22:51 30 Marzec 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
10277
Subskrybuj nas na

Chodzi o jego tajemniczą „fankę”, o której od jakiegoś czasu spekulują media. Kobieta sugeruje, że z głową państwa coś ją łączyło.

O Jolce Rosiek usłyszeliśmy po raz pierwszy, kiedy prezydent Duda odwiedził Zakliczyn, miejscowość w powiecie tarnowskim. Wówczas media obiegło zdjęcie, na którym widać obejmującą prezydenta uczestniczkę spotkania. To atrakcyjna, młoda dziewczyna, Jolka Rosiek.

Wkrótce w internecie zaroiło się od memów z użyciem zdjęcia z Jolką. Sugerowały one, że uwieczniona na nich para wygląda jak para kochanków.

Jolka, Jolka, pamiętasz 2015

I wszystko zapewne zostałoby na etapie śmiesznych obrazków, gdyby nie fakt, że dziewczyna wyznała, iż miała romans z prezydentem – kiedy jeszcze nim nie był. Jak twierdzi, w 2015 Andrzej Duda miał się nawet rozwieść z żoną, ale wygrał wybory prezydenckie i wtedy już nie wypadało. Natomiast ich relacja miała trwać dalej w najlepsze.

– On prywatnie też nie jest taki, jakiego jest zmuszony udawać. Poznaliśmy się dzięki wspólnym znajomym, u których bywał w Tarnowie, gdy tylko pozwalały na to jego obowiązki. Niedaleko mnie są jego rodzinne strony w Starym Sączu, więc tam też często jeździł – wyznała Jolka w rozmowie z „GW”.

Jolka Rosiek udziela informacji o sobie chętnie, nie wstydzi się rozmawiać z mediami. Na ich życzenie publikuje wiadomości, które rzekomo miała dostawać od głowy państwa. Zapewnia, że to ona była „dziewczyną z Zakliczyna” i że mówi prawdę o swojej romantycznej relacji.

Dziewczyna wyznaje również prezydentowi miłość online, pisze też wprost w internecie, że „Agata o niej wie”.

Twierdzi, że z Andrzejem Dudą nie miała kontaktu sms-owego od listopada ubiegłego roku i dlatego właśnie wybrała się do Zakliczyna na spotkanie z mieszkańcami – aby po prostu „zobaczyć ukochanego”.

Świadek romansu?

Prezydent nie komentuje tych doniesień, natomiast jego współpracownicy zdecydowanie zaprzeczają. Wirtualna Polska zapytała rzecznika prezydenta oraz PiS, o co właściwie chodziło z Jolką Rosiek i czy Andrzeja Dudę coś z nią łączyło. Jednak politycy odpowiadają, że to po prostu stalkerka Dudy, która może mieć na jego punkcie obsesję.

– Bez komentarza – stwierdził w rozmowie z WP rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Wicerzecznik PiS powiedział natomiast, że „To rojenia”.

Fotograf prezydenta też uważa, że sprawa jest dęta i że wokół zdjęcia z Zakliczyna narosła sensacyjna historia.

Jednak punkt kulminacyjny tej opowieści miał miejsce kilkanaście godzin temu. Oto przyjaciółka Jolki potwierdza rzekomy romans!

Nagranie z wyznaniem przyjaciółki opublikowała oczywiście sama Jolka.

– Andrzej nie chce tej prezydentury. Nie chciał nawet kandydować, widocznie został do tego zmuszony. Chciałabym, by skończył z polityką i byśmy mogli żyć spokojnie, [gdyby] powiedział prawdę – powiedziała „Gazecie Wyborczej” 27-latka. Dodała, że nie chce wywierać na ukochanego nacisków, ale że sądzi, iż „dogadałaby się” z córką Andrzeja, Kingą.

Jolka zmienia konta ma Twitterze, ale na każdym kolejnym nawiązuje do swojej rzekomej relacji z prezydentem. Specjaliści od stalkingu, z którymi skontaktowała się redakcja „GW”, przeanalizowali sytuację i uznali, że najlepszą metodą na ewentualnego stalkera jest brak reakcji, a to właśnie robi prezydent.

Kilka lat temu internet obiegła informacja, jakoby Andrzej Duda wirtualnie flirtował na Twitterze z  użytkowniczką konta „Ruchadło leśne”. Czy była to Jolka i jak sytuacja wygląda naprawdę, nie wiemy. Natomiast dla Andrzeja Dudy sprawa z Jolką może okazać się wizerunkowym faux-pas, zwłaszcza wśród konserwatywnych wyborców.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kaczyński o Dudzie: To kandydat naszych marzeń
Duda: Celem jest budowanie Polski, w której zwycięża uczciwość, a nie draństwo
Kukiz: Prezydent Duda to człowiek o małej etyce
Tagi:
kampania wyborcza, Polska, Andrzej Duda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz