzieje i nie wyciągają wniosków jest dużym błędem.

„Dobry” przykład jest zaraźliwy

Najbardziej zdumiewające jest to, że przed oczami Stanów Zjednoczonych jest przykład ZSRR, w którym praktyka ukrywania informacji przed społeczeństwem doprowadziła do głębokiego podziału między rządem a narodem, całkowitej nieufności obywateli wobec państwa. Nawiasem mówiąc, Rosja wciąż boryka się z konsekwencjami: prawie każdej sytuacji nadzwyczajnej towarzyszą fale panicznych plotek, które „demaskują” oficjalne informacje, co stwarza dodatkowe ryzyko w trudnych i krytycznych sytuacjach.

Pod koniec lat osiemdziesiątych to zjawisko (w tym pierwsze próby ukrycia prawdziwego zasięgu katastrofy w Czarnobylu) odegrało fatalną rolę w losach Związku Radzieckiego. W warunkach ogólnego kryzysu takie „źdźbło słomy” może złamać grzbiet wielbłąda.

Stany Zjednoczone znajdują się w trudnym okresie swojej historii, który jest coraz częściej nazywany „kryzysem systemowym”. Co więcej, często zauważa się podobieństwo niektórych procesów do tych, które niegdyś doprowadziły do upadku ZSRR.

Wygląda na to, że Amerykanie zdecydowali się stanąć na te same grabie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Iran o nowym porozumieniu nuklearnym z USA: Pobożne życzenie
Iran o nowych sankcjach USA: To dziecinada
Iran zaprezentował nową rakietę z silnikiem kompozytowym
Iran do USA i Izraela: Jeśli popełnicie błąd, uderzymy
Irański atak na bazy USA w Iraku: liczba poszkodowanych wzrosła do 109
Tagi:
polityka, stosunki, ofiara, żołnierz, atak, Kasem Sulejmani, Iran, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz