17:01 28 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Polska walczy z koronawirusem (103)
2119
Subskrybuj nas na

W Warszawie, Trójmieście i Łodzi ruszyły cetra drive-thru, w których Polacy mogą przebadać się na koronawirusa. Dla służby zdrowia testy wykonywane są bezpłatnie. Jednak nie wszyscy zainteresowani skorzystają z tej usługi.

Wydawałoby się, że punkty drive-thru to standard w innych krajach. W Korei są bardzo popularne. Każdy bez wyjątku może podjechać i za darmo wykonać test na COVID-19 bez wychodzenia z samochodu, a wynik dostępny będzie praktycznie od ręki. Jednak w Polsce to tak nie działa…

Gdynia – dla wszystkich ale po przejściu selekcji

Pierwszy w Polsce, pomorski punkt powstał z inicjatywy naukowców Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Punkt czynny jest przez cały tydzień od 9.00 do 15.00. Jednak testów nie może zrobić każdy bez wyjątku. Pacjenci, którzy zaobserwują u siebie niepokojące objawy, muszą najpierw zadzwonić pod specjalny numer telefony: 58 349 18 88. Po konsultacji zostaną zakwalifikowani na badania bądź ich zgłoszenie zostanie odrzucone.

Samo pobranie materiału do badań odbywa się tak samo jak w tradycyjnym laboratorium, tyle że bez wysiadania z samochodu. Po powrocie do domu należy czekać na telefon przedstawiciela Państwowej Inspekcji Sanitarnej, który poinformuje o wyniku – donosi lokalny portal informacyjny.

Warszawa i Łódź – zapłacisz krocie

Chyba że jesteś pracownikiem lub pracownicą służby zdrowia. Wtedy test wykonasz za darmo. Reszta mieszkańców Łodzi oraz stolicy będzie musiała za test zapłacić i to niemało, bo aż 580 zł.

W Warszawie punkt badań wystartował dziś na parkingu za Urzędem Dzielnicy Ursynów, w Warszawie mają docelowo powstać 2-3 takie punkty. Najpierw obowiązuje rejestracja oraz zapłata online. Za badanie można płacić kartą lub telefonem. Testy nie dają niestety informacji, czy dany pacjent przeszedł już COVID-19 i ma wyrobioną odporność.

​„Diagnostyka” to największa w Polsce sieć laboratoriów medycznych oraz pierwsza prywatna firma, która zaczęła wykonywać testy na koronawirusa. Oprócz niej badania w kierunku obecności wirusa SARS-CoV-2 wykonuje też m.in. sieć laboratoriów „Alab”.

W Łodzi punkt testów uruchomiono na terenie Expo Łódź, przy al. Politechniki 4. Tam za test zapłacimy mniej więcej tyle samo co w stolicy.

„Najważniejsze jest dla nas, żebyśmy mogli przebadać jak najwięcej pracowników służby zdrowia, którzy są szczególnie narażeni na zachorowanie” – powiedział lokalnym mediom Wojciech Onufrowicz, dyrektor Regionu Centralno-Zachodniego Diagnostyki. „Szukamy sponsorów, żeby dyrektorzy szpitali mogli przysyłać do nas jak najwięcej swoich pracowników. W tej chwili mamy takich testów 30. Jeden kosztuje 450 zł, czyli tyle ile jego produkcja” – podkreślił.

Brakuje testów?

14 kwietnia szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski stwierdził, że lekarze nie wykorzystują dostępnej puli testów na koronawirusa. Odpowiedział mu prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja. Napisał do ministerstwa prośbę o wyartykułowanie konkretnych wytycznych co do zlecania przeprowadzenia takich testów. Według niego każdy lekarz powinien mieć prawo zlecić test pacjentowi, który wykazuje objawy COVID-19.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Polska walczy z koronawirusem (103)

Zobacz również:

Potwierdzono skuteczność leku blokującego koronawirusa
Morawiecki: Życie istnieje i musi istnieć poza koronawirusem
Rok przed koronawirusem: pożar w Notre Dame i inne wydarzenia 15 kwietnia 2019 r.
Uczeni znaleźli „słaby punkt” koronawirusa
WHO wróży Rosji czarny scenariusz
Tagi:
testy, zdrowie, choroba, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz