02:36 30 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
9219
Subskrybuj nas na

Aktywiści antyrządowi urządzili internetową zbiórkę pieniędzy na serię billboardów z „gestem Lichockiej”. Polacy nie pożałowali grosza, zebrano już ponad 204 tysiące złotych. Pomysłodawcami są Marcin Mycielski, kojarzony m.in. z Sokiem z Buraka, a także Bartosz Kramek, mąż Ludmiły Kozłowskiej. Podpisują się jako #SpontanicznySztabObywatelski.

Do końca zbiórki na portalu zrzutka.pl pozostały jeszcze trzy dni. 2 marca suma zebranych pieniędzy sięga 204,850 zł. Docelowo aktywiści chcą uzyskać 250 tys. z wpłat.

„Pokrywamy całą Polskę przyjaznym pozdrowieniem posłanki Lichockiej!

Zaczęliśmy od Suwalszczyzny, przesunęliśmy się do Podkarpacia, teraz ruszamy na Dolny Śląsk, a następnie cała Polska!” – ogłaszają się. Do ogłoszenia dołączona jest tabelka z postępem prac nad kolejnymi billboardami, które powstają sukcesywnie (jak na razie w planach jest ich 52 w różnych miastach Polski, powstało już kilka, w tym w Gnieźnie, Augustowie, Giżycku, w Suwałkach i Sejnach. Osoba, która wpłaci co najmniej 900 zł, może zaproponować, w jakiej miejscowości stanie kolejny billboard. O postępach prac #SpontanicznegoSztabuObywatelskiego informuje na swoim profilu na Facebooku także Marcin Mycielski.

„Dwa miliardy złotych na TVP zamiast na leczenie raka” – głosi podpis pod billboardami.

– Akcja była spontaniczna. Wraz z Bartkiem Kramkiem postanowiliśmy wykorzystać gest posłanki Lichockiej i pokazać społeczeństwu, co rząd planuje zrobić z ich podatkami. Billboardy postanowiliśmy powiesić zwłaszcza na ścianie wschodniej, bastionie PiS – stwierdził Mycielski w rozmowie z „GW”. – Zgłaszają się do nas właściciele nośników, którzy oferują nam miejsca. Tam było m.in. we Wrocławiu czy Giżycku, przy wjeździe do miasta – opowiada Mycielski. Dodaje, że jeśli ktoś wpłaci tysiąc złotych lub więcej i poprosi o ustawienie billboardu w swoim mieście, organizatorzy zbiórki uwzględnią to miejsce.

Ma to być odpowiedź społeczeństwa na tak zwany „gest Liuchockiej”. Posłanka wykonała go podczas sejmowej debaty nad przekazaniem 2 mld zł TVP. Później tłumaczyła się, że jedynie „pocierała palcem oko”, natomiast ewidentnie pokazała symbol powszechnie rozumiany jako „fuck you”.

Akcja ruszyła 20 lutego. Marcin Mycielski jest działaczem Fundacji Otwarty Dialog i KOD, zarządza facebookowym profilem Sok z Buraka, który jest solą w oku rządzących. Jest w sztabie wyborczym Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Bartosz Kramek to przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog. Obaj działacze przekonują, że inicjatywa ta jest w pełni obywatelska i niezwiązana z kampanią prezydencką 2020.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Fak” Lichockiej nie będzie nowymi „ośmiorniczkami”
„Jolka, Jolka, pamiętasz”. Prezydent Duda ma problem
Tagi:
polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz