03:34 29 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
768
Subskrybuj nas na

A jednak to nie Janusz Korwin-Mikke jest najintensywniej komentowanym rapującym politykiem ostatnich tygodni! Andrzej Duda przebił wszystkich dotychczasowych uczestników akcji #hot16Challenge2. Co dokładnie „autor miał na myśli” wyjaśnia Michał Rusinek, językoznawca i osobisty asystent laureatki literackiej Nagrody Nobla Wisławy Szymborskiej.

„Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły” – na 22 wersy rapu Andrzeja Dudy, ten jeden powtarza się aż 13 razy! Dla niektórych odbiorców było to rozczarowujące – liczyli na więcej treści. Politycy, którzy wcześniej rapowali (m.in. Adam Bodnar oraz Janusz Korwin-Mikke) uczynili ze swojego rapu manifest polityczny. Rzecznik Praw Obywatelskich rapował o Konstytucji i szacunku do prostych ludzi. Polityk Konferderacji… cóż, jego rap odbił się echem szerokim na tyle, że trafił już na biurko komisji etyki (urażony w imieniu socjalistów poczuł się poseł Lewicy Maciej Kopiec, któremu nie spodobały się agresywne sformułowania pod adresem ptrzeciwników politycznych). Jednak treść tych występów była jasnym, przejrzystym manifestem. A o co właściwie chodziło prezydentowi? „To jest maj, nie pachnie Saska Kępa”, „My i wy. My to oni, oni my”, „ie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły”. O co właściwie tutaj chodzi? – nad tym zastanawia się od dwóch dni połowa polskiego internetu.

Sekretarz Szymborskiej: „cień mgły” nie ma sensu

Dziennikarze Onetu ruszyli po pomoc do fachowca. Michał Rusinek to znany literaturoznawca i autor książek, doktor habilitowany, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Do 2022 jest członkiem Rady Języka Polskiego – zatem jego autorytet w kwestii ojczystego języka jest nie do podważenia. Rusinek przez wiele lat był osobistym sekretarzem Wisławy Szymborskiej, poetki, która w 1996 roku otrzymała literacką Nagrodę Nobla. Michał Rusinek został jej polecony przez znajomą, promotorkę swej pracy magisterskiej na UJ. Został asystentem Szymborskiej chwilę po jej Noblu, pozostał nim do śmierci poetki.

Co mówi na temat prezydenckiego rapu?

– „Ostry cień mgły” jest bardzo ciekawą konstrukcją. Filozof języka Noam Chomsky poddawał analizie zdanie: „Bezbarwne zielone idee wściekle śpią”, jako zdanie poprawne gramatycznie, ale bezsensowne: nie ma czegoś takiego jak „bezbarwne zielone idee” i nie można przecież „spać wściekle”. Myślę, że gdyby Chomsky usłyszał wczorajszy występ prezydenta Dudy, to posłużyłby się w swych analizach jego zdaniem. Ono jest jeszcze bardziej nonsensowne – skomentował żartobliwie dla Onetu.

O Chomskym i jego „zielonych ideach” uczą się już na pierwszym roku studenci filologii polskiej oraz filologii zagranicznych i lingwistyki. Chomsky pozostaje zresztą jednym z najczęściej cytowanych naukowców na świecie! To twórca systemów gramatyk, według którego język jest „nieskończonym zbiorem zdań, generowanych za pomocą skończonej liczby reguł i słów, cechą szczególną rodzaju ludzkiego”. I rzeczywiście „zielone idee”, które „wściekle śpią” to zdanie poprawne z punktu widzenia budowy systemu języka… ale nieniosące ze sobą żadnego semantycznego znaczenia! Teraz widzimy zatem wyraźnie, że Michał Rusinek, przyrównując do Chomsky’ego refren prezydenta Dudy… cóż, bynajmniej nie powiedział mu komplementu.

Smoleńsk i Adrian

Co jeszcze językoznawca wyciągnął z wykonu prezydenta? Mgłę! A mgła od 2010 w Polsce kojarzy się jednoznacznie…

– U przedstawiciela tej konkretnej formacji politycznej, słowo „mgła” zawsze będzie miało konotacje smoleńskie. Albo to było zamierzone, albo przypadkowe, ale ja bym na miejscu prezydenta uważał na te konotacje w tak rozrywkowej formie, jaką jest #Hot16Challenge2 – stwierdził Michał Rusinek. Nie odmówił sobie również nawiązania do „ksywki”, którą nadali prezydentowi internauci. To „Adrian” (od imienia postaci z kabaretowego serialu „Ucho prezesa” Roberta Górskiego. Serial ten jest satyrą na partię rządzącą, a postać wzorowana na prezydencie to właśnie Adrian). – Otóż prezydent, który raz jest nazywany Andrzejem, a raz Adrianem (pojawiło się nawet pojęcie dezadrianizacji, gdy zawetował część pewnej ustawy), mówi, że go nie pytają o imię… Rozumiem, że ta epidemia jest czymś nowym i nie bardzo wiemy jeszcze, jak sobie z tym poradzić, także językowo. Może stąd te metaforyczne problemy pana prezydenta? – zastanawia się językoznawca.

Nie spodobał mu się jednak pomysł nominowania premiera do wyzwania: – W tej akcji chodzi przecież o zbieranie pieniędzy na szpitale niedofinansowane przez państwo, którym obaj rządzą.

Urlopowicze opalają się na plaży „Seaside” w centralnej części Soczi
© Sputnik . Arthur Lebedev
W Michale Rusinku z pewnością prezydent Duda nie znajdzie szczególnego sprzymierzeńca. Ten bowiem wcześniej dwa razy był członkiem honorowego komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego (przed wyborami w 2010 oraz 2015 roku) – zatem politycznie bliżej mu do opozycji.

Jerzy Bralczyk:

Inny specjalista od języka polskiego, prof. Jerzy Bralczyk, skomentował z kolei występ prezydenta Dudy dla Wirtualnej Polski.

– Wolę prezydenta rapującego, niż opowiadającego różne inne rzeczy, z którymi trudno mi się zgodzić – stwierdził i dodał, że wers o „cieniu mgły” brzmi bardzo poetycko. – Słowa „mgła”, „cień”, „ostry” są kojarzone z czymś stosunkowo negatywnym, zagrażającym. Nie chcemy być we mgle, bo to oznacza niewiadomą. Nie chcemy być w cieniu, bo to kojarzy się ze zmrokiem, a ten ze śmiercią, z bólem. Wszystkie te słowa [...] mają konotacje raczej negatywne i odwołują się do różnych doznań fizycznych.

A co z pozostałymi, niemetaforycznymi wersami? Cóż, według profesora „psują cały efekt”. Niemniej, nie powinniśmy krytykować głowy państwa, że wzięła udział w wyzwaniu.

Inne interpretacje

Rap prezydenta Dudy zyskał niemały odzew. Prof. Jan Hartman pierwszy oznajmił, że ci, co „nie pytają o imię”, tylko „walczą z ostrym cieniem mgły” to nawiązanie do Talmudu.

Jednak wokalistka Katarzyna Nosowska przedstawiła inną, bardziej praktyczną interpretację prezydenckiego rapu…

„Jestem Kaśka. Z ostrym cieniem mgły zaczęło się niewinnie. Najpierw walczyłam z nim dla zabawy, a potem się okazało, że nie jestem w stanie bez tego żyć. W rezultacie w jednostajnym ciągu walczyłam z ostrym cieniem mgły przez trzy lata. Potem wzięłam się za siebie i udało mi się nie walczyć przez jakieś półtora roku, ale teraz w czasie pandemii znów do tego wróciłam” – ogłosiła na Instagramie.

Посмотреть эту публикацию в Instagram

:)

Публикация от Nosowska (@nosowska.official)

Pamiętajcie, „ostry cień mgły” może przydać się też do krojenia chleba!

Посмотреть эту публикацию в Instagram

Albo:)

Публикация от Nosowska (@nosowska.official)

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Hołownia wzmacnia notowania. W II turze z Dudą?
„To jest maj, nie pachnie Saska Kępa”: Duda zaskoczył wszystkich i zarapował - wideo
Czarzasty: Prezydent Duda „walczy z ostrym cieniem mgły”. To absurd
Tagi:
Polska, Andrzej Duda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz