02:14 08 Kwiecień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
7645
Subskrybuj nas na

Wielozadaniowe okręty podwodne o napędzie atomowym i „szybki globalny atak” – USA do 2028 roku uzbroją okręty podwodne typu „Virginia” w niejądrową broń hipersoniczną.

Pentagon zamierza tymi pociskami niszczyć cele w dowolnym miejscu na świecie w najkrótszym możliwym czasie. Czy nowość zadomowi się w amerykańskiej flocie podwodnej?

Zmiana kursu

Wcześniej amerykański Departament Obrony zamierzał rozmieścić perspektywiczne bloki bojowe na atomowych okrętach podwodnych typu „Ohio”. Ale ostatecznie wybór padł na wielozadaniowe okręty podwodne typu „Virginia”. Od niedawna strategiczne jednostki typu „Ohio” są uzbrajane w pociski balistyczne z głowicą jądrową o małej mocy 5 kiloton.

Pierwsze atomowe okręty podwodne czwartej generacji znalazły się na uzbrojeniu marynarki wojennej USA na początku 2000 roku. Z czasem całkowicie zastąpią przestarzałe okręty podwodne typu „Los Angeles”. Arsenał „Virginii” składa się z 12 wyrzutni pionowych lub dwóch wyrzutni pocisków manewrujących „Tomahawk”, wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm pocisków przeciwokrętowych Harpoon, torped Mk-48 lub min.

Ostatnia modyfikacja okrętu podwodnego – Block V – posiada dodatkowy 20-metrowy przedział, w którym będzie przechowywana broń hipersoniczna. Tutaj zamontowano cztery moduły uzbrojenia (Virginia Payload Module) z siedmioma pionowymi wyrzutniami w każdym. W dodatkowym przedziale może być rozmieszczana również inna broń, na przykład pociski „Tomahawk”, a także autonomiczne aparaty podwodne.

Znajdzie się także miejsce dla oddziału płetwonurków bojowych. W ciągu najbliższych 20 lat amerykańska marynarka wojenna spodziewa się, że dostanie około 30 okrętów podwodnych typu „Virginia”, w tym dziesięć okrętów modyfikacji Block V.

Nowe pociski hipersoniczne powstają w ramach programu „szybkiego globalnego ataku” (Conventional Prompt Strike). Na te cele amerykańska marynarka wojenna zamierza wydać ponad miliard dolarów w 2021 roku.

Koncepcja zakłada atak i zniszczenie szczególnie ważnych obiektów przeciwnika bronią niejądrową w dowolnym miejscu na świecie w ciągu godziny po otrzymaniu rozkazu. Jednocześnie nie planuje się korzystania z baz wojskowych poza Stanami Zjednoczonymi, które w większości powstały podczas zimnej wojny do ewentualnych ataków na Związek Radziecki.
Okręt podwodny typu „Virginia”
© AFP 2020 / HO/US Navy
Okręt podwodny typu „Virginia”

Uniwersalna głowica

Broń hipersoniczna jest kluczowym elementem strategii, która pozwala Pentagonowi trzymać na celowniku obiekty głęboko na terytorium wroga, które wcześniej były nieosiągalne do przeprowadzenia ataku jedynie z obcych baz wojskowych. Amunicja na pokładzie okrętów podwodnych składa się z dwustopniowej rakiety nośnej na paliwo stałe oraz hipersonicznej, beznapędowej głowicy bojowej – szybującej C-HGB (Common Hypersonic Glide Body).

Pierwszy test rakiety hipersonicznej dla okrętów podwodnych przeprowadzono w październiku 2017 roku na poligonie na Oceanie Spokojnym. Pocisk został wystrzelony z wyrzutni naziemnej – nosiciel i aparat pokonały ponad dwa tysiące mil morskich z Hawajów na Wyspy Marshalla. 

Pentagon zapowiadał kolejne testy na 2020 rok. I 19 marca roku o godz. 22.30 czasu lokalnego na poligonie Pacific Missile Range Facility w pobliżu wyspy Kauai w archipelagu Hawajów, amerykańska marynarka wojenna wspólnie z armią przeprowadziły próbę uniwersalnego kadłuba hipersonicznego pocisku szybującego C-HGB, informuje defensenews.

Pocisk został wyniesiony przez rakietę nośną, a po uwolnieniu osiągnął prędkość hipersoniczną i z powodzeniem raził wyznaczony cel. Test został uznany za sukces.

Pentagon planuje w przyszłości wyposażyć w te systemy hipersoniczne nie tylko okręty podwodne „Virginia”, ale także niszczyciele klasy „Zumwalt”.

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych zaprezentował makietę i ujawnił niektóre dane techniczne uniwersalnego bloku C-HGB pod koniec lutego. Wojskowi twierdzą, że ta głowica zostanie uzupełniona o perspektywiczny system broni hipersonicznej bazowania lądowego LRHW (Long Range Hypersonic Weapon).

Pociski balistyczne na paliwo stałe średniego zasięgu o średnicy 90 cm będą wystrzeliwane z dwóch kontenerów transportowo-startowych zamontowanych na holowanej platformie. Zasięg, według niektórych szacunków, wyniesie do czterech tysięcy kilometrów, prędkość głowicy – ponad osiem Machów.
Rakieta hipersoniczna X-51A Waverider
© Zdjęcie : U.S. Air Force
Rakieta hipersoniczna X-51A Waverider

W roli outsidera

W ostatnich latach Stany Zjednoczone aktywnie zajmują się tworzeniem broni hipersonicznej. Pentagon zlecił kilku amerykańskim korporacjom zbudowanie perspektywicznej broni dla różnych typów nosicieli. Przetestowano niektóre prototypy, ale często testy kończyły się niepowodzeniem.

Pocisk manewrujący X-51A Waverider powstał na początku lat 2010. Pierwszy test został uznany za częściowo udany – pocisk rozpędził się do pięciu Machów, ale uległ samozniszczeniu po trzech minutach niestabilnego lotu. Wykryto problemy z systemem komunikacji. Kilka kolejnych testów Waverider nie powiodło się z powodu awarii silnika. Start z pokładu bombowca B-52 w 2013 roku został uznany za najbardziej udany, kiedy pocisk wzleciał na wysokość prawie 20 kilometrów i przyspieszył do pięciu Machów, pokonując nieco ponad 400 kilometrów.

Niemniej jednak, w kontekście osiągnięć rosyjskiego przemysłu obronnego, należy uznać, że Amerykanie teraz nadrabiają zaległości, pomimo zwiększonego finansowania ich projektów. Sam Waszyngton to przyznaje. Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Sił Zbrojnych USA, generał John Hyten, powiedział, że Pentagon poniósł klęskę w tworzeniu broni hipersonicznej i przywrócenie mu pozycji zajmie lata.

Pierwsze pociski hipersoniczne trafiły do arsenałów armii rosyjskiej. Prezydent Władimir Putin ogłosił stworzenie kompleksu strategicznego „Awangard” w orędziu do Zgromadzenia Federalnego w marcu 2018 roku. System ten może latać w gęstych warstwach atmosfery, ma zasięg międzykontynentalny, a jego prędkość przekracza liczbę Macha ponad 20 razy.

Lot bloku manewrującego odbywa się po złożonej trajektorii, co powoduje, że „Awangard” jest niemal nieosiągalny dla istniejących obecnie systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Pierwszy pułk z „Awangardami” rozpoczął dyżur bojowy w obwodzie orenburskim pod koniec ubiegłego roku.

Myśliwiec MiG-31 uzbrojony w rakietę „Kindżał”
© Sputnik . Vladimir Sergeev
Myśliwiec MiG-31 uzbrojony w rakietę „Kindżał”

Kolejnym rosyjskim projektem są lotnicze pociski hipersoniczne „Kindżał”. Broń jest już pomyślnie eksploatowana przez siły zbrojne. Rozszerzana jest sieć lotnisk dla samolotów nosicieli, a żołnierze regularnie szkolą się w ich użyciu.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Nie zdążysz się nawet przestraszyć”: najbardziej śmiercionośna amunicja – foto
Zabójczy snajperski „bat”: rosyjski karabin, który zawojował cały świat – foto
„Rozrywa pancerz jak papier”: rosyjskie pojazdy opancerzone otrzymają nową armatę
„Bale”, „Bastiony” i „Onyksy”: pociski, które stoją na straży rosyjskich granic – foto
Atomowe potwory Gorszkowa: jak słynny admirał widział radziecką flotę
„Królowie podwodnych pojedynków” na straży rosyjskich granic – foto
Tagi:
Rosja, okręt podwodny, USA, broń hipersoniczna
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz