Piszą dla nas
Krótki link
Autor
16862
Subskrybuj nas na

Amerykańska branża naftowa jest gotowa na pierwsze poważne straty. Największa firma California Resources ostrzegła inwestorów przed ewentualnym bankructwem. Z podobnym oświadczeniem wystąpił łupkowy gigant Chesapeake Energy. Obie firmy pogrążyły się w długach, a załamanie cen surowców nie pozostawiło im szans na wyjście z nich.

Nie są to jednak ostatnie ofiary kryzysu. Dlaczego?

Od początku pandemii notowania ropy spadły o prawie 50%; w kwietniu kontrakty terminowe trafiły do strefy ujemnej z powodu bezprecedensowego spadku popytu na paliwo i przepełnienia magazynów ropą.

Nafciarze z Teksasu nie wytrzymali tego. Parsley Energy zamknęła 150 odwiertów, Continental Resources ograniczył wydobycie o jedną trzecią, a Texland Petroleum – całkowicie. W kwietniu jeden z największych producentów łupków zbankrutował – Whiting Petroleum. Następny w kolejce jest Offshore Services Hornbeck.

Zdaniem analityków niewielu przetrwa, jeśli cena baryłki nie wzrośnie powyżej 30 dolarów w ciągu roku. Aby uzyskać rentowność, producenci łupków potrzebują co najmniej 50. Według prognoz Pickering Energy Partners prawie 40% firm w tym roku znajdzie się na skraju bankructwa.

Houston, mamy problem!

W poniedziałek 11 maja największy producent – California Resources – poinformował inwestorów, że może być konieczne wszczęcie postępowania upadłościowego.

Akcje spółki, które straciły już trzy czwarte swojej wartości od początku roku, spadły o 32%. Kalifornijczycy poinformowali również organy regulacyjne, że zostali zmuszeni do odroczenia publikacji sprawozdania finansowego za pierwszy kwartał.

„Jeśli nie da się zrestrukturyzować salda, pojawią się poważne wątpliwości co do możliwości kontynuowania pracy” – podano w oświadczeniu skierowanym do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Firma podkreśliła, że została pokonana przez połączenie „bezprecedensowej redukcji” popytu na ropę i ciągłego spadku cen.

California Resources ma ogromne długi – około pięciu miliardów. Próbowano je zrestrukturyzować, ale nie pozwolił na to gwałtowny spadek cen nośników energii. W tym samym czasie producent wydał ponad 60% środków przyznanych w ramach linii kredytowej na miliard dolarów.

Miliardowe straty

Chesapeake Energy, drugi co do wielkości producent gazu w Stanach Zjednoczonych, borykał się z tymi samymi problemami. Jego raport finansowy za pierwszy kwartał przeraził inwestorów.

Strata netto wzrosła 400 razy – do 8,3 miliarda, około 853 dolarów na akcji. Dla porównania: w tym samym okresie w ubiegłym roku straty wyniosły 21 milionów dolarów.

Już dawno wiadomo o tym, że firma stoi na krawędzi bankructwa. Aktualne zadłużenie Chesapeake – 10 miliardów dolarów – jest prawie dziesięciokrotnie większe niż jej wartość rynkowa. Spadek cen i popytu nie pozwalają wyjść z długów.

Jeśli niskie ceny utrzymają się w połączeniu z planowanym zmniejszeniem zadłużenia, prognoza płynności i zdolności do wywiązywania się z naszych zobowiązań finansowych w ciągu kolejnych 12 miesięcy jest niekorzystna – ostrzegła firma.

Chesapeake rozważa różne opcje utrzymania się na powierzchni. Firma planuje ograniczyć wiercenia i zagospodarowywanie odwiertów o 30%, obniżyć koszty produkcji i koszty ogólne o około 20%. Przedmiotem obrad jest również sprzedaż aktywów w celu zebrania funduszy.

Jednak „nie ma gwarancji, że firma będzie w stanie zrestrukturyzować swój dług, poprawić swoją sytuację finansową lub zakończyć wszelkie strategiczne operacje” – podkreśla zarząd Chesapeake.

Przetrwają nieliczni

Jak ostrzegają analitycy, to dopiero początek fali bankructw, która wkrótce zaleje branżę.

„Pandemia koronawirusa zniszczyła przemysł naftowy, powodując gwałtowny i bezprecedensowy spadek popytu na benzynę, paliwo lotnicze i olej napędowy. Należy dodać do tego „epicką wojnę cenową” między Rosją a Arabią Saudyjską oraz ogromne długi w bilansach amerykańskich koncernów naftowych. Te czynniki prawie na pewno spowodują wzrost liczby bankructw w nadchodzących miesiącach. W przeciwieństwie do kryzysu naftowego w latach 2014–2016 wiele firm nie przetrwa” – przewidują analitycy Bloomberg Intelligence.

Według danych Banku Rezerw Federalnych (FRB) w Dallas nawet firmy ze stosunkowo „taniego” basenu łupkowego Permian w zachodnim Teksasie potrzebują średnio 49 dolarów za baryłkę, aby uzyskać rentowność. Zgodnie z przewidywaniami Banku Rezerw Federalnych, przy 40 dolarach tylko 15% producentów przetrwa w ciągu roku.

Tymczasem – według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego – dzięki umowie OPEC+ średnia cena baryłki w 2020 roku wyniesie 34,8 dolara, a w 2021 roku – 36,4.

Działają, kumulując straty

Bankructwo będzie dla wielu jedynym wyjściem: większość firm łupkowych nie jest w stanie refinansować ogromnych długów, a na inwestorów nie można liczyć.

Na podstawie wyników łupkowej dekady sektor energetyczny indeksu S&P 500 wyszedł najgorzej. Biznes wciąż jest daleki od rentowności, firmy nadal działają, kumulując straty, finansując deficyt, zaciągając nowe pożyczki. W ciągu dziesięciu lat 40 wiodących przedstawicieli branży wydało więcej niż zarobiło o prawie 200 miliardów.

Tylko nieliczni udowodnili, że byli w stanie wygenerować wolne przepływy pieniężne lub znaczny zysk. W rezultacie Wall Street zażądał, aby koncerny naftowe funkcjonowały z tego co zarobią, wydawały mniej i spłacały długi, inwestując w branżę w ubiegłym roku o połowę mniej niż w poprzednim.

Nikt nie chce finansować nierentownych firm. I bardzo wiele wkrótce opuści rynek.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Co jeśli „pieniądze zrzucane z helikoptera” osłabią dolara?
Ukraina zrezygnowała z prób uznania ZSRR za agresora podczas II wojny światowej
Cena dumpingu: „Wojna naftowa” zrujnowała budżet Arabii Saudyjskiej
Gospodarka wykopała sobie dół. Potrzebny będzie cud, by się z niego wygrzebać
Trzaskowski „zastał Warszawę zreprywatyzowaną, a zostawi rozgrzebaną”
Przeliczyli się. Wojna naftowa pogrążyła Saudyjczyków w długach
Tagi:
ceny, bankructwo, ropa naftowa, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz