02:10 08 Kwiecień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
COVID-19 w Polsce (97)
4515
Subskrybuj nas na

Nowo powołany zespół prokuratorów ma brać pod lup „oszustwa internetowe polegające na wyłudzaniu pieniędzy pod pozorem zagrożenia epidemicznego” oraz „oszustwa polegające na dezinformacji co do działania służb sanitarnych, kontrolnych i ochrony porządku publicznego państwa”. Będzie miał co robić, oj będzie…

Prokurator Generalny 16 marca wydał zarządzenie, na mocy którego powołał specjalny zespół, który, jak czytamy, „będzie analizować informacje o prowadzonych w prokuraturach postępowaniach w celu oceny charakteru i skali przestępczości gospodarczej związanej z koronawirusem. (...) Celem ujednolicenia praktyki postępowań i podwyższenia ich skuteczności zespół będzie wyznaczał kierunki postępowań przygotowawczych oraz oceniał zasadność podejmowanych w nich czynności procesowych, w tym przyjętą kwalifikację prawną i stosowanie środków zapobiegawczych”.

Przewidujemy, że zespół w najbliższym czasie będzie miał co robić.

Fake newsy rozprzestrzeniają się niemal z taką samą prędkością, jak zakażenia koronawirusem. Nie mówiąc już o próbach wyłudzenia pieniędzy.

Próby pozyskania danych do logowania i numerów kart bankowych, przed którymi przestrzegał bank PKO, a także „magiczne herbatki” leczące wirusa to tylko wierzchołek góry lodowej.

Testy kupujcie, świeże testy!

Mieszkanka gminy Trzebinia niedawno próbowała wyłudzać pieniądze, oferując "domowe testy na koronawirusa" – poinformowała Komenda Policji w Chrzanowie, zamieszczając fragment ogłoszenia z internetu.

W poście na Facebooku kobieta ogłosiła, że „testy będą dostępne od poniedziałku w cenie pomiędzy 35-50 zł, z dopiskiem, że będzie możliwa wysyłka. W związku z tym prosiła o skontaktowanie się z nią z podaniem numeru kontaktowego”.

Jak czytamy na stronie komendy, „ustalono, że kobieta nie miała możliwości aby dysponować takimi testami. Rozważane jest zatem wszczęcie postępowania w związku z usiłowaniem oszustwa – za co grozi do 8 lat pozbawiania wolności”.

Aplikacja z mapą, która zablokuje ci telefon

Pojawiły się także złośliwe aplikacje na telefon z Androidem, które udają, że są mapami „śledzącymi” rozprzestrzenianie się wirusa, a tak naprawdę instalują na sprzęcie złośliwe oprogramowanie. Następnie blokuje dostęp do urządzenia i informuje użytkownika o tym, że za 48 godzin wszystkie dane zgromadzone na telefonie lub tablecie zostaną usunięte, chyba, że zostanie wpłacony okup (100 dolarów w bitcoinach). Do takich złośliwych oprogramowań należą aplikacje COVID-19 tracking app, a także Coronavirus Tracker. Apki te zniknęły ze sklepu Play – zostały zablokowane przez Google. Jednak w sieci nadal pojawiają się różne linki instalacyjne. Potrafią przyjść mailem lub SMSem, albo w wiadomości od „znajomych” na różnych komunikatorach.

Jeżeli daliśmy się złapać, nie ma powodów do paniki: PIN/ klucz blokady, który użytkownik ma otrzymać po wpłacie, jest zazwyczaj stały. Da się zatem samemu odblokować zhakowany rzekomo telefon i usunąć złośliwą apkę.

Tutaj jednak zdecydowanie warto zastosować się do zaleceń rządu w zakresie pandemii i... nie należy instalować niczego tematycznie związanego z koronawirusem, a już szczególnie spoza sklepu Play.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
COVID-19 w Polsce (97)

Zobacz również:

COVID-19 niebezpiecznie mutuje: naukowcy wyjaśniają, w jaki sposób
Oszuści sprzedają Polakom „cudowne” herbatki na koronawirusa
„Na koronawirusa” – nowy sposób oszustów
Tagi:
fake news, pandemia, kontrola, Zbigniew Ziobro, oszustwo, epidemia, koronawirus
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz