01:53 29 Listopad 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
5305
Subskrybuj nas na

To już czwarta ustawa, tzw. tarcza antykryzysowa 4.0 została uchwalona i wchodzi w życie. Mimo kolejnych antypracowniczych rozwiązań, jakie ona zawiera, w bardzo szybkim tempie została podpisana przez urzędującego jeszcze Andrzeja Dudę.

Środowiska pracownicze planowały urządzić pod Pałacem Prezydenckim protest przeciwko kolejnym ograniczeniom praw pracowniczych, by skłonić prezydenta, by ten ustawy nie podpisywał. Prezydent jednak ustawę szybko podpisał i zdążył wyjechać do Ameryki na spotkanie z Donaldem Trumpem. Protest na Krakowskim Przedmieściu zgromadził więc tylko kilkanaście osób ze Związku Syndykalistów Polskich, Alternatywy Związkowej i partii Razem.

Obecna ustawa pozwala ograniczać pracownikom zarobki do poziomu płacy minimalnej. Wystarczy, że pracodawca powoła się na fakt, że spadły mu obroty podczas obowiązywania stanu epidemii i już może ciąć płace swoim pracownikom. Pozwala także pracodawcom wedle własnego uznania wysyłać pracowników na urlopy, nie w czasie, w którym chcą je spędzić ze swoimi rodzinami, ale w czasie dogodnym dla pracodawcy. Pozwala też im ich odwoływać z takich urlopów kiedy się im tylko podoba.

Czekające nas obniżki pensji doprowadzą nasz kraj do jeszcze większego kryzysu. Rządzący zdali się zapomnieć, ze kapitalizm zupełnie nie działa, gdy nie ma konsumpcji, a duszenie popytu kryzysu nie rozwiąże ale go zaostrzy. Jak zauważył Jakub Żaczek z ZSP, premier Morawiecki robi dokładnie to co mówił podsłuchany, gdy jeszcze nie był premierem, że jak przyjdzie jakiś kryzys, to „ludzie będą zap… za miskę ryżu”.

Ustawa przy okazji ataku na prawa pracownicze, zajmuje się zaostrzaniem odpowiedzialności karnej i tworzeniem coraz bardziej represyjnego prawa.

W ramach „tarczy antykryzysowej 4.0” przegłosowano tez w Sejmie zaostrzenie kar za aborcję, oraz za kradzież szczególnie zuchwałą. Kwalifikacją do uznania kradzieży za zuchwałą będzie sposób postępowania sprawcy, a nie wartość przedmiotu kradzieży. To, co do dziś było wykroczeniem, stanie się przestępstwem, jeśli sąd uzna to za „zuchwałe”. Będzie jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie sprawca kradzieży czekoladowego batonika, gdy dokona takiego czynu po raz trzeci, trafia do więzienia na klika lat. Ubożenie społeczeństwa i coraz większe rozwarstwienie już powoduje zwiększoną liczbę kradzieży. Problemy takie gdzie indziej rozwiązuje się polityką socjalną. U nas państwo woli karać.

Tarcza 4.0 przewiduje też dopłaty dla kościołów, które przecież w czasie pandemii straciły duże i nieopodatkowane pieniądze, których nie mogły zebrać na tacę.

Ludzie domagali się wprowadzenia tarczy społecznej, czyli rozwiązań prawnych i gospodarczych, które pomogą im w czasie kryzysu, który wywołał   stan epidemii. Na koniec pikiety pod Pałacem Prezydenckim pewna młoda kobieta zaśpiewała prezydentowi prosto w okno Międzynarodówkę. Tej pieśni dawno w tym miejscu nie śpiewano.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Tarcza antykryzysowa 4.0 uchwalona
Tarcza antykryzysowa zabija chwilówki
Wiśnia skuteczną „tarczą antyrakową”
Tagi:
Andrzej Duda, Warszawa, pałac prezydencki, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz