01:18 11 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
316
Subskrybuj nas na

Paweł Tanajno, wraz z małą grupa osób znów spotkali się pod Pałacem Kultury i Nauki. Układali tam obok ułożonego tydzień temu krzyża ze zniczy, tym razem flagę Polski. Również ze zniczy. Było więc patriotycznie.

Policja nie interweniowała, choć w okolicy ustawiła kilkanaście radiowozów. Było spokojnie. Dla mnie była to okazja, by porozmawiać z nieformalnym liderem środowisk przedsiębiorców i poznać jego poglądy.

Ponieważ dzień wcześniej pod Sejmem protestowały środowiska lewicowe, pracownicze, zapytałem Tanajno, czy widzi jakieś wspólne cele czy może sprzeczności między postulatami przedsiębiorców i zatrudnianych przez nich pracowników?

Pan Tanajno uważa, że ani lewica, ani związki zawodowe, ani inspekcja pracy czy sam kodeks pracy, nie dają pracownikom tyle, ile dali im przedsiębiorcy dzięki swej ciężkiej pracy.

Sprzeczności interesów więc nie widzi, bo przecież wszyscy jadą na tym samym wózku. Pan Tanajno dobrą furą, a jego pracownicy zatrudnieni na umowach śmieciowych, rowerami. Ale to nie jest wielka różnica, tylko techniczny szczegół?

Lewica zaś, i to przecież nie ta parlamentarna, bo tej na demonstracji pod hasłem „tarczy społecznej” praktycznie nie było, idzie na pasku PiS, który chce pracowników skłócić z pracodawcami? – tak przynajmniej twierdzi lider „strajku przedsiębiorców”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Policja rozpędzi „nielegalne zgromadzenie” protestujących przedsiębiorców i rolników?
Protesty przedsiębiorców w Warszawie. Policja użyła gazu łzawiącego - wideo
Protesty w Warszawie: „Pracy i chleba”
Tagi:
protesty, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz