08:33 25 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
12705
Subskrybuj nas na

Tego samego dnia, gdy do Serbii dotarła druga partia zakupionych w Rosji wyrzutni „Pancyr-S1”, Waszyngton zagroził Belgradowi sankcjami za to, że „dał się ponieść” współpracy wojskowo-technicznej z Rosją.

Serbski ekspert tłumaczy, że nawet wewnątrz NATO panują różne opinie na temat tego, czy suwerenne i neutralne militarnie państwo ma prawo do samodzielnego decydowania, od kogo kupować broń, i rozpatruje amerykańskie groźby w charakterze zabezpieczenia przed możliwym zakupem przez Serbię systemów S-400.

25 lutego, po tym jak do Serbii została dostarczona druga partia systemów „Pancyr-S1” (pierwsza partia dotarła na lotnisko wojskowe Batajnica 22 lutego, w sumie Serbia odbierze sześć wyrzutni), UE i USA zareagowały na decyzję Belgradu dotyczącą umocnienia współpracy wojskowo-technicznej z Rosją.

Pancyr-S1
© Sputnik . Ramil Sitdikov
Podczas gdy UE wyraża swoje oczekiwania, zgodnie z którymi „Serbia będzie zachowywać się zgodnie ze zobowiązaniami, które na siebie przyjęła, gdy uznała za swój strategiczny priorytet podążanie w kierunku UE”, Departament Stanu USA apeluje do swoich sojuszników i partnerów, by „zrezygnowali z transakcji z Rosją, które mogłyby pociągnąć za sobą zastosowanie sankcji zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu wrogom Ameryki poprzez sankcje (CAATSA)”.

W rozmowach z wysokimi rangą oficjalnymi przedstawicielami wielokrotnie wyrażaliśmy obawy z powodu zakupu przez Serbię rosyjskiego sprzętu wojskowego, w tym systemów „Pancyr” - oświadczył rzecznik prasowy Departamentu Stanu.

Zdaniem historyka i politologa Sasy Adamovicia próby oceny realności gróźb zastosowania wobec Serbii sankcji są pozbawione sensu, bowiem w amerykańsko-serbskich relacjach można dostrzec dwa nurty.

„Jeden wypływa z Departamentu Stanu, to znaczy deep state, który na współpracę wojskowo-techniczną z Rosją patrzy całkiem nieprzychylnym okiem, jest gotów na ostre wypowiedzi, a przede wszystkim grozi Serbii wprowadzeniem określonych sankcji” - tłumaczy rozmówca Sputnika.

Z drugiej strony, jego zdaniem wewnątrz amerykańskiej administracji istnieje inna pozycja, bardziej elastyczna w kwestii rosyjsko-serbskiej współpracy.

Ona w paradoksalny sposób wypływa z NATO, które w tym względzie ma dużo pozytywniejszy stosunek do Serbii. Powiedziałbym, bardziej realistyczny i zrównoważony stosunek, który polega na tym, że zakup sprzętu wojskowego od Rosji jest „suwerenną decyzją Serbii”, do której ma ona pełne prawo - zauważa Adamovic.

Na potwierdzenie swoich słów o istnieniu dwóch przeciwstawnych pozycji wobec Serbii ekspert przypomina o incydencie, jaki miał miejsce, gdy przedstawiciel komisji ds. zagranicznych Izby Reprezentantów Kongresu USA Eliot L. Engel publicznie zarzucił amerykańskiemu admirałowi, dowódcy marynarki wojennej USA w Europie Jamesowi G. Foggowi to, że niewłaściwie prezentuje stanowisko Ameryki względem Serbii i nie dość mocno wyraża zaniepokojenie Stanów Zjednoczonych relacjami Belgradu i Moskwy.

„W najbliższej przyszłości z zainteresowaniem obserwować będziemy, jak te dwa nurty będą na siebie oddziaływać, i który ostatecznie weźmie górę. Na całą tę historię można też popatrzeć pod innym kątem: groźby zastosowania sankcji z powodu systemów „Pancyr” to środek profilaktyczny mający na celu wydanie Serbii ostrzeżenia, by zrezygnowała z zakupu S-400” - uważa serbski analityk.

Adamovic uważa, że stanowisko Serbii jest aktualnie dość przekonywujące, żeby pozwolić sobie na ryzyko wbrew groźbom amerykańskiego deep state, dlatego że Belgrad pokazuje gotowość w sensie modernizacji uzbrojenia i sprzętu wojskowego do współpracy nie tylko z Rosją, i takie stanowisko jest zgodne z neutralnością wojskową ogłoszoną przez Serbię.

Wyłania się pytanie, czy pogróżki USA mają na celu wymuszenie na Serbii geopolitycznego zwrotu i rezygnację z neutralności wojskowej.

Zdaniem Adamovicia takie stwierdzenie byłoby nazbyt mocne: w Departamencie Stanu z całą pewnością panuje niezadowolenie ze współpracy Serbii z Rosją, Chinami czy Turcją, ale z drugiej strony NATO chwali ten poziom współpracy, który Serbia osiągnęła w relacjach z Sojuszem, i przynajmniej na poziomie słów gotowy jest z szacunkiem odnosić się do jej neutralności militarnej.

„Myślę, że niezależnie od tego, czy ta presja potrwa dłużej, to nie będzie mieć mocy, jaką miała w latach 90. Układ sił na świecie uległ zmianie, ci, którzy dominowali wcześniej, nie są już tacy silni i zdolni do narzucania swoich decyzji. Ja uważam, że Serbii starczy sił do oparcia się tej presji” - kończy rozmówca Sputnika.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

O co Polska walczy na Bałkanach?
Pierwszy „Pancyr-S1” w drodze do Serbii. Bułgaria: Nie uczymy się na błędach
Bułgaria „wpuści” Pancyra-S1 do Serbii
Tagi:
sankcje, USA, Serbia, Rosja, Pancyr-S1
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz