18:56 28 Marzec 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
7268
Subskrybuj nas na

Okazuje się, że Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, uznawanej do tej pory za najgroźniejszą rywalkę Andrzeja Dudy, wyrosła pod bokiem potężna konkurencja.

Kosiniak zwycięzcą?

Gdyby obecny prezydent musiał zmierzyć się w drugiej turze z liderem PSL, przegrałby wybory.

Z tego konkretnego sondażu wynika, że żaden z kandydatów nie miałby szans na wygraną w pierwszej turze – łącznie z kandydatem PiS. Zyskałby wprawdzie 41,9 proc. poparcia, druga byłaby kandydatka KO (22,2 proc. głosów), na podium wskoczyłby też Władysław Kosiniak-Kamysz (10,4 proc.).

Na kolejnych pozycjach plasują się: Robert Biedroń (8,2 proc.), Szymon Hołownia (7,4 proc.), a także Krzysztof Bosak (4,1 proc.). 5,8 proc. respondentów nie zdecydowało, na kogo odda swój głos.

Druga tura mogłaby natomiast wyglądać następująco: Władysław Kosiniak-Kamysz mógłby wygrać z 45,9 proc. poparcia, podczas gdy Andrzej Duda zyskałby niewiele mniej, 43,9 proc. 7,6 procent wyborców zadeklarowało, że się waha, natomiast około 3 w ogóle nie poszłoby do urn, gdyby miało do wyboru właśnie tych kandydatów.

Kto zagłosuje na koniczynkę

W kogo dokładnie celuje Kosiniak-Kamysz? To kandydat konserwatywny światopoglądowo, zupełnie tak samo jak Andrzej Duda, Małgorzata Kidawa-Błońska czy Szymon Hołownia.

Prezes PSL w II turze mógłby przyciągnąć wyborcę wiejskiego czy wielkomiejskiego, a nawet część elektoratu PiS. Problem w tym, że ma niewielkie szanse na wejście do tej II tury, bo ze swoją tożsamością ludową nie ściągnie elektoratu miejskiego czy lewicowego. Ale sama informacja, że Duda nawet hipotetycznie ma z kim przegrać w II turze, może skomplikować działalność jego sztabu i wpłynąć na kształt kampanii – powiedział w rozmowie z DGP prof. Andrzej Zybała z SGH.

Co obiecuje lider ludowców?

Władysław Kosiniak-Kamysz postanowił najwyraźniej przebić ofertę wyborczą PiS, a przynajmniej dorzucić do niej swoje trzy grosze… a właściwie tysiąc. Tysiąc złotych dodatku dla studentów w zamian za obietnicę, że po skończeniu studiów przez dekadę będą pracować w kraju – to propozycja szefa ludowców.

Ponadto Kosiniak podczas sobotniego zjazdu na Stadionie Narodowym, gdzie ogłosił swój program, ogłosił, że jego priorytetem byłaby ochrona zdrowia i jej dofinansowanie.

Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, lider PSL przedstawił następujące stanowisko:

Trzeba skończyć z doktryną wojny, którą prowadzi rząd PiS-u, czas skończyć z doktryną szukania wrogów, którą prowadzi pan prezydent Andrzej Duda. Trzeba szukać przyjaciół, trzeba zabiegać o przyjaciół, trzeba wspólnie nakreślić na 5, na 10, i na 15 lat, plany polityki międzynarodowej Rzeczypospolitej.

Jak informuje wpolityce.pl, Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w sobotę 29 lutego w Jasionce pod Rzeszowem odbędzie się „wielka konwencja rozpoczynająca autentyczną drogę już po zwycięstwo w majowych wyborach”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Fak” Lichockiej nie będzie nowymi „ośmiorniczkami”
Polska może stracić miliard euro. Chodzi o klimat
Mówił „jak jest”. Wystartuje w wyborach prezydenckich?
Hołownia wcale nie taki konserwatywny
„Jolka, Jolka, pamiętasz”. Prezydent Duda ma problem
Tagi:
wybory prezydenckie, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz