15:06 15 Lipiec 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
6472
Subskrybuj nas na

Ciężkie krążowniki o napędzie atomowym, podwodne nosiciele rakiet uzbrojone w broń jądrową i kolosalne zapasy wytrzymałości na kolejne dziesięciolecia – 110 lat temu, 26 lutego 1910 roku, urodził się wybitny dowódca, admirał floty Siergiej Gorszkow.

Dowodził marynarką wojenną kraju przez prawie trzydzieści lat i przekształcił ją w jedną z najpotężniejszych na świecie. O tym, jak powstawała oceaniczna tarcza rakietowo-jądrowa ZSRR i dlaczego idee Gorszkowa są nadal aktualne - w materiale Sputnika.

Podwodna pięść

Na początku swojej kariery Gorszkow zajął się programem rozwoju floty podwodnej. Celem było znaczne zwiększenie możliwości uderzeniowych marynarki wojennej i umocnienie pozycji kraju w konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi w oceanie światowym.

W 1959 roku flota otrzymała atomowe okręty podwodne projektu 658. Jednostki te zanurzały się na głębokość 300 metrów, pod wodą rozwijały prędkość do 26 węzłów. Załoga liczyła 104 osoby, autonomia pływania – do 50 dób. Jeden z tych okrętów, K-178, w 1963 roku jako pierwszy na świecie okręt podwodny z nuklearnym pociskiem balistycznym przepłynął w 16 dni pod lodami Arktyki.

K-178 pokonał 4,5 tys. mil od miejscowości Zapadnaja Lica w obwodzie murmańskim na Dalekim Wschodzie do Zatoki Kraszeninnikowa. Później takie wyprawy odbywały się regularnie.

Podczas pierwszego rejsu załoga opanowała poszukiwania w ciągłym polu lodowym obszarów odpowiednich do wynurzenia się i strzelania pociskami balistycznymi.

Marynarze zbadali topografię dna, ocenili możliwości sprzętu radiokomunikacyjnego i nawigacyjnego na wysokich szerokościach geograficznych. O znaczeniu tej operacji świadczy fakt, że admirał Siergiej Gorszkow osobiście wyprawił w rejs okręt podwodny i załogę.

Okręty podwodne projektu 658 i zmodernizowane projektu 658M długo stanowiły przeciwwagę dla amerykańskich okrętów podwodnych o napędzie atomowym i były ważnym elementem triady jądrowej Związku Radzieckiego. Wielokrotnie odbywały długie rejsy do amerykańskich brzegów, gdzie przeprowadzały patrole.

Pojedynek z „Ohio”

Kolejnym projektem, który zmusił potencjalnych przeciwników ZSRR do ogromnych inwestycji w rozwój własnych sił podwodnych, był okręt podwodny projektu 667BDR „Kalmar”, uzbrojony w pociski balistyczne R-29R z pojedynczą głowicą lub kilkoma głowicami. Każdy „Kalmar” zabierał na pokład szesnaście pocisków o sile rażenia około 600 kiloton.

Mężczyzna w wodzie
© Sputnik . Ilja Pitalew
Pod względem precyzji uderzenia kompleksy te nie były gorsze od ataku jądrowego z użyciem bombowców strategicznych. W ten sposób 667BDR mógł skutecznie niszczyć cele na określonej powierzchni, jak i małe dobrze chronione obiekty, takie jak silosy międzykontynentalnych pocisków balistycznych.

Okręty podwodne projektu 667BDR zostały wyposażone w nowoczesne sonary, środki łączności kosmicznej i nawigacji. Śmigła z pięcioma łopatami zabezpieczały jednostki przed zauważeniem przez wroga. Jednocześnie okręty stały się znacznie wygodniejsze dla załogi: na pokładzie pojawiły się siłownie a nawet solarium.

Większość „Kalmarów” zostało już wycofanych z eksploatacji i zutylizowanych. W składzie rosyjskiej marynarki wojennej służy obecnie kilka jednostek tego typu, które zmodernizowano i wyremontowano.

Dowódca Floty Oceanu Spokojnego Siergiej Awakjanc powiedział, że „Kalmary” nadal znajdują się na uzbrojeniu, zachowują gotowość bojową i pomyślnie wywiązują się ze swoich zadań. Zostaną wycofane z eksploatacji, gdy nowe okręty podwodne projektu 955 trafią na służbę.

Ważnym i bezprecedensowym projektem dowództwa floty wojennej Związku Radzieckiego były okręty podwodne z napędem atomowym projektu 941 „Akuła”. Wśród jednostek napędzanych energią atomową są to prawdziwe olbrzymy, największe okręty podwodne w historii. Powstały w odpowiedzi na amerykański program „Trident”, w którego ramach powstały okręty podwodne „Ohio” z 24 międzykontynentalnymi pociskami z głowicami jądrowymi.

W Związku Radzieckim stworzono też nowe pociski balistyczne R-39 przenoszące 10 głowic MIRV (multiple independently targetable reentry vehicle) prowadzonych do odrębnych celów. Miały one 16 metrów długości i ważyły 90 ton, co wymagało odpowiedniego nosiciela.

Flota otrzymała pierwszy okręt projektu 941 w 1981 roku. Jednostka o wyporności około 50 tys. ton o długości 172 metrów i szerokości ponad 20 metrów zabierała na pokład 20 pocisków balistycznych.

„Akuły” były budowane według zupełnie nowego schematu. W rzeczywistości były to dwa połączone ze sobą okręty podwodne, równoległe do siebie. Aktualnie rosyjska marynarka wojenna posiada tylko jeden okręt podwodny tego typu – „Dmitrij Doński” zaadaptowany do testowania i obsługi nowego systemu rakietowego „Buława”.

Atomowa fortece

Admirał Siergiej Gorszkow nie pozostawił bez uwagi również floty nawodnej. Za jego czasów powstały okręty, które mogłyby niezależnie działać w odległej strefie oceanu w izolacji od głównych sił i baz przybrzeżnych. Szczególne miejsce wśród nich zajmują krążowniki rakietowe o napędzie atomowym projektu 1144 „Orłan”.

Pierwszy z czterech krążowników zaczęto budować w 1973 roku. Jego wyporność wynosi ponad 25 tys. ton, a długość – 250 metrów. Kadłub podzielono na 16 głównych przedziałów, pięć pokładów. Jednostkę obsługuje załoga składająca się z około 800 osób, w tym 120 oficerów.

W budowie „Orłanów” powszechnie stosowano pancerne kadłuby – przedziały rakietowe, maszynownie, przedziały reaktorów pokrywał 100 mm pancerz. Inne ważne węzły też były chronione: magazyny amunicji, paliwa lotniczego dla trzech śmigłowców, główny punkt dowodzenia.

Głównym celem „Orłanów” było niszczenie wrogiego zgrupowania lotniskowca. Te pływające fortece są w stanie stawić opór praktycznie każdemu przeciwnikowi na morzu.

Jeden z dwóch krążowników, które nadal służą w rosyjskiej flocie wojennej - „Piotr Wielki” - został uzbrojony w 20 wyrzutni pocisków przeciwokrętowych P-700 Granit, wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych Osa-M, „Kindżał” i wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych S-300, zestaw rakietowo-artyleryjski „Kortik” i AK-630, rakietowo – torpedowy system przeciwokrętowy „Metel” i „Wodopad”, rakietowe bomby i armatę automatyczną AK-130.

Reaktory atomowe zapewniają jednostce autonomię na okres dwóch miesięcy i pozwalają na rozwinięcie prędkości do 30 węzłów. Co do zasięgu, jest on nieograniczony.

Drugi eksploatowany „Orłan – „Admirał Nachimow” – obecnie jest remontowany oraz przechodzi głęboką modernizację. Zostanie zwodowany w 2021 roku. Według niektórych danych krążownik będzie uzbrojony w system rakietowy „Cyrkon”. Na jednostce zostaną wymienione system podtrzymywania życia, środki radiotechniczne i okrętowa instalacja energetyczna. Przewidziano również wymianę systemów rakietowych i artyleryjskich. Będzie to praktycznie nowy okręt, a jego żywotność zostanie przedłużona o kolejne 35 lat.

Niezrealizowane plany

Zresztą, projekty, które przetrwały rozpad Związku Radzieckiego – ciężkie krążowniki o napędzie atomowym „Piotr Wielki” i „Admirał Nachimow”, krążowniki rakietowe projektu 1164 „Atlant”, atomowe okręty podwodne – stanowią jedynie niewielką cześć globalnej strategii admirała Gorszkowa, marzącego o niezniszczalnej oceanicznej flocie rakietowo-jądrowej, która mogłaby być przeciwwagą dla amerykańskiego zgrupowania lotniskowców.

U podstaw tej strategii leży tworzenie szybkich, mobilnych, dobrze uzbrojonych i autonomicznych formacji okrętów atomowych zdolnych do zapewnienia bezpieczeństwa na długich granicach morskich kraju i przeprowadzania niespodziewanych ataków w dowolnej części Oceanu Światowego.

 Jądrem uderzeniowym takich związków miały być lotniskowce o napędzie atomowym projektu 1143,7. Stępkę pod flagowy „Uljanowsk” położono w 1988 roku, ale nigdy nie wyszedł w morze: przeszkodziła mu w tym pierestrojka. Okręt został rozebrany w stoczni na początku lat 90.

Te lotniskowce z dala od rodzimych brzegów miały ochraniać „Orłany” i okręty o napędzie atomowym projektu 11437 „Anczar”. I jeśli projekt ciężkich krążowników został zrealizowany, to „Anczary” pozostały na papierze. Uznano je za zbyt drogie i ostatecznie wycofano się z nich.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Nie zdążysz się nawet przestraszyć”: najbardziej śmiercionośna amunicja – foto
Zabójczy snajperski „bat”: rosyjski karabin, który zawojował cały świat – foto
„Rozrywa pancerz jak papier”: rosyjskie pojazdy opancerzone otrzymają nową armatę
Tagi:
zimna wojna, technologie, sprzęt wojskowy, marynarka wojenna, Admirał Gorszkow, ZSRR, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz