10:58 18 Wrzesień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
150
Subskrybuj nas na

Pandemia uderzyła w polski rynek usług ślubnych. Jak podaje „Rzeczpospolita”, pomimo iż nastąpiło odmrożenie wesel, to niektóre firmy mogą zanotować spadek przychodów nawet o 90 procent. Cała branża warta jest około 8 mld zł.

Rynek ten według prognoz ekonomistów może się skurczyć nawet o połowę. Portal Wedding.pl przeprowadził sondaż na zlecenie „Rzeczpospolitej”: wynika z niego, że część firm specjalizujących się w usługach okołoślubnych i weselnych, może zanotować spadek przychodów nawet o 90 procent, zaś spadku nie boi się tylko 5 procent z nich. Ankieta ta powstała w czerwcu - w pierwszych tygodniach po odmrożeniu branży ślubnej, wśród ponad 220 działających w niej firm.

To miał być świetny rok

Pandemia to zdecydowanie nie jest dobry czas na organizowanie wesel.

Najlepiej mają się jednak makijażystki i fotografowie – bo pary, które z konieczności zrezygnowały z organizacji wesela, i tak korzystają z ich usług na potrzeby ślubu.

– Budżety ślubne z roku na rok były coraz większe, a pary zaczęły traktować śluby jak eventy wymagające odpowiedniej oprawy – powiedziała w rozmowie z „Rz” Agnieszka Winnicka. „Jak dodaje, przygotowując się na świetny rok, wielu usługodawców z branży rozwinęło działalność, zainwestowało w nowy sprzęt. Ona sama w lutym skończyła rozbudowę swojej pracowni, by zdążyć na sezon 2020. Jednak wybuch pandemii pogrzebał nadzieje na rekordowy rok” – czytamy w artykule. Katarzyna Bugaj, prezes Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych, również uważa, że tegorocznych strat nie da się odrobić. Sezon już zaczął się na dobre. Część klientów poprzesuwała terminy ślubów i wesel na 2021, część – zwłaszcza tych mieszkających za granicą, na razie je odwołała, ponieważ nie ma pewności, jak będzie wyglądała sytuacja na świecie za rok.

„Koronawirus zdecydowanie ograniczył liczbę zawieranych teraz małżeństw; w marcu było ich o 30 proc. mniej niż rok wcześniej, a w kwietniu, gdy obowiązywały restrykcyjne ograniczenia w kościołach, spadek przekroczył 60 proc.” – czytamy z kolei na portalu Bankier.pl.

Prawie co trzeci uczestnik ankiety przeprowadzonej przez Wedding.pl liczy na to, że na jesieni uda się zarobić i chociaż częściowo odrobić straty. Jednak 82 proc. ocenia, że nawet ożywienie jesienią nie pozwoli nadgonić straconej pierwszej połowy roku. A straciły domy weselne, konsultanci ślubni, dekoratorzy, artyści, fotografowie, barmani czy firmy cateringowe.

Wesela w czasie zarazy

Od 6 czerwca można organizować wesela, ale zaprosić można nie więcej niż 150 osób. Maseczki dla uczestników wesel nie są wymagane. Natomiast rekomendacja ministra zdrowia wynosiła do 50 osób. W imprezie nie mogą brać udziału osoby chore na COVID-19. Należy zadbać w miarę możliwości o to, by rozsadzić gości tak aby przy tym samym stoliku siedziały osoby z jednego gospodarstwa domowego lub z jednej rodziny. Na stołach powinien znajdować się płyn do dezynfekcji, a liczba kelnerów powinna być minimalna.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Na Księżycu lub na dnie oceanu: Japonia przenosi przemysł ślubny na wyższy poziom
Dlaczego ślub z Rosjanką nie jest dobrym pomysłem?
Polski rynek usług ślubnych ma kłopoty
Tagi:
ślub, wesele
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz