Piszą dla nas
Krótki link
Autor
382
Subskrybuj nas na

Niezależny senator Krzysztof Kwiatkowski (były prezes NIK i minister sprawiedliwości) napisał list to wicepremier Jadwigi Emilewicz. Pyta, jaka przyszłość czeka samorządy, które nie poradzą sobie z ustawowymi wymogami fiskalnymi i sugeruje, że partia rządząca może chcieć wprowadzić tam komisarzy w 2021 roku.

Samorządy odnotowują olbrzymie straty: Związek Miast Polskich podał niedawno, że przychody PIT w kwietniu zmalały aż o 40 proc. w 80 miejscowościach. Spadki ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej sięgają 80 proc., Warszawa stracić ma 2 mld zł, Kraków – 1 mld, Łódź, 0,5. Gminom grozi zapaść, gdyż nawet w zadłużaniu mają limity, nie mogą brać kolejnych pożyczek. Niezależny senator Krzysztof Kwiatkowski alarmuje: być może stoimy nad przepaścią. Samorządy powinny zyskać większe limity zadłużania, aby móc realizować swoje ustawowe zadania. W przeciwnym razie, jak podaje za Kwiatkowskim „Rzeczpospolita” – nawet 40 proc. samorządów może sobie nie poradzić. We Włoszech na przykład wskutek kryzysu zlikwidowano aż 700 jednostek samorządu terytorialnego.

Maleją nie tylko wpływy z PIT i z biletów na transport, ale też z CIT, a także z biletów na imprezy kulturalne czy wynajmu lokali użytkowych.

© Depositphotos / Photographee.eu
Obecna ustawa o finansach publicznych nakłada na jednostki samorządowe bardzo sztywne reguły, wyliczane na podstawie poziomu zadłużenia w stosunku do całorocznych dochodów i możliwości ich bieżącej obsługi. 21 kwietnia Jadwiga Emilewicz zapowiadała, że samorządom w obecnej sytuacji poluzuje gorset. Tak się jednak nie stało, choć minął już prawie miesiąc.

Dlatego też Kwiatkowski razem z Wadimem Tyszkiewiczem (również niezależnym senatorem, wcześniej prezydentem Nowej Soli) złożyli senackie poprawki do 3 Tarczy Antykryzysowej. Zakładały one:

  • zawieszenie reguły wydatkowej na dwa lata (większe limity zadłużania);
  • umożliwienie samorządom, by do długu nie wliczały się dodatkowe instrumenty finansowe, jak poręczenia dla spółek komunalnych.

Poprawki jednak przepadły w Sejmie. Łódzki senator napisał list do minister Jadwigi Emilewicz. Pyta w nim, dlaczego zgodnie z obietnicą samorządom nie poluzowano ustawowych reguł i sugeruje, że może chodzić o ich przejęcie przez komisarzy związanych z partią rządzącą:

„Zmusza mnie to do zadania publicznych pytań o rzeczywiste intencje rządu. Czy naprawdę chcecie Państwo pomóc samorządom, a przede wszystkim mieszkańcom tych miast i gmin? Czy waszą prawdziwą intencją w 2021 roku będzie odwoływanie wójtów, burmistrzów, prezydentów wszędzie tam, gdzie wskaźniki będą przekroczone, a lokalny samorządowiec nie reprezentuje partii Prawo i Sprawiedliwość?” – pisze Kwiatkowski.

Uspokoił go Marek Ast z PiS:

Nie ma takich planów. Zjednoczona Prawica będzie podejmować działania, mające zaradzić kłopotom samorządów, a nawet uczyni limity bardziej względnymi. Opozycja niepotrzebnie gra kryzysową kartą.

Jednak resort Jadwigi Emilewicz nie odniósł się jeszcze do podnoszonych przez senatora kwestii.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Epidemia ma swoje plusy: zmalał przemyt
A podobno stosunek przerywany jest grzechem
Polskie manifesty polityczno-muzyczne
Maciej Stuhr: Opuszczona flaga to symbol
Tagi:
koronawirus, samorząd, PiS, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz