14:29 06 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Epidemia koronawirusa 2019-nCoV (97)
6102
Subskrybuj nas na

Podczas konferencji prasowej główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas powiedział o koronawirusie, że „być może jest tak, że mamy go w tej chwili w Polsce, ale ludzie nie mają objawów”.

Dodał, że sytuacja „wymaga rozsądku”. Co warto wiedzieć o chorobie?

Koronawirus SARS-CoV-2, który wywołuje chorobę COVID-19, rozprzestrzenił się już w ponad 60 krajach poza Chinami. Mamy już 85 tysięcy zachorowań i prawie 3 tysiące przypadków śmiertelnych. Wyzdrowiało 39761 osób. Najnowsze doniesienia o wykryciu zachorowań płyną z Iranu, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

W USA zmarła pierwsza zarażona osoba. Jeśli wierzyć mediom, prezydent Trump podszedł do sprawy niefrasobliwie. Stwierdził, że to „nowy straszak” wymyślony i wykorzystywany przez Demokratów. Jednak Europa się boi. Już nawet z Polski płyną sygnały o opustoszałych półkach supermarketów w mniejszych miastach. Mimo że teoretycznie nie mamy się czego bać (jeszcze).

Jarosław Pinkas: to wymaga rozsądku

„Potrafimy go leczyć, chociaż nie mamy leków, leczymy go objawowo i to wszyscy lekarze w Polsce potrafią. Wiemy, jak wirus się rozprzestrzenia, wiemy, że pacjent nie może udawać się tam, gdzie może zakazić innych” – powiedział główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas podczas sobotniej konferencji prasowej.

Ten wirus wymaga rozsądku, wiedzy i odpowiedzialności każdego obywatela. Nie ma na niego lekarstwa, ale nie należy go się też nadmiernie bać. W 80 procentach przebiega gładko. Czasami jest tak, że nie ma żadnych objawów. Być może jest tak, że mamy go w tej chwili w Polsce, ale ludzie nie mają objawów.

Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że w Polsce wciąż nie odnotowano przypadku koronawirusa. Przebadane do tej pory próbki wykazały wynik negatywny.

Co warto wiedzieć? Garść podstawowych informacji

Na podstawie dotychczasowych danych śmiertelność zakażenia SARS-CoV-2 wynosi ok. 3 proc. U 80 proc. Chorych zakażenie ma przebieg łagodny. W przeciwieństwie do grypy, która jest już „oswojona”, nie ma szczepionki na koronawirusa. Znacznie częstsze i groźniejsze są także powikłania: to nie sam wirus zabija, zabija zapalenie płuc będące właśnie wynikiem powikłań.

Osoby, które przechodzą chorobę ciężko, wymagają hospitalizacji bezzwłocznie. Właśnie to może okazać się dla państwa polskiego wyzwaniem. Mogą bowiem szybko skończyć się miejsca. Na 1000 pacjentów mamy w szpitalach średnio 6,5 łóżka (to i tak doskonałe statystyki np. w porównaniu do USA – ok. 2,5). Narażone są przede wszystkim osoby starsze oraz o obniżonej odporności. Objawy: gorączka, kaszel, katar, problemy z widzeniem, problemy żołądkowe.

Nie panikujmy!

Od czytania przerażających scenariuszy w mediach może rozboleć głowa. Poczekajmy na ogłoszenie stanu wyjątkowego, wówczas warto rozważyć unikanie wielkich skupisk ludzi i pozostawanie w domu bądź unikanie komunikacji miejskiej.

Szpital w Wuhan
© AP Photo / Xiong Qi / Xinhua
Nie róbmy jednak zapasów jedzenia „na rok”, nie ma takiej potrzeby.

Myjmy za to ręce przed jedzeniem, a jeśli nie mamy takiej możliwości, używajmy żelu antybakteryjnego z alkoholem. Nie ma potrzeby również płacić bajońskich sum za maseczki. One są dla tych już zarażonych, by nie rozwiewali choroby dalej.

„Z wybuchami paniki będziemy mieli do czynienia tak długo, jak długo będziemy skonfrontowani z sytuacjami, w których nie rozumiemy rzeczywistości, która nas otacza” – powiedział w rozmowie z PAP socjolog Rafał Smoczyński z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.

Koronawirus jest jeszcze w naszym kraju bytem abstrakcyjnym. Uwaga, jaką się temu tematowi poświęca, środki bezpieczeństwa podejmowane przez władze, oczekiwania polityczne są nieproporcjonalne do realnego zagrożenia. Możemy tu mówić o zachowaniu panicznym.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Epidemia koronawirusa 2019-nCoV (97)

Zobacz również:

Dopłacą mundurowym, by nie szli na emerytury
Tego nie wymyśliłby nawet Patryk Vega
Polski rynek pracy złapał koronawirusa
Koronawirus „okrążył” Polskę
Rząd zapewnia, że w Polsce wciąż nie ma koronawirusa. Ale nie wszyscy w to wierzą
Tagi:
Ministerstwo Zdrowia, zagrożenia, choroba, Polska, Europa, koronawirus, epidemia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz