05:37 01 Marzec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Wybory prezydenckie 2020 (102)
2122
Subskrybuj nas na

Klub Lewicy zapowiedział, iż złoży wniosek do Prokuratury Krajowej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wicepremiera Jacka Sasina. Działacze są zdeterminowani. Uważają, że działania ministra zmierzające ku organizacji wyborów korespondencyjnych 10 maja były nie tylko niezgodne z prawem, ale również wygenerowały kosmiczne koszty.

Poseł Lewicy Tomasz Trela zapowiedział wniosek do Prokuratury Krajowej. Co konkretnie Lewica zarzuca ministrowi Sasinowi? Że „nie mając ku temu podstaw prawnych, działając w zamiarze czynu zabronionego, nadzorował i kierował czynnościami do przeprowadzenia w dniu 10 maja 2020 roku wyborów na Urząd Prezydenta RP”.

Trela: Sasin naraził budżet państwa

Chodzi o zlecenie wydruku kart wyborczych bez odpowiedniej podstawy prawnej.

Pies
© Zdjęcie : Noyev Kovcheg's vkontakte
– Tych kart wyborczych trzeba wydrukować grubo ponad 30 milionów, jeżeli okazałoby się, że wyborów korespondencyjnych nie będzie, jest to narażenie na szwank budżetu naszego państwa – twierdzi Trela.

We wniosku jest także mowa o „groźbach karalnych”, które kierować miał Jacek Sasin a w mediach pod adresem samorządowców, którzy nie chcą udostępnić Poczcie Polskiej spisu wyborców.

Biedroń: chcemy komisji śledczej

Kandydat Lewicy na prezydenta domaga się wręcz Trybunału Stanu dla polityków PiS.

– Za to, co zrobił pan premier (Mateusz) Morawiecki z ministrem (aktywów państwowych, Jackiem) Sasinem, musi ich spotkać Trybunał Stanu, doszło do wielkiego przestępstwa na niespotykaną dotąd skalę po 1989 roku. W systemach współczesnych państw nieznany jest tego typu kryzys, kryzys nie tylko demokratyczny, ale kryzys braku zaufania do instytucji państwa – mówił na czwartkowej konferencji prasowej. – Lewica będzie domagała się ustanowienia niezależnej komisji śledczej w sprawie wszystkich nieprawidłowości związanych z organizacją i niedoprowadzeniem do wyborów w konstytucyjnych terminach.

Jednocześnie Krzysztof Śmiszek zapowiedział złożenie wniosku o kontrolę organizacji „pseudowyborów” do NIK.

Senyszyn: pociągnąć do odpowiedzialności majątkowej!

Joanna Senyszyn uważa, że w sprawie wyborów, które zostały zawczasu przygotowane tylko po to, aby się nie odbyć, można zastosować zapisy konkretnej ustawy i pociągnąć do odpowiedzialności polityków PiS.

Joanna Senyszyn sugeruje, że zarówno przy organizacji wyborów korespondencyjnych jak i w kwestii „dogadania się” posłów Kaczyńskiego i Gowina doszło do nadużyć.

– Czy sąd może stwierdzić nieważność małżeństwa wobec jego niezawarcia? Czy, jeśli ktoś, kto się nie ożenił/nie wyszedł za mąż może wystąpić o stwierdzenie nieważności małżeństwa, którego nigdy nie zawarł? Takich jaj nie robią nawet sądy kościelne. Wprawdzie za kasę robią wszystko, ale za niebyłe uznają tylko małżeństwa zawarte – komentuje polityczka na Facebooku Gowinowe „stwierdzenie nieważności”.

Minister złoży wyjaśnienia?

Od jednego z działaczy Lewicy, który chciał zachować anonimowość, udało mi się uzyskać informację o tym, iż Prezes Urzędu Danych Osobowych Jan Nowak w wyniku interwencji dwóch posłanek Lewicy (Moniki Folej oraz Hanny Gill-Piątek) postanowił wystąpić do Ministra Cyfryzacji o złożenie wyjaśnień w kwestii udostępnienia Poczcie Polskiej danych z rejestru numerów PESEL. Uzyskałam wgląd w skan pisma z 5 maja wysłanego do posłanek.

Czytamy w nim m.in., że „zagadnienie pozyskiwania danych osobowych wyborców przez operatora pocztowego jest przedmiotem wielu pytań” oraz budzi „wątpliwości zarówno osób fizycznych, jak i podmiotów publicznych”. Jest to odpowiedź na interwencję posłanek, a także na pismo z 24 maja, w którym z kolei posłanki powołują się na treść opinii prawnej, sporządzonej na zlecenie Związku Miast Polskich, autorstwa zespołu prawników: dr hab. Agnieszki Barczak-Oplustil, dr Wojciecha Górowskiego, dr Mikołaja Małeckiego, dr Kamila Mamaka, dr Małgorzaty Pyrcak, prof. dr hab. Janusza Raglewskiego, dr Szymona Tarapaty, dr Witolda Zonteka, prof. dr. hab. Krzysztofa Skotnickiego i dr hab. Agnieszki Grzelak.

Z analizy tej wynika, iż „w obowiązującym stanie prawnym na dzień 23 kwietnia 2020 r. nie istnieje żaden przepis prawa, który z jednej strony upoważniałby organy jednostek samorządu terytorialnego, prowadzące rejestr wyborców i przygotowujące spis wyborców, do przekazywania danych osobowych zawartych w spisach wyborców do osoby prawnej, jaką jest Poczta Polska S.A.”. Działacze Lewicy mają zatem nadzieję, że nawet jeśli nie uda się postawić ministra Sasina przed Trybunałem Stanu, (co nie brzmi szczególnie realistycznie) to zapewne uda im się pociągnąć rząd do odpowiedzialności za naruszenie przepisów o danych osobowych.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory prezydenckie 2020 (102)

Zobacz również:

Duda: Jeżeli są warunki, żeby chodzić do sklepu, to są, żeby pójść do lokalu wyborczego
Członkowie komisji wyborczych pilnie poszukiwani
Tagi:
wybory, Lewica, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz