06:32 30 Marzec 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
7392
Subskrybuj nas na

Widoczność na odległość setek kilometrów, samonaprowadzające się pociski i dziesiątki kilogramów trotylu – Flotylla Kaspijska, w ślad za flotami, została uzbrojona w najnowsze systemy przybrzeżne „Bal”, które niezawodnie chronią przed atakami z morza.

Pierwszy radziecki mobilny system rakiet przybrzeżnych „Sopka” został przyjęty na stan w 1958 roku. Jego głównym elementem był pocisk manewrujący S-2 – modyfikacja rakiety przeciwlotniczej KS-1 „Kometa”. Pocisk, podobny do mniejszego myśliwca MiG-17, miał cylindryczną konstrukcję o długości 8,5 metra z wlotem powietrza, skrzydłem i ogonem.

Na dziobie znajdował się radar naprowadzający. Rakieta ważąca 3,5 tony miała przyspieszenie do półtora tysiąca kilometrów na godzinę i osiągała cele powierzchniowe w odległości do stu kilometrów.

Myśliwiec bez pilota

Pocisk był oparty na mobilnej wyrzutni – podwoziu kołowym wiezionym przez ciągnik. Na platformie były dwa przewodniki ukierunkowujące rozpędzającą się rakietę. Wyrzutnia w pozycji bojowej wznosiła się o dziesięć stopni, poziome prowadnice przesuwały się o 170 stopni.

W trybie bojowym „Sopka” współpracowała z kilkoma stacjami radarowymi. Pierwsza – „Mys” – miała kołową widoczność i szukała celów w sektorze w odległości do dwustu kilometrów. Po określeniu współrzędnych obiektu dane były przesyłane do stacji śledzenia „Burun”. Po wystrzeleniu rakiety cel był podświetlany przez oddzielną stację radarową, która towarzyszyła pociskowi do końca lotu.

Przygotowanie do startu było również dość czasochłonne: obliczenia wymagały najpierw załadowania rakiety z naczepy transportowej, a następnie użycia wyciągarki do przeniesienia jej do wyrzutni, dokowania z prowadnicami, podłączenia kabli zasilających i zawieszenia silnika rozruchowego. Cała procedura trwała ponad pół godziny.

Niemniej jednak system udowodnił swoją skuteczność. Był na stanie wszystkich flot do lat 80. Najpierw otrzymały „Sopkę” Flota Północna i Flota Pacyfiku, gdzie powstały pierwsze przybrzeżne pułki rakietowe.

System rakiet przybrzeżnych „Sopka”
System rakiet przybrzeżnych „Sopka”
System stał się podstawą obrony wybrzeża marynarki wojennej i został dostarczony wielu sojusznikom ZSRR. Na przykład w 1962 roku kilka dywizji „Sopki” zostało przeniesionych na Kubę w ramach operacji „Anadyr” przed kryzysem karaibskim.

Z daleka

Pod koniec lat 70. marynarka wojenna otrzymała system pocisków rakietowych nowej generacji „Rubież”. Opierał się on na pocisku przeciwokrętowym P-15M, stworzonym na bazie pocisku do statków i okrętów nawodnych. Zasięg ognia wynosił 80 kilometrów.

Pociski „Rubież” zostały wyposażone w dwa rodzaje głowic samonaprowadzających – aktywny radarowy i na podczerwień. System był całkowicie autonomiczny. Stacja radarowa „Harpun” określała współrzędne okrętów wroga i oznaczała cel w odległości do 120 kilometrów. W latach 80. system przeszedł modernizację i do niedawna służył w siłach przybrzeżnych rosyjskiej marynarki wojennej.

Przeciwokrętowy kompleks rakietowy Rubież
© Sputnik . Alexey Kudenko
Przeciwokrętowy kompleks rakietowy „Rubież”
W prawdziwych działaniach wojennych „Rubież” nie był używany, ale pociski P-15 uczestniczyły w konfliktach zbrojnych na całym świecie. Na przykład podczas wojen arabsko-izraelskich egipskie okręty zatopiły izraelski niszczyciel „Ejlat”. Był to pierwszy sukces bojowy pocisków przeciwokrętowych w historii.

Kolejnym opracowaniem radzieckich konstruktorów jest przybrzeżny system operacyjny i taktyczny „Redut”. Strzelał znacznie dalej – do 270 kilometrów. Pocisk przeciwpancerny P-35B o długości dziesięciu metrów i masie startowej prawie pięciu i pół tony rozwijał prędkość ponad półtora tysiąca kilometrów na godzinę. Normalna głowica do pojedynczych celów, nuklearna – do niszczenia formacji morskich.

Moc ładowania została wyraźnie zademonstrowana w testach. Celem był lider niszczycieli „Kijów” o wyporności 2,5 tysiąca ton. P-35 rozerwał pokład o długości 50 metrów, a jego silnik przeszedł przez cały kadłub i przebił dno.

Później „Reduty” otrzymały ulepszony pocisk z udoskonalonym systemem naprowadzania i silnikiem rozruchowym. Ulepszony pocisk skuteczniej radził sobie z przeszkodami i lepiej trafiał w cel. Chociaż „Reduty” to nie są nowoczesne systemy, to działają od ponad pięćdziesięciu lat i nie zostały jeszcze wycofane z eksploatacji.
© Sputnik . Igor Zarembo
Kompleks Reduta

Nowa generacja

Od końca pierwszej dekady XXI wieku najnowsze systemy rakietowe, „Bal” zastąpiły w oddziałach „Rubież”. W wyrzutni – osiem kompaktowych poddźwiękowych pocisków manewrujących X-35 o wadze 660 kilogramów każdy. Cały system składa się z kilku stanowisk dowodzenia, czterech wyrzutni i pojazdów transportowych.

„Bal” może strzelać zarówno pojedynczo, jak i salwą na odległość 120 kilometrów. Gdy wystrzelona zostaje salwa z 32 pocisków, to lecą w górę w odstępach nie dłuższych niż trzy sekundy. Przeładowanie i przygotowanie systemów do ponownego strzału zajmuje pół godziny.

„Bale” kontrolują dziś wody terytorialne, chronią bazy morskie i infrastrukturę przybrzeżną na niebezpiecznych, desantowych odcinkach. Urządzenia noktowizyjne, systemy nawigacyjne i sprzęt odniesienia topograficznego umożliwiają szybkie przeniesienie systemu do dowolnych stref wojennych – bez tankowania „Bal” może przejechać 800 kilometrów.

Kolejny nowoczesny system sił przybrzeżnych, „Bastion”, ma większy naddźwiękowy pocisk samonaprowadzający „Onyks”. W locie pociski stale wymieniają informacje, automatycznie rozdzielając cele między sobą, a przy salwie atakują gęstą formacją. Dzięki wyrafinowanym systemom selekcji fałszywych celów prawie niemożliwe jest ich zejście z kursu. Każda wyrzutnia jest uzbrojona w dwa pociski. „Bastion” może atakować cele nawodne w odległości ponad trzystu kilometrów od wybrzeża.

Kompleks przybrzeżny „Bal”
© Sputnik . Igor Zarembo
Kompleks przybrzeżny „Bal”

Rosja umieściła systemy przybrzeżne „Bal” i „Bastion” w kilku strategicznych kierunkach. W szczególności obejmowały wyspy Iturup i Kunaszyr na Dalekim Wschodzie. „Bale” i „Bastiony” chronią wybrzeże Krymu, służą Flocie Bałtyckiej i Flocie Północnej.

W listopadzie 2016 roku „Bastion” uderzył w cele bojowników w Syrii, co było pierwszym w historii zastosowaniem bojowym kompleksu przybrzeżnego do celów naziemnych.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

System ABM-3 „Gordon”, czyli dlaczego Moskwa nie boi się pocisków międzykontynentalnych
Zabójca „klasy ekonomicznej” KF-X: Korea Południowa ma czym odpowiedzieć na F-35
Nie tylko Su-57. Czym jeszcze Rosja może odpowiedzieć na polskie F-35?
Nowy rosyjski czołg T-90M: doskonały pomocnik superczołgu „Armata”
Szojgu opowiedział o testach nowoczesnej broni hipersonicznej
BrahMos: Rosja i Indie mają „konkurenta” dla F-35
Tagi:
pociski, Rosja, broń
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz