21:20 22 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Polska walczy z koronawirusem (103)
9263
Subskrybuj nas na

Liderka niedawnego protestu lekarzy rezydentów i bohaterka kilku paszkwili TVP, doktor Katarzyna Pikulska, oskarżyła Konstantego Radziwiłła oraz Łukasza Szumowskiego o złamanie kodeksu etyki i narażenie Polaków na niebezpieczeństwo.

Napisała skargę na obu polityków do rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Warszawie.

Zarówno w stosunku do ministra Szumowskiego oraz exministra, a dziś wojewody Radziwiłła, lekarka użyła jednego wzoru skargi. Padają w niej takie sformułowania, jak „nie tylko nie dopełnił swoich obowiązków, ale w sposób rażący naraził zarówno pacjentów, jak i personel medyczny na zagrożenie zdrowia i życia oraz złamał wielokrotnie Kodeks Etyki Lekarskiej również podczas wypowiedzi w mediach”.

Lekarze wściekli na rządzących

Różnią się jednak konkretne zarzuty, które padają w piśmie. Ministrowi zdrowia Pikulska, występująca w imieniu Porozumienia Chirurgów SKALPEL, zarzuca świadome narażenie zdrowia obywateli poprzez rekomendację dla przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. Według Pikulskiej zarówno opinie epidemiologów, jak i dane płynące z krajów, w których wybory korespondencyjne się odbyły, wskazują, że taka formuła stwarza takie samo ryzyko epidemiczne jak tradycyjne wybory przy urnach.

Pracownica służby zdrowia, USA
© REUTERS / Jeenah Moon
W stosunku do Konstantego Radziwiłła lekarka wystosowała zarzuty o bezprawne powoływanie do pracy lekarzy. Chodzi o nakładanie kar wobec medyków, którzy nie stawili się na jego wezwanie we wskazanych placówkach. Wojewoda Mazowiecki przymusowo kierował do walki z koronawirusem w DPS pracowników z Łochowskiej Woli pod Warszawą. Wśród nich były starsze osoby oraz samotne matki. Kary za odmowę stawiennictwa sięgają 5 tys. zł.

Lekarze mają też za złe Łukaszowi Szumowskiemu, że podczas ostatnich czwartkowych głosowań nie zarządzono obligatoryjnych testów na COVID-19 dla służby zdrowia.

Ograniczenia w pracy lekarzy

Od poniedziałku na stronie Ministerstwa Zdrowia wisi treść projektu nowego rozporządzenia: wynika z niego, że pracownicy medyczni, którzy mają kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem koronawirusem będą mogli pracować tylko w jednym miejscu. Za to otrzymać mają dodatkowe świadczenie.

Jak wysokie ono będzie? To zależy. „Wysokość tego świadczenia będzie równa 80 proc. wartości wynagrodzenia pobieranego poza podmiotem w okresie poprzedzającym objęcie ograniczeniem w przypadku pracownika, który otrzymywał wynagrodzenie w związku z wykonywaniem świadczeń w innym miejscu niż podmiot albo 50 proc. wynagrodzenia danej osoby otrzymywanego w podmiocie w pozostałych przypadkach, w każdym przypadku nie niższa niż wartość 50 proc. wynagrodzenia danej osoby otrzymywanego w podmiocie, oraz nie wyższa niż 10 000 zł” – informuje ministerstwo.

Testy leków na koronawirusa
© Sputnik . Ilya Pitalev
Na temat nowych reguł dosłownie przed chwilą wypowiedziała się Naczelna Rada Lekarska, która stanowczo skrytykowała projekt. W swoim stanowisku wyraża troskę o pacjentów pozostawionych samym sobie:

„Rozwiązanie to doprowadzi do drastycznego ograniczenia dostępu innych pacjentów do możliwości uzyskania należnych im świadczeń opieki zdrowotnej.

Już dziś droga pacjenta do lekarza jest znacząco utrudniona, a projektowane rozporządzenie jeszcze ten stan pogorszy, spowoduje bowiem istotne braki lekarzy w innych placówkach ochrony zdrowia, w tym ambulatoryjnych.

Projekt nie wskazuje też jak mają funkcjonować podmioty, które po wejściu w życie rozporządzenia napotkają głęboki kryzys kadrowy” – czytamy w stanowisku Rady.

NRL uważa także, że w projekcie nie wzięto pod uwagę sytuacji części lekarzy, na przykład tych, u których praca w placówce walczącej z koronawirusem nie jest głównym źródłem zarobkowania. NRL wskazuje, że pozbawi to lekarzy lwiej części dochodów, a braki kadrowe i tak pozostaną.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Polska walczy z koronawirusem (103)

Zobacz również:

Za co sypią się mandaty? Kiedy przyjmować?
Ruszają punkty drive-thru z testami na koronawirusa
Wiceszef PSL wdzięczny lekarzom i Bogu. „Nikt nie jest nieśmiertelny”
Szymon Hołownia pozywa Skarb Państwa. Chodzi o wybory
Pacjencie, spadaj do państwowego!
Tagi:
skarga, lekarz, zdrowie, choroba, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz