06:53 30 Marzec 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
8762
Subskrybuj nas na

„W kryzysie na Bliskim Wschodzie petrodolary są często pomijane” – powiedział ekonomista Dimitri Speck o aktualnej sytuacji w globalnej gospodarce.

W wywiadzie dla Sputnika Deutschland niemiecki ekspert ds. rynku złota wyjaśnił, dlaczego ten metal szlachetny jest najniebezpieczniejszym konkurentem dla dolara amerykańskiego. I w jaki sposób kraje za pomocą złota chronią się przed amerykańskimi sankcjami.

„We wszystkich kwestiach dotyczących Bliskiego Wschodu często zbyt rzadko mówi się o jednym punkcie – o tzw. petrodolarach” – powiedział autor książek i ekspert ds. rynku złota Dimitri Speck. Po celowym zabójstwie irańskiego generała Kasema Sulejmaniego przez Amerykanów, rynek złota na początku roku nieco się zachwiał, ale teraz metal szlachetny znów wykazuje bardzo pozytywną dynamikę. Cena złota w euro jest na granicy „nowego rekordu wszechczasów”, poinformował portal Finanzmarktwelt.de.

Mamy sytuację, w której dolar amerykański jest główną walutą światową i światową walutą rezerwową. Dolar w latach 60. XX wieku został stworzony przez rząd amerykański z jednej przyczyny – aby można było zarządzać bieżącym, pełzającym deficytem. Przez wiele, wiele lat. «Bez ograniczeń», jak stwierdzono w publikowanych wówczas dokumentach na temat dyskusji nad tą kwestią. USA wzięły na siebie szczególną rolę, a petrodolar jest jej częścią.

Jaką rolę odgrywają petrodolary w polityce światowej

„Petrodolary są częścią międzynarodowego ładu finansowego” – podkreślił ekspert. – Historycznie pieniądze towarowe zawsze odgrywały ważną rolę w międzynarodowym biznesie, a mianowicie złoto, srebro itp. Zmieniło się to w latach 60., gdy zaczęło dominować jedno państwo – Stany Zjednoczone ze swoimi wekslami (papierowymi dolarami – red.). Z punktu widzenia historii świata był to obszar niezbadany. Właśnie to wykorzystały Stany Zjednoczone, aby finansować swój deficyt”.

Zdaniem eksperta USA, stosując tę strategię, zagwarantowały sobie, że jako jedyny duży kraj na świecie stale utrzymują deficyt handlowy. Krótko mówiąc, więcej importują, niż eksportują. Wiąże się z tym konflikt na Bliskim Wschodzie, który obecnie podnosi ceny złota i rynki akcji. A także dlatego, że Arabia Saudyjska w latach 70. zgodziła się, po pierwsze, sfinansować przychody ze sprzedaży ropy w Stanach Zjednoczonych. Czyli za pośrednictwem saudyjskiego eksportu ropy naftowej bezpośrednio finansować USA. Po drugie, sprzedawać ropę naftową tylko za dolary (na globalnym rynku – red.). Tym samym popchnęła kraje trzecie (innych uczestników rynku – red.) do utrzymywania rezerw dolarowych. Aby w ten sposób pośrednio współfinansować deficyt bilansowy i dług USA. Wszystkie państwa w mniejszym lub większym stopniu przestrzegały tego, a Arabia Saudyjska była wówczas liderem”.

Złoto jako „konkurencja” doprowadzi do upadku „petrodolara”?

Od tego czasu Arabia Saudyjska otrzymała gwarancje bezpieczeństwa od Waszyngtonu za swoją „dolarową” politykę naftową. Cały konflikt na Bliskim Wschodzie i w świecie arabskim związany jest z tym problematycznym stanem rzeczy. Pytanie brzmi teraz, czy ten system jest bliski upadku.

Jeśli Stany Zjednoczone (jak wielokrotnie powtarzał prezydent Donald Trump – red.) opuszczą teraz ten region, co nie zostało jeszcze ustalone, ale jeśli Stany Zjednoczone zrobią to w perspektywie krótko i średnioterminowej, wówczas będzie to również oznaczać koniec tej pozycji dolara, kiedy można ciągle utrzymywać deficyt. W zamian za petrodolary Saudyjczycy mogą sobie pozwolić na coś w polityce.

Chociaż dolar, a tym samym petrodolar, od dawna znajduje się w kryzysie, „prawdopodobnie nie zniknie on w ciągu jednego dnia. Z ekonomicznego punktu widzenia jest to jedna z głównych przyczyn kryzysu na Bliskim Wschodzie. Oznacza to po prostu odejście od dolara i przejście do jedynej alternatywy – złota w międzynarodowym systemie rezerw. Euro nie jest alternatywą ze względu na problemy monetarne, jak waluty chińska i japońska”.

Perspektywy na 2020 rok: Cena złota będzie nadal wykazywać dodatnią dynamikę

Ekspert przewiduje, że cena złota w 2020 roku będzie się „bardzo pozytywnie rozwijać”.

„Będziemy mogli liczyć – z korektami – na znacznie rosnące ceny złota. Dotyczy to również 2020 roku. Zawsze mogą się pojawić spadki na rynku złota. Ale w tej chwili ich nie widzę”. Z punktu widzenia inwestorów „obecnie złoto z powodu beznadziejnego nadmiernego zadłużenia w globalnym systemie finansowym, a także wymienionych tutaj przyczyn w dającej się przewidzieć przyszłości jest bardzo obiecującą inwestycją” – ekspert udzielił takiej porady posiadaczom metali szlachetnych, deponentom i osobom zainteresowanym złotem.

Dlaczego dolar może jedynie tracić w porównaniu ze złotem

Metal szlachetny w porównaniu z dolarem ma wiele zalet – zapewnił ekspert.

„Złoto nie może tracić na wartości. Ani z powodu inflacji, ani bankructwa. To jest strona ekonomiczna. Ale jest też przewaga polityczna: złoto nie zależy od państw. Żyjemy w czasach, gdy Stany Zjednoczone bardzo aktywnie próbują wykorzystać swoją władzę za pośrednictwem sankcji. I obejmują one rezerwy w dolarach”.

Speck twierdzi, że według doniesień medialnych Stany Zjednoczone zagroziły zamrożeniem irackiego konta w amerykańskim banku centralnym.

Oznacza to, że rezerwy w dolarach (które posiadają inne państwa – red.) dla USA są zawsze potencjalnym środkiem szantażu. Z tego powodu warto również rozważyć przejście na złoto. Ponieważ tylko złoto przechowywane w kraju sprawia, że nie jest on podatny na szantaż. Na rezerwy dolarowe za granicą najłatwiej nałożyć amerykańskie sankcje. Dla Rosji jest to zdecydowanie jeden z głównych motywów wzmożonego przejścia na złoto.

Rosja broni się za pomocą złota przed sankcjami USA

Od kilku lat Centralny Bank Rosji intensywnie skupuje metal szlachetny jako rezerwę krajową. Według Światowej Rady Złota państwo rosyjskie posiada obecnie prawie 2220 ton złota. Rosyjskie złoto chroni także Federację Rosyjską przed zapowiadanymi i obowiązującymi sankcjami USA.

„Im częściej Stany Zjednoczone grożą sankcjami, a nawet ogłaszają je, tym ważniejsze jest, aby banki centralne i państwa zrezygnowały z dolara” – podkreślił Speck. – To cena, którą płacą za to Stany Zjednoczone – dodał.

Speck przypomniał o niemieckiej akcji powrotu złota do kraju „Nasze złoto powinno wrócić do domu”, do której swego czasu się przyłączył. Sputnik w 2017 roku opisywał jak dotąd częściowo udaną inicjatywę.

Ekspert zaznaczył, że dopiero gdy całe niemieckie złoto wróci do kraju, Niemcy będą naprawdę niezależne i chronione przed ewentualnymi sankcjami USA.

Możliwy scenariusz: „Stany Zjednoczone zrozumieją zbyt późno...”

W kontekście sytuacji z petrodolarami Speck wyraził żądanie: „Moim zdaniem kolejny globalny ład walutowy powinien znowu być bardziej wymagający. Powinni zobaczyć, że obecny deficyt oznacza, iż Stany Zjednoczone, które były największym wierzycielem na świecie, są obecnie największym dłużnikiem na świecie. Oczywiście Stany Zjednoczone są zainteresowane uwolnieniem się od długów. Na przykład, za pomocą inflacji. Ponieważ wtedy likwidacja długu (z powodu rezerw dolarowych na całym świecie – red.) wpłynie przede wszystkim na inne kraje”.

Ekspert opracował scenariusz dalszego rozwoju: „USA nie zdają sobie sprawy: jeśli zdarzy się to jeden raz, to zagraniczne banki centralne będą nadal chętnie kupować weksle w dolarach”. Tak więc ostatecznie pozostanie to całkowicie w przeszłości. „Jest to bardzo mało prawdopodobne”. Wtedy dojdzie do jeszcze bardziej aktywnego wyścigu i jeszcze większego zapotrzebowania na złoto niż wcześniej.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjscy celnicy znaleźli tysiące paczek papierosów w węglu, jadącym do Polski
Najbogatszy człowiek świata przekaże 10 mld dolarów na „ratowanie Ziemi”
Czesi zablokują rozbudowę polskiej kopalni?
Tagi:
kryzys, petrodolar, Bliski Wschód, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz