20:20 27 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Świat zmaga się z koronawirusem COVID-19 (106)
173
Subskrybuj nas na

Według najnowszych danych nietoperze są pierwotnym źródłem nowego koronawirusa SARS-CoV-2. Ale wirus nie jest przez nie bezpośrednio przenoszony na ludzi, dlatego ogniwem pośrednim jest albo wąż, albo łuskowiec, zjedzony przez pacjenta zero – prawdopodobnie w Wuhan.

Potencjalnie niebezpieczne są też inne zwierzęta, a mianowicie krokodyle, jaszczurki a nawet koty, których mięso w niektórych krajach używa się w kuchni. W rezultacie nowe choroby przenikają do populacji ludzi.

Łuskowiec nadziewany koronawirusem

Pod koniec stycznia, po pierwszym rozszyfrowaniu genomu SARS-CoV-2 i po porównaniu z koronawirusami różnych nosicieli (ludzi i zwierząt), okazało się, że jego najbliższymi krewnymi są wirusy nietoperzy i węży. Naukowcy zasugerowali, że w ciele gada wytworzyła się hybryda, która była w stanie zainfekować ludzkie komórki.

Chodzi o to, że SARS-CoV-2 poważnie różnił się od koronawirusa nietoperzy w jednym miejscu w genomie. Ten element koduje glikoproteinę powierzchniową – białko, przy pomocy którego cząstka wirusowa przyłącza się do receptora na powierzchni komórki przed wejściem do niej. Ale coś podobnego występuje w koronawirusie węży.

A ponieważ od samego początku źródłem zakażenia był rynek owoców morza w Wuhan, gdzie sprzedawano nie tylko mięczaki i ryby, ale także króliki, węże, owce, badacze zdecydowali, że zerowy pacjent zjadł albo niemrawca prążkowanego, albo chińską kobrę.

Jednak miesiąc później pojawiła się wiadomość, że pacjent zero mógł w pełni połakomić się na łuskowca. To niewielki ssak, którego ciało pokryte jest dużymi łuskami, nakładającymi się na siebie. W wielu krajach azjatyckich mięsu i łuskom tych zwierząt przypisuje się zdolność leczenia nowotworów i astmy. Nie ma jednak na to naukowych dowodów.

Naukowcy przeanalizowali genomy koronawirusa łuskowców jawajskich, które nielegalnie wwieziono do Chiny. Analiza metagenomiczna ujawniło dwie linie cząstek. W jednej kluczowy odcinek, kodujący białko S (pomaga cząsteczce wniknąć do komórek), praktycznie jest taki sam jak w przypadku SARS-CoV2. Ale nie było specyficznych zmian w sekwencjach, jak w ludzkim SARS-CoV-2. Dlatego z ostatecznym wnioskiem dotyczącym tego, co zjadł pierwszy zainfekowany, trzeba będzie poczekać.

Bez kota życie nie jest takie samo

Na Madagaskarze w najbliższych latach można się spodziewać epidemii zatrucia jadem kiełbasianym, boreliozy, duru powrotnego i toksoplazmozy. Wszystko dlatego, że wyspiarze zbytnio lubią koty, a dokładnie potrawy z ich mięsa.

Międzynarodowy zespół naukowców wyjaśnił, że prawie jedna trzecia mieszkańców Madagaskaru od czasu do czasu je mięso kotów. To zarówno ich starzejące się zwierzęta domowe, koty otrzymane w prezencie, jak i upolowane Felis silvestris lybica (najbliżsi dzicy krewniacy domowych kotów).

Po przeprowadzeniu wywiadu z 512 Madagaskarczykami naukowcy ustalili, że co najmniej 30% badanych choć raz w życiu jadło kocie mięso, z czego połowa całkiem niedawno, w tym roku. Nie jest to spowodowane głodem. W przypadku wyspiarzy to dość popularne mięso.

Nie jedz żółwi!

Z kolei inny międzynarodowy zespół naukowców ustalił, że ludzie nie powinni jeść mięsa gadów – krokodyli, żółwi, jaszczurek i węży. Mają one wiele pasożytów, wirusów i bakterii, które powodują poważne choroby zakaźne. Szczególnie niebezpieczne są larwy tasiemców, salmonelli, E. coli i różnego rodzaju gronkowców.

Ponadto mięso gadów morskich – na przykład gigantycznych żółwi – może zawierać toksyny, prawdopodobnie pochodzące z trujących glonów, którymi żywią się te gady. Również w ich tkankach jest wiele metali ciężkich, które dostają się do oceanu wraz z odpadami przemysłowymi. Kadmu w żółwim mięsie jest trzy razy więcej niż w tuńczyku, a rtęci dziesięć razy.

Nic dziwnego, że w niektórych krajach Azji, w szczególności w Indonezji, gdzie potrawy z gadami są uważane za obowiązkowe na świątecznym stole, dochodzi do masowych zatruć mięsem żółwi.

Od małpy do człowieka

Jedna z najniebezpieczniejszych chorób naszych czasów – HIV – prawdopodobnie pojawiła się w wyniku spożywania mięsa szympansów żyjących w Afryce Środkowej. Inne wersja wirusa mogła przedostać się do organizmu człowieka za pośrednictwem mangabki czarnej z Afryki Zachodniej.

Przypuszczalnie DNA pierwszego zarażonego, który zjadł zainfekowaną małpę, nie miało prawidłowej wersji genu kodującego białko A3H, który uniemożliwia retrowirusom – do których należy HIV – integrację z genomem.

To pozwoliło małpiemu wirusowi zainfekować ludzkie komórki, zakorzenić się w ciele, zmutować w HIV, a następnie rozprzestrzenić się na inne osoby, których genom również nie miał prawidłowej wersji genu. W rezultacie wirus zaadaptował się tak bardzo, że jest teraz niebezpieczny dla wszystkich Homo sapiens.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Świat zmaga się z koronawirusem COVID-19 (106)

Zobacz również:

Epidemiolog ostrzegł przed pojawieniem się infekcji bardziej niebezpiecznej niż COVID-19
„Włosi to naród osłów”: burza po biuletynie „GW”. MSZ Polski: Te słowa nie powinny paść
Obiecujące wieści z Chin: ponad 93% zakażonych koronawirusem wyzdrowiało
Tagi:
zarażenie, zwierzęta, koronawirus, wirus HIV
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz