18:51 18 Styczeń 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Polska walczy z koronawirusem (103)
12915
Subskrybuj nas na

Interwencyjny odbiór zwierząt będzie trudniejszy? Media nieoficjalnie donoszą o planach Ministerstwa Rolnictwa. Mają one dotyczyć zmian w nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt. Planowany ma być zakaz wstępu aktywistów organizacji prozwierzęcych na teren gospodarstw rolnych podczas pandemii.

Jako pierwszy informację o planach ministerstwa podał portal Wieści Rolnicze.

Rolnicy: dobra zmiana

Według portalu Jan Białkowski, wiceminister rolnictwa, przekazał stanowisko resortu w tej sprawie Marianowi Sikorze, prezesowi Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych. To właśnie ta organizacja stoi za inicjatywą legislacyjną w tej sprawie. Pod koniec marca Federacja miała zwrócić się do ministerstwa, by działacze organizacji zajmujących się ochroną zwierząt nie mogli podczas epidemii koronawirusa wchodzić na teren gospodarstw i odbierać zwierząt. Szef FBZPR argumentuje następująco:

– Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy w wyniku nieodpowiedzialnej „wizyty” aktywistów do gospodarstwa zostanie zawleczony koronawirus. Kwarantanna rolnika lub nie daj Boże choroba może w znacznym stopniu utrudnić prowadzenie gospodarstwa oraz będzie stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia utrzymywanych w nich zwierząt – stwierdził Marian Sikora.

Ministerstwo, według medialnych doniesień, miało pozytywnie odnieść się do pomysłu rolników.

Cieszą się z tego organizacje wchodzące w skład Federacji, takie jak Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego. Jej prezes, Jerzy Wierzbicki, uważa, że organizacje prozwierzęce nadużywają swoich uprawnień.

– Od oceny czy zwierzęta są utrzymywane w dobrostanie są lekarze weterynarii, a nie młodociani aktywiści, którzy nie mają pojęcia o chowie czy hodowli zwierząt gospodarskich – powiedział mediom branżowym.

Organizacje prozwierzęce: to zła zmiana

– To, co się dzisiaj dzieje, to jest kolejna próba wyeliminowania działalności organizacji prozwierzęcych z interwencyjnego odbierania zwierząt i pozostawienia tego, co się dzieje w gospodarstwach poza kontrolą społeczną – skomentowała stanowisko federacji organizacji rolniczych na antenie radia TOK Fm mecenas Karolina Kuszlewicz, pełniąca funkcję nieformalnego rzecznika praw zwierząt, członkini Polskiego Towarzystwa Etycznego.

Stwierdziła, że jeśli resort chce wprowadzić zmiany motywowane strachem o szerzenie wirusa, powinien zmobilizować policję, aby reagowała na zgłoszenia o zaniedbywaniu lub znęcaniu nad zwierzętami. Jednak najprawdopodobniej tak się nie stanie. Dlatego mecenas obawia się, że zwierzęta zostaną pozostawione same sobie. Lęk ten podzielają aktywiści.

Zgodnie z przepisami organem nadzorującym przestrzeganie Ustawy o ochronie zwierząt jest też inspekcja weterynaryjna.

Na razie Ministerstwo Rolnictwa nie potwierdziło oficjalnie, że taka zmiana jest planowana. Wiceminister Jan Białkowski przekazał jedynie, że obrońców praw zwierząt również na dzień dzisiejszy obowiązuje zakaz przemieszczania się.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Polska walczy z koronawirusem (103)

Zobacz również:

Anna i Robert Lewandowscy hojni dla polskich szpitali
Psy i koty w schroniskach czekają na domy. Polacy włączą się w światowy trend?
Tagi:
Polska, zwierzęta, rolnictwo
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz