18:49 19 Październik 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
Wybory prezydenckie 2020 (102)
7119
Subskrybuj nas na

W najnowszym sondażu dla portalu wpolityce.pl wynika bowiem, że urzędujący prezydent na razie wygrywa w II turze z Rafałem Trzaskowski, Szymonem Hołownią i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Jednak różnice są rzędu 1-2 punktów procentowych, a zatem… tak naprawdę wszystko jest możliwe.

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w niedzielę, z pewnością mielibyśmy do czynienia z dwiema turami. Pierwsza nie wskazałaby jednoznacznie zwycięzcy. Tak wynika z najnowszego sondażu Social Changes dla wpolityce.pl.

W pierwszej turze zdecydowanie króluje Andrzej Duda z 40-procentowym poparciem, drugi jest kandydat Platformy z 27 procentami. A co z ewentualną drugą turą?

Okazuje się, że Rafał Trzaskowski uzyskałby 49 procent poparcia, a urzędujący prezydent – 51 procent. Różnica jest więc minimalna.

Natomiast gdyby w drugiej turze znalazł się duet Duda–Hołownia, to niezależny kandydat uzyskałby 45 procent do 46 Andrzeja Dudy. Wynik konfrontacji obecnego prezydenta z kandydatem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem to również 51 proc. do 49 proc. (poprzednio 55 proc. do 45 proc.). W tych trzech wariantach wygrana Dudu jest de facto wygraną o włos.

Już gorzej prezentują się szanse Roberta Biedronia w II turze (byłoby to 47 procent do 53), a już Krzysztof Bosak plasuje się na samym końcu sondażu. Jego szanse w drugiej turze oceniono na 39 procent przy poparciu dla Dudy sięgającym aż 61 proc.).

Głosy rozkładają się więc niejednoznacznie, ale z pewnością obecna głowa państwa nie jest już niekwestionowanym liderem ani czarnym koniem tych wyborów. Wszystko wskazuje na to, że pojawienie się w rozgrywce Rafała Trzaskowskiego porządnie namieszało – i osłabiło Andrzeja Dudę. Ten bowiem od miesięcy typowany był na zwycięzcę już w pierwszej turze.

Podobne prognozy stawia Instytut Pollster w sondażu dla „Super Expressu”. Duda w drugiej turze z Trzaskowskim wygrałby 51,32 proc. do 48, 68 proc.

– W drugich turach dochodzi do kumulowania się głosów na kandydatów opozycyjnych, choć oczywiście nie wszystkich głosów. Istotna część wyborców jest wciąż motywowana „antypisem”, aniżeli sympatią, czy aprobatą dla programu kandydata opozycji – skomentował dla "Super Expressu" politolog prof. Rafał Chwedoruk. Dodał, że kandydat PO wniósł ze sobą ożywienie i faktyczny „reset” kampanii: – Trzaskowski pojawił się w zasadzie w środku kampanii wyborczej, wszyscy na niego zwracamy uwagę. Po drugie jest kandydatem w przeciwieństwie do wielu kontrkandydatów politykiem będącym bardziej rozpoznawalnym dla osób zainteresowanych polityką. Wreszcie Rafał Trzaskowski ma za sobą doświadczenie własnej kampanii wyborczej i ma za sobą największą partię opozycyjną, której możliwości oddziaływania na opinię publiczną są większe niż wszystkich pozostałych ugrupowań, czy też kandydatów, którzy nie są formalnie związani z partiami.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory prezydenckie 2020 (102)

Zobacz również:

Prawie 70 mln zł: kto zapłaci za wybory, których nie było? Sasin: Może opozycja się dorzuci
Kaczyński o wyborach 28 czerwca: Nie ma innej opcji
Biedroń o wyborach: „Im szybszy termin, tym lepiej”
Tagi:
wybory, Władysław Kosiniak-Kamysz, Rafał Trzaskowski, Szymon Hołownia, Andrzej Duda, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz