11:32 27 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
67646
Subskrybuj nas na

Mądrzy Szwedzi z SAAB mogą zaskoczyć wszechmocnego Lockheeda Martina. Na fińskim niebie pojawi się JAS-39E Gripen z centrum serwisowym pod bokiem, a Polska będzie czekać na niezbędne komponenty do F-35A zza oceanu. Czy taki scenariusz jest możliwy? Kto wie...

 

Kandydatów jest wielu, ale Finlandia jest tylko jedna

Fińskie Siły Powietrzne szukają nowego myśliwca, a według "The National Interest" szwedzki wielofunkcyjny SAAB JAS-39E Gripen może konkurować z amerykańskim F-35 i Boeingiem F/A-18E/F Super Hornet.

W neutralnej pod względem wojskowym Finlandii w różnym czasie na stanie uzbrojenia były szwedzki SAAB 35 Draken i radziecki MiG-21bis. W ostatnich dziesięcioleciach fińskie siły powietrzne były oparte na amerykańskim McDonnell Douglas F / A-18 Hornet, a w 2021 roku Skandynawowie muszą dokonać wyboru - który samolot zastąpi ten myśliwiec-bombowiec i wejdzie do eksploatacji do 2030 roku. Jak dotąd jest wiele możliwości: istnieje opinia, że jednym z faworytów jest amerykański myśliwiec piątej generacji Lockheed Martin F-35A Lightning II, ale jak kilka lat temu donosiły fińskie media, w grze jest szwedzki SAAB JAS-39E Gripen, a także francuski Dassault Rafale. Wspomniano także o rosyjskim MiG-35, a nawet Su-57. Nie można zapominać i o zaktualizowanej wersji F/A-18 Super Hornet.

Tu nie ma miejsca dla Rosjan?

Finowie, w przeciwieństwie do Polaków, nie są związani żadnymi północnoatlantyckimi zobowiązaniami, co oznacza, że przy wyborze maszyny bojowej mogą kierować się nie tylko polityką, ale także pragmatyzmem. Ale bądźmy szczerzy: pojawienie się Su-57 w fińskich siłach powietrznych jest niezwykle mało prawdopodobne. Jest kilka powodów: po pierwsze, ten myśliwiec nie wszedł jeszcze do masowej produkcji, a dla Rosji dostawy do własnych sił powietrznych będą ważniejsze niż eksport. Drugi powód jest taki, że ta maszyna nieco „wykracza” poza zadania północnego sąsiada.

Myślę, że Dassault Rafale i MiG-35 również nie dołączą do szeregów fińskich sił powietrznych. Francuskie samoloty - ze względu na stosunkowo wysoką cenę, a w konsekwencji brak popularności jako samolot eksportowy.

MiG-35 nie będzie odpowiadał Finom z uwagi na to, że raczej nie będą chcieli zostać pierwszym krajem, do którego te samoloty zostaną dostarczone - niewielu jest skłonnych zaryzykować i kupić maszynę, która nie ma jeszcze doświadczenia operacyjnego (chociaż na przykład Egipt jest zainteresowany MiG-35).

Chociaż połączona kombinacja „cena-efektywność” w samolocie jest na dość wysokim poziomie, a Finowie nie mają też żadnych uprzedzeń dotyczących rosyjskiej technologii.

Niszczyciel MiG-31K z najnowszym systemem rakietowym „Kinżał” podczas próby przed Paradą Zwycięstwa w Moskwie
© Sputnik . Vladimir Sergeev
F/A-18 Super Hornet wygląda interesująco, ponieważ jego starsza modyfikacja znajduje się obecnie na służbie fińskich sił powietrznych, a przejście na podobne maszyny może być stosunkowo bezbolesne. W rzeczywistości w tym przypadku przy zmianie na nowy samolot nie nastąpi tymczasowa utrata skuteczności bojowej sił powietrznych z powodu rozwoju nowej technologii. Ale w obecnym dość spokojnym środowisku międzynarodowym być może nie jest to wcale aż tak znaczący czynnik.

F-35A jest drogi i wciąż budzi wątpliwości

A jednak najbardziej oczywistym faworytem jest F-35A Lightning II. Jest to jak dotąd najbardziej rozreklamowany myśliwiec naddźwiękowy, maszyna wyposażona w najwięcej elektroniki, aby zapewnić wykorzystanie bojowe w przyszłych wojnach zorientowanych na sieć. Namacalnym bonusem jest również bogata historia dostaw eksportowych.

Ale przy tym wszystkim F-35A jest bardzo drogim samolotem. I są wątpliwości dotyczące jego zdolności bojowych, na przykład ostatnie informacje o skróconym czasie lotu z prędkością naddźwiękową - jest to coś nowego dla samolotów piątej generacji.

Ale faktem jest, że Szwedzi z firmy SAAB są również bardzo poważnymi konkurentami, tak jak JAS-39E Gripen. Samolot, którego pierwsza podstawowa modyfikacja została stworzona w czasach zimnej wojny, był naprawdę wyjątkowy. Myśliwiec miał stać się „lokomotywą” przyszłej wojny z możliwością startowania z dosłownie dowolnej drogi samochodowej i z minimalną konserwacją techniczną. Podczas tworzenia Gripena wiele uwagi poświęcono skróceniu czasu i wysiłku w przygotowaniu samolotu do lotu - do 10 minut przez sześciu specjalistów.

Szwedzka „matrioszka” z tajemnicą

JAS-39E  Gripen - to lekki jednosilnikowy myśliwiec z najbardziej zaawansowaną awioniką, w tym radarem z układem fazowym (Phased array), który w niczym nie ustępuje najlepszym modelom światowym. Taki radar umożliwia jednoczesną „pracę” samolotu z kilkoma celami w powietrzu i na ziemi oraz z większą dokładnością niż wcześniej. To uniwersalna maszyna - myśliwiec, samolot szturmowy i zwiadowca, co jest wysoce wskazane pod względem ekonomicznym. Era wyspecjalizowanych samolotów na polu bitwy minęła. W rzeczywistości każdy współczesny radar lotniczy w wojnie zorientowanej na sieć powinien być „oczami” sił powietrznych i wszystkich sił frontowych. I każdy myśliwiec z tego samego powodu powinien być w stanie „pracować” na obiektach powietrznych i naziemnych z taką samą wydajnością.

JAS-39E Gripen „udaje”, że jest samolotem szturmowym?

Często mówi się, że JAS-39E Gripen jest samolotem czwartej generacji i że brak „stealth” jest jego poważną wadą. To prawda, ale po pierwsze, Gripen, jako lekki myśliwiec, jest zdecydowanie mniejszy i odpowiednio mniej zauważalny dla środków radarowych przeciwnika.

Myślę, że pod względem tego parametru samolot jest zbliżony do F-35A, (który został stworzony przy użyciu technologii „stealth”), a jego „widoczność” może być częściowo zrekompensowana przez nowoczesny system walki radioelektronicznej.
Czy Gripen ma szanse w operacjach ofensywnych?

Zdecydowanie. Media narzekają na ten samolot, twierdząc, że to samolot szturmowy "wannabe". Ale faktem jest, że JAS-39E Gripen trudno nazwać samolotem tej klasy. Mówimy raczej o samolocie, który może użyć pocisków kierowanych powietrze-ziemia. Nie sądzę, że nieuzbrojony i stosunkowo lekki „Szwed” ma poważne szanse na przetrwanie pod ciężkim ostrzałem dział przeciwlotniczych z małej wysokości przez nowoczesną kolumnę czołgów. Ale udział w punktowych operacjach uderzeniowych pod osłoną własnego systemu tłumienia fal radiowych i bez wchodzenia w „wewnętrzny krąg” celów obrony powietrznej - to z pewnością jest w jego mocy.

Gripen działa już w armiach kilku krajów. Pod względem liczby kontraktów eksportowych z pewnością daleko mu do F-35A, ale z tego samolotu całkiem zadowolone są Węgry, Czechy, Republika Południowej Afryki i Tajlandia. W latach 2020-2021 umowy na dostawę „Szwedów” mogą zawrzeć takie kraje jak Indie i Brazylia.

Gripen w Finlandii: naprawa pod ręką i transfer technologii

Ogólnie rzecz biorąc, sytuacja jest bardzo interesująca. Polska kupuje F-35A bez broni i możliwości współpracy przemysłowej - to znaczy lokalny kompleks militarno-przemysłowy nie produkuje nic dla tych maszyn, wszystko jest dostarczane zza oceanu. Podczas gdy Szwedzi mogą produkować niezbędne komponenty do Gripena u siebie, co oznacza, że Finlandia otrzyma obsługę techniczną nowych samolotów prawie „w domu”. Ponadto możliwe jest, że niektóre zakłady Patria w Finlandii mogą produkować i naprawiać silniki dla Gripenów. Transfer technologii jest niezwykle kuszącą i ważną rzeczą. Finowie mają z czego wybierać.

Prawdziwi Finowie

Tradycją jest porównywać wszystko, w co uzbrajają się kraje zachodnie, z siłami zbrojnymi Rosji. Nie uniknmiemy tego i my. JAS-39E Gripen kontra powiedzmy Su-30 i Su-35 - kto silniejszy? Pytanie jest trudne.

Myślę, że w teoretycznej walce bezpośredniej rosyjskie samoloty mogą mieć pewną przewagę z powodu superzwrotności, ale do bezpośredniej walki trzeba umieć wyżyć. I tutaj główną rolę odegra wsparcie informacyjne działań walczących stron, to znaczy włączenie do jednej przestrzeni informacyjnej z innymi typami wojsk, a dzięki temu Gripen jest przynajmniej nie gorszy od samolotów rosyjskiej generacji 4+.

Jednak wszystkie te myśli najlepiej pozostawić fanom gier wojennych. Finlandia nie jest entuzjastycznie nastawiona do polityki Moskwy, ale zachowuje się bardzo umiarkowanie. Można sobie przypomnieć, jak w rozmowie z "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w 2018 roku prezydent Sauli Niinistö powiedział, że Rosja nie ma powodu atakować Finlandii ani krajów bałtyckich.

Jeśli Helsinki będą nadal stosować takie racjonalne podejście, to, kto wie, może zaskoczą amerykański przemysł lotniczy.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Iskander" nową bronią do walki z okrętami NATO?
Wyrzutnia rakietowa Iskander-M: szkolenie bojowe pod Astrachaniem
Onyks, Toczka i Iskander: rakietowy arsenał Rosji znakiem rozpoznawczym sił zbrojnych
Może wystrzeliwać pociski nuklearne: jedno z najpotężniejszych dział na świecie trafiło do MO Rosji
„Nocne życie” legendarnego śmigłowca Mi-24
Tagi:
JAS-39 Gripen Aggressor, uzbrojenie, zbrojenia, obronność, obrona, broń, technologie, USA, NATO, Szwecja, Polska, Su-24, Su-57, F-35A, F-35, Finlandia, samolot
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz