13:09 07 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
19360
Subskrybuj nas na

Rosja, odziedziczywszy po ZSRR prawdziwy „skarb atomowy”, ma szerokie możliwości zarówno globalnej, jak i lokalnej reakcji nuklearnej na agresję. Stany Zjednoczone chcą i stosują precyzyjną technologię, nie zapominając o tego rodzaju broni. Kto ma przewagę?

 

W Stanach Zjednoczonych zakończono testy myśliwca bombowego F-15E Strike Eagle jako nośnika nowej amerykańskiej naprowadzanej bomby atomowej B61-12. 

Tak więc F-15E został pierwszym samolotem amerykańskich sił powietrznych certyfikowanym do używania nowej wersji słynnej bomby atomowej. Potem zostanie dołączona do innych amerykańskich maszyn, w tym do F-35.

Wyobrażenie o „ostatniej wojnie”

Ta wiadomość wzbudziła spore zainteresowanie. Być może częściowo dlatego, że w opinii laika broń nuklearna to najczęściej kadry filmowe z dramatyczną muzyką. Na kadrach widać, jak prezydenci supermocarstw ocierają pot spływający po twarzach, wydają ostatni rozkaz, a następnie widać zniszczoną Statuę Wolności, spadająca Wieżę Eiffla, miliony kilometrów pustyni, i temu podobne. W rzeczywistości tak nie jest. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że amunicję nuklearną noszą pociski międzykontynentalne lub, w skrajnych przypadkach, ciężkie bombowce strategiczne, ale to nie wszystko.

Chociaż „nie-pokojowy” atom w ciągu ostatnich dziesięcioleci mocno stracił ze względu na odpowiednie traktaty międzynarodowe i rozwój systemów o wysokiej precyzji (które zostaną omówione poniżej), nie należy zapominać, że duża klasa taktycznej broni nuklearnej nadal odgrywa ważną rolę. Można go używać nie na strategicznych odległościach kilku tysięcy kilometrów, ale w odległościach od 5 do 1000 kilometrów.

Taktyczna broń nuklearna z pewnością istnieje obecnie w Stanach Zjednoczonych, Rosji, Chinach, Indiach i Pakistanie.

Wystarczą trzy osoby do ataku nuklearnego

Ta klasa broni nuklearnej stała się powszechna w latach zimnej wojny, kiedy Stany Zjednoczone przeciwstawiały ją znacznej radzieckiej przewadze liczebnej. Chodzi o dominację w konwencjonalnych siłach zbrojnych - piechocie i czołgach. To przy pomocy konwencjonalnych bomb nuklearnych, pocisków krótkiego zasięgu z głowicami nuklearnymi i fugasowymi pociskami o wysokiej wybuchowości (miny zainstalowane w strefach potencjalnego ataku czołgów) planowano zatrzymać ewentualny zrzut radzieckich dywizji czołgów na Kanał La Manche - nieuchronnie miałoby to miejsce, gdyby zimna wojna zmieniła się w „gorącą”.

Postępy w tworzeniu miniaturowej broni nuklearnej pozwoliły USA na początku lat 60. XX wieku przewieźć jeepem nawet bezodrzutową broń Davy'ego Crocketta, która zapewniała uderzenie pocisku nuklearnego w odległości 2-4 km przy amunicji o pojemności 20 ton ekwiwalentu trotylu.

Oczywiście taką broń, do aktywacji której, nawiasem mówiąc, wystarczały trzy osoby, można uznać za egzotykę, ale 155 mm pociski artyleryjskie, bomby atomowe do lotnictwa na pierwszej linii i głowice nuklearne do pocisków krótkiego zasięgu zostały włączone do arsenału armii amerykańskiej.

Supermoce konkurują w miniaturze

W latach sześćdziesiątych XX wieku rozwój technologii miniaturyzacji ładunków nuklearnych w ZSRR umożliwił „doścignięcie, a nawet prześcignięcie” (jak mawiali w kraju Sowietów) Ameryki. W tym okresie rozpoczęło się zbrojenie atomowe radzieckich armii pancernych rozmieszczonych w Europie. Brygady rakietowe, które uzupełniły wszystkie armie pancerne ZSRR w Europie Wschodniej, miały przełamać obronę NATO w Niemczech Zachodnich i dalej na Zachód uderzeniami nuklearnymi w odległości od 50 do 300 km.

W „przejścia” powstałe po uderzeniach nuklearnych weszłyby dywizje czołgów przystosowane do operacji wojskowych w warunkach zanieczyszczenia nuklearnego - rozwijając ofensywę, omijając i tłumiąc ośrodki oporu. Stworzono małe taktyczne bomby atomowe, które mogłyby przenosić samoloty frontowe od bombowców Jak-28 i Su-7B do lekkich myśliwców MiG-21.

Szkolenie w zakresie użycia bomb jądrowych zostało uwzględnione w programach szkoleniowych dla wszystkich jednostek bombowych i myśliwskich Sił Powietrznych ZSRR.

Pod koniec lat pięćdziesiątych ZSRR przyjął pierwszą torpedę nuklearną, która, nawiasem mówiąc, była przewożona nawet przez niektóre okręty podwodne, które próbowały w 1962 roku przełamać blokadę Kuby podczas kryzysu karaibskiego.

W tym samym czasie pierwsze ładunki atomowe pojawiły się na pociskach przeciwlotniczych moskiewskiego systemu obrony powietrznej. Wykorzystanie ładunków atomowych zaplanowano również w systemie obrony przeciwrakietowej A-35 "Aldan", którego tworzenie rozpoczęto w latach sześćdziesiątych.

Dokładność stała się ważniejsza

Koniec zimnej wojny i pojawienie się potężnej amunicji niejądrowej, czyli broni precyzyjnej, doprowadziły do tego, że rola taktycznej broni nuklearnej w Stanach Zjednoczonych została już znacznie zmniejszona w latach 80. Niemniej jednak, jak widzimy w wiadomościach o F-15E, Amerykanie nie rezygnują z broni taktycznej - istnieje aspekt polityczny (konkurencja nuklearna na świecie jest nadal znacząca) oraz zrozumiała troska wojska o terminowe uzupełnianie dostaw nowoczesnymi systemami.

Rosja ma również wiele doświadczenia w dziedzinie broni precyzyjnej (pociski kierowane dla systemów typu "Smiercz", system pocisków przeciwpancernych "Chryzantema" oraz pociski lotnicze X-38 i X-59MK2). Należy jednak zrozumieć, że kraj odziedziczył po Związku Radzieckim prawdopodobnie najbogatszy arsenał nuklearny na świecie, nawet jeśli, na szczęście, został znacznie zmniejszony w latach 1990-2000. Zatem pragnienie, aby nie zapominając o innowacjach, korzystać z tego, co jest, jest logiczne.

Moskwa czeka na groźby

Cechą szczególną taktycznej broni nuklearnej było to, że jej użycie po rozpoczęciu „wielkiej wojny” mogło zostać zatwierdzone nie przez przywódców wojskowych kraju, ale znacznie niżej - na poziomie dowodzenia armiami i frontami.

Po rozpadzie ZSRR w latach 90. XX wieku postanowiono przenieść wszystkie głowice nuklearne do specjalnych arsenałów jednego z departamentów rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Nawet dowództwo okręgów wojskowych nie może teraz dysponować taką bronią - w jednostkach bojowych pozostały tylko makiety i imitacje. Problem bezpieczeństwa został rozwiązany w ten sposób.

Nawet z rakiet 53T6 moskiewskiego systemu obrony przeciwrakietowej A-135, głowice nuklearne w pełnym wymiarze były zdeponowane na przechowanie do czasu nastąpienia specjalnego okresu zagrożenia w stosunkach międzynarodowych. Przynajmniej takie oświadczenia zostały wydane w 2000 roku przez rosyjskie kierownictwo wojskowe.

Jaki jest teraz rosyjski arsenał taktycznej broni nuklearnej?

Jessica Cox, dyrektor NATO ds. polityki nuklearnej, w artykule dla magazynu NATO review oszacowała liczbę rosyjskich taktycznych głowic nuklearnych na około 1500-2000, wskazując, że od początku 2000 roku Rosja zmodernizowała około 80% swojego potencjału nuklearnego. 

Taka ocena wydaje się realistyczna. Co w nią wchodzi i co może nieść jądrową broń taktyczną?

Klasyczne lotnicze bomby atomowe mogą być przenoszone przez wielozadaniowe samoloty frontowe typu Su-24, Su-34, Su-30, a nawet myśliwce MiG-29 i Su-27.

Głowice nuklearne mogą przenosić nawet niektóre precyzyjne pociski kierowane przez samoloty, które są używane przez samoloty frontowe.

Atomowymi mogą być pociski artyleryjskie dużego kalibru, które stały się teraz samobieżne. Do takich pocisków można używać samobieżnych haubic kalibrów 152 mm i 203 mm „Peonie”.

Taktyczno-operacyjne systemy rakietowe sił lądowych "Iskander-M" mogą wykorzystywać pociski balistyczne z głowicami nuklearnymi. Oczywiście możliwość wyposażenia głowic nuklearnych w pociski przeciwokrętowe, torpedy i bomby lotnictwa głębinowego nie zniknęła. Rosyjskie siły kosmiczne mogą wykorzystywać pociski przeciwlotnicze systemów obrony powietrznej typu S-300, S-400 i S-500 z głowicami nuklearnymi.

Kryzys czy wojna światowa?

Jaki jest cel tego rodzaju broni nuklearnej? Według opublikowanej 2 czerwca koncepcji rosyjskiego odstraszania nuklearnego, użycie broni jądrowej przez rosyjskie siły zbrojne jest możliwe tylko w czterech sytuacjach:

  • W przypadku ataku na terytorium Rosji bronią nuklearną lub inną bronią masowego rażenia.
  • W przypadku ataku na Rosję pociskami balistycznymi.
  • W przypadku ataku na infrastrukturę strategicznych sił nuklearnych, który mógłby naruszyć możliwość uderzenia odwetowego tymi siłami.
  • W przypadku bezpośredniego zagrożenia dla istnienia państwa rosyjskiego.
Co więcej, należy zrozumieć, że nie jest to przypadek, ale wieloczynnikowa zmiana sytuacji międzynarodowej. Na przykład w warunkach poważnego pogorszenia relacji między siłami nuklearnymi z odwołaniem ambasadorów lub z zauważalnym ograniczeniem misji dyplomatycznych, z częstymi prowokacyjnymi działaniami na dużą skalę.

Jednak nawet w takiej sytuacji użycie taktycznej broni nuklearnej zamiast strategicznej może zapobiec przekształceniu się ostrego kryzysu w wojnę światową.

W takim przypadku strony konfliktu poniosą mniejsze szkody, ponadto mające charakter lokalny, a nie dojdzie do zniszczenia na dużą skalę spowodowanego użyciem strategicznej broni nuklearnej. Istnieje więc szansa, że wywołany ostry kryzys nie stanie się ogólny.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjski samolot Be-200: od gaszenia pożarów po wsparcie sił jądrowych
Koniec ery „ryczących krów”. Słynne radzieckie okręty podwodne Akula przechodzą modernizację
Tagi:
Iskander, MiG-29, sprzęt wojskowy, technologie, konfrontacja, wojna, denuklearyzacja, stosunki rosyjsko-amerykańskie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, ZSRR, broń jądrowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz