14:46 21 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
16627
Subskrybuj nas na

Oczekując na nowy uniwersalny samolot PAK DA, rosyjski kompleks militarno-obronny na całego rozwija osiągnięcia radzieckiego przemysłu zbrojeniowego z lat 70. Zmodernizowane bombowce z tamtych lat, uzbrojone we współczesne pociski hipersoniczne, zapewnią niezawodną obroną granic powietrznych.

Niedawno przeprowadzono testy nowego pocisku hipersonicznego przy użyciu bombowca Tu-22M3. Informowały o tym niektóre rosyjskie media, powołując się na własne źródła w przemyśle zbrojeniowym, jednak oficjalnie te doniesienia nie zostały potwierdzone. Pojawiła się też wiadomość, że w pocisk ten zostanie uzbrojony zmodernizowany Tu-22M3M wraz z inną nowoczesną bronią lotniczą.

Prędkość hipersoniczna. Punkt po punkcie

Wiele się mówi o pociskach hipersonicznych i sposobach ich dostarczenia do potencjalnego celu. Łatwo jest się w tym pogubić. Rozważmy to punkt po punkcie.

  1. W przypadku strategicznych sił jądrowych na ziemi rozmieszczane są systemy rakietowe „Awangard” z hipersonicznymi kierowanymi blokami bojowymi – to międzykontynentalny system rakietowo-jądrowy.
  2. Dla okrętów nawodnych i podwodnych marynarki wojennej powstaje pocisk hipersoniczny „Cyrkon”, który zapewni przenikanie przez systemy obrony powietrznej grupy uderzeniowej lotniskowca i niszczenie najbardziej chronionych celów na morzu.
  3. Wreszcie na naddźwiękowym samolocie MiG-31K rozmieszczone są hipersoniczne pociski aerobalistyczne „Kindżał”, które po uwzględnieniu zasięgu samolotu-nosiciela zapewniają wykonanie misji bojowych o strategicznym zasięgu do 3000 km.

A teraz pojawiły się doniesienia o jeszcze jednym pocisku hipersonicznym dla nowoczesnego zmodernizowanego samolotu bombowego Tu-22M3M. Ta maszyna może oczywiście przenosić też bomby i „Kindżały”, ale tworzenie nowego pocisku hipersonicznego wydaje się uzasadnione.

Chodzi nie tylko o nowinkę. „Kindżały” są raczej przeznaczone do użycia z głowicą nuklearną – nawet jeśli brzmi to trochę przerażająco – w tej „ostatniej wojnie”. Z kolei ten nowy produkt, najwyraźniej, został pomyślany jako bardziej tradycyjny, mniej globalny, a zatem dokładniejszy pocisk manewrujący.

Pocisk. Po prostu pocisk

Prawdopodobnie chodzi o to, co media nazywają „hipersonicznym pociskiem kierowanym”. Zachodnie specjalistyczne publikacje piszą o nim od 2017 roku. Zwracają one uwagę na to, że pod względem funkcjonalności i możliwości będzie zbliżony do amerykańskich pocisków typu AGM-158 JASSM.

Szczegółowe informacje o produkcie są oczywiście tajne, ale co nieco wiadomo z wcześniejszych doniesień. Po raz pierwszy naczelny dowódca rosyjskich sił powietrznych Aleksander Zelin opowiedział o tym projekcie na konferencji przedstawicieli przemysłu lotniczego w Moskwie w kwietniu 2013 roku.

Wówczas ujawnił, że Rosja wdraża dwustopniowy program rozwoju rakiet hipersonicznych dla samolotów-nosicieli. W pierwszym etapie spodziewano się opracowania do 2020 roku „kompaktowego lotniczego pocisku operacyjno-taktycznego o zasięgu 1500 km i prędkości 6 Machów” – najwyraźniej jest to produkt, który zachodnie źródła określają jako hipersoniczny pocisk kierowany.
Zmodernizowany bombowiec dalekiego zasięgu Tu-22M3M
© Sputnik . Aleksandr Tarasenkov
Zmodernizowany bombowiec dalekiego zasięgu Tu-22M3M

Podczas drugiego etapu, przypadającego na lata 20. XXI wieku, nomenklatura strategicznej broni lotniczej, według Zelina, zostanie uzupełniona o bardziej zaawansowany pocisk hipersoniczny rozwijający prędkość 12 Machów. Pozwoli on na niszczenie celów na dowolnym dystansie międzykontynentalnym. Obecnie nie ma informacji o tym produkcie.

Przypomnę, że wcześniej jako uaktualniony system dla zmodernizowanych samolotów Tu-22M3M zapowiedziano pociski Ch-32 o zasięgu 1000 km. Trafiły one do uzbrojenia kilka lat temu, ich prędkość jest zbliżona do hipersonicznej. Jednak, ogólnie rzecz biorąc, jest to jedynie zmodernizowana wersja Ch-22 z technologiami, cechami taktycznymi i technicznymi odpowiadającymi poziomowi z lat 70. W przypadku hipersonicznego pocisku kierowanego mamy do czynienia z zaawansowanymi rozwiązaniami.

Alaska i Guam pod rosyjskim „parasolem”

Pojawienie się nowego pocisku hipersonicznego w ramach systemu uzbrojenia zmodernizowanego Tu-22M3M, powinno znacząco zmienić możliwości i oblicze przyszłego lotnictwa dalekiego zasięgu. W marcu 2020 roku ta modyfikacja słynnego samolotu z czasów radzieckich odbyła swój drugi lot doświadczalny.

Należy pamiętać, że Tu-22M3 jest jednym z najlepszych samolotów lat 70. oraz 80. XX wieku i posiada kilka ponadczasowych zalet, wśród których można wymienić prędkość ponaddźwiękową, nie jest zbyt wymagający, jeśli chodzi o pokrycia drogi startowej, dużą masę ładunku i rozmieszczenie broni rakietowej i bombowej zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz samolotu, co zmniejsza jego widoczność dla radarów. Osobno zwrócę uwagę na międzykontynentalny zasięg działania, dzięki możliwości tankowania w powietrzu.

Taką możliwość miały kiedyś Tu-22M, ale urządzenia pozwalające na tankowanie w powietrzu zostały wymontowane w ramach negocjacji w sprawie ograniczenia broni strategicznej w latach 70. W Tu-22M3M prawdopodobnie zostanie przywrócona ta opcja. W ten sposób otrzymamy dość niezauważalny samolot, być może z silnikiem z naddźwiękowego bombowca strategicznego Tu-160M2.

Tu-22M3M będzie w stanie na małej wysokości i przy prędkościach naddźwiękowych szybko osiągnąć granice 1500-2000 km z lotniska stacjonowania i przeprowadzić atak przy użyciu pocisków hipersonicznych na cele oddalone o kolejne 1500 km. Jeśli te maszyny będą stacjonować na Półwyspie Kolskim (na północnym zachodnie europejskiej części Rosji), będą kontrolować prawie cały Północny Atlantyk od Kanady po Zjednoczone Królestwo. Jeśli Tu-22M3M będzie miał swoje bazy na Dalekim Wschodzie, pod „parasolem” znajdzie się zachodnia część Oceanu Spokojnego od Guam do Alaski i znowu Kanada.

Nie da się obejść bez satelity

Aby korzystać z takiego lotniczego systemu rakietowego należy rozwiązać kwestię rozpoznania i wskazania celów poza horyzontem. Wyjaśnię: zasięg pocisków wynoszący 1500 km leży zarówno poza promieniem obrony powietrznej grupy uderzeniowej lotniskowca, jak i poza zasięgiem wykrywania celu przez samoloty-nosiciele tych pocisków.

W rzeczywistości starty na taką odległość można przeprowadzić albo za pomocą systemu naprowadzania samej rakiety oraz telekontroli wykonywanej przez operatora, albo w oparciu o dane zewnętrznego celowniczego, którym może być inny samolot, okręt lub sztuczny satelita Ziemi. Ten ostatni jest prawdopodobnie najbardziej niezawodnym rozwiązaniem.

Oczywiście samoloty Tu-22M mogą również wejść w strefę obrony powietrznej grupy uderzeniowej lotniskowca – szanse na przetrwanie w strefie obrony powietrznej lotniskowca są wysokie, ale wydaje mi się, że jeśli są pociski, których można używać na większe odległości, jest to nieuzasadnione ryzyko. Czyli należy spodziewać się pojawienia się w Rosji odpowiedniego zgrupowania satelitarnego, które, nawiasem mówiąc, istniało w ZSRR właśnie w tym celu.

Od 2009 roku na orbicie okołoziemskiej rozpoczęto wdrażanie zaktualizowanego systemu wywiadu radiotechnicznego oraz radiolokacyjnego przestrzeni oceanicznych z satelitami „Lotos-S” i „Pion”. System ten zastąpi stary radziecki system „Legenda”, który wyszedł z eksploatacji w latach 2000.

W oczekiwaniu na PAK DA

Wiadomo, że w ramach programu modernizacji w nadchodzących latach planowana jest przebudowa co najmniej 30 Tu-22M3 do Tu-22M3M. Oczywiście wydłuży to żywotność słynnych samolotów o kolejne 10-15 lat lub nawet więcej – najwyraźniej dokładnie na okres wymagany do całkowitego odświeżenia floty lotniczej dalekiego zasięgu w oparciu o nowo tworzoną uniwersalną platformę powietrzną PAK DA (Perspektywiczny Kompleks Lotniczy Dalekiego Zasięgu), która zastąpi i Tu-22M, i Tu-95MS, i Tu-160.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

System rakietowy „Kindżał”: Superszybki zabójca lotniskowców
Pocisk do spacyfikowania Rosji: Ukraina wystrzeli „Neptuna” do Morza Czarnego
Tu-160: Czy Rosja potrzebuje najcięższego bombowca w historii?
„Nocne życie” legendarnego śmigłowca Mi-24
„Zabójca” F-35A wkradł się niezauważony. I jest Skandynawem
Rosja stawia na broń antysatelitarną: Co wiadomo o nowym kompleksie Burewiestnik?
Tagi:
przemysł zbrojeniowy, armia, broń hipersoniczna, Rosja, Tu-22M3M
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz