12:47 05 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
10474
Subskrybuj nas na

Maszyny te są oparte na cywilnych samolotach, ale są bardzo potrzebne wojsku. Dobre „oczy" w niebie przydadzą się każdemu krajowi, który martwi się ochroną swoich granic, szczególnie jeśli dojdzie do współpracy z najnowszymi dronami i myśliwcami, takimi jak Su-57...

Dla rosyjskich sił powietrznych planuje się zbudować drugi samolot A-100 „Premier". Dołączy do programu testowego tych „latających radarów”, który jest zaplanowany do 2024 roku, a od 2019 roku bierze w nim udział pierwszy samolot tego typu.

Zawsze stawiali na „latające radary”

Pismo „Military Watch" zauważa, że w rosyjsko-amerykańskim „wyścigu” broni powietrznej każda ze stron ma swoje atuty. A jeśli Rosja jest silniejsza na przykład pod względem zwrotności samolotów, to Ameryka bezwarunkowo wyprzedza, jeśli chodzi o AEW&C (systemy wykrywania i kontroli radarów dalekiego zasięgu).

A-100 należy do tej klasy i dlatego zapowiedź pojawienia się drugiego samolotu A-100 „Premier" to ważna wiadomość dla rosyjskiego przemysłu wojskowego.

Ogólnie rzecz biorąc, to opóźnienie ma powody. Tak się historycznie złożyło, że geografia działań militarnych Stanów Zjednoczonych była i pozostaje znacznie szersza niż w przypadku ZSRR, a następnie Rosji.

Pierwsze „latające radary” pojawiły się w latach 50. i 60. XX wieku. Ich zadaniem był początkowo patrol radarowy dalekiego zasięgu – wykrywanie wrogich samolotów w dużej odległości od swojego terytorium. Jeśli cele powietrzne zostały wykryte z wyprzedzeniem, możliwe było podniesienie myśliwców, aby zorganizować obronę. Pojawienie się samolotów dalekiego zasięgu znacznie rozszerzyło strefę obrony lotniskowców, ponieważ pozwoliło zobaczyć nie tylko samoloty, ale także statki wroga. W latach 1970-1980 wraz z rozwojem technologii radarowej „latające radary" zaczęły widzieć cele naziemne.

W 1975 roku w Stanach Zjednoczonych dokonał pierwszego lotu być może najbardziej znany samolot tego typu, Boeing E-3 Sentry, znany również jako AWACS, teraz będący na uzbrojeniu kilku krajów. W odpowiedzi na pojawienie się zamorskiego AWACS na podstawie samolotu transportowego Ił-76 w ZSRR zostały utworzone A-50. Maszyny te nie tylko znajdowały już cele na ziemi i na niebie, ale stały się osobliwymi latającymi posterunkami dowodzenia, które mogły kontrolować działania innych samolotów i sił uderzeniowych.

Rosję zainspirowały Indie

Swoje powstanie najnowszy samolot patrolowy dalekiego zasięgu A-100 „Premier” zawdzięcza programowi modyfikacji samolotów A-50 dla Indii za pomocą nowoczesnych izraelskich radarów. Samoloty A-50EI zostały dostarczone do Indii na przełomie lat 1990-2000 i pojawiła się logiczna propozycja stworzenia równie nowoczesnej maszyny z rosyjskim sprzętem dla rosyjskich sił kosmicznych i na eksport do Chin. Po 2000 roku rozpoczęto projektowanie kompleksu latającego radaru, który obejmował nowy samolot transportowy Ił-76MD-90A (jest to najnowocześniejsza modyfikacja Ił-76, której produkcja ponownie się rozpoczęła) oraz nowoczesny system radarowy z trzema dużymi antenami fazowymi.

Tak długo trwające tworzenie obiecującego kompleksu A-100 można wytłumaczyć szybkim rozwojem sprzętu radarowego i środków łączności, który miał miejsce po 2000 roku, a także brakiem gotowości podstawowego modelu samolotu, Ił-76MD-90A. Tworzenie nowego transportera zbiegło się ze zmianami w strukturze rosyjskiego przemysłu lotniczego – w rzeczywistości należało stworzyć produkcję nowego Ił-76 „od zera”, co było dość trudne.

Cywilny samolot jako podstawa

Nawiasem mówiąc, dlaczego AWACS, służący do celów wojskowych, jest produkowany na bazie cywilnych samolotów? Chodzi o to, że te ostatnie mają dużą pojemność i czas lotu. Są bardziej ekonomiczne w obsłudze i mają wystarczająco wolną przestrzeń do umieszczenia zarówno wyposażenia, jak i miejsca dla operatora. Oczywiście takie latające centrum informacyjne w przypadku działań wojennych będzie bronione, jak każde inne centrum dowodzenia. Tak więc zniszczenie samolotu AWACS jest zawsze jednym z najważniejszych i najtrudniejszych zadań operacji lotniczych.

Ogólnie rzecz biorąc, w 2014 roku jeden z pierwszych egzemplarzy Ił-76MD-90A został przeniesiony do fabryki w celu zainstalowania radaru i innego sprzętu, a w 2019 roku rozpoczęto testy na pełną skalę pierwszego egzemplarza nowego „latającego radaru” A-100 „Premier”.

Wszechwidzący radar w połączeniu z Su-57

Co może kontrolować i sterować najnowszym rosyjskim samolotem dalekiego zasięgu? Jego głównym systemem jest znajdujący się w owiewce kopuły kolisty radar (również nazywany „talerzem”) – kompleks złożony z dwóch radarów z fazowanym układem antenowym z cyfrowym przetwarzaniem sygnału. Ten kompleks zapewnia pełny widok dookoła w 5 sekund. Uważa się, że nowy radar, znajdujący się na dużej wysokości, może widzieć cele naziemne, powierzchniowe i powietrzne, w tym nisko latające pociski manewrujące na odległości do 400 km. Ponadto samolot jest wyposażony w potężny kompleks sprzętu łącznościowego, który zapewni zarówno komunikację z innymi samolotami, jak i, w przyszłości, kontrolę dronów.

A-100 będzie w stanie pracować z dowolnymi mniej lub bardziej nowoczesnymi samolotami, ale oczywiście będzie wykazywał największą wydajność podczas interakcji z samolotami 5. generacji (w Rosji jest to Su-57) i najnowocześniejszymi dronami, na przykład S-70 „Ochotnik".

Ulepszony został również system nawigacyjny samolotu A-100, który zapewnia pilotom tzw. „szklany kokpit” – będą widzieć nawet te obiekty na wyświetlaczach, które nie są w ich polu widzenia.

Taki powietrzny punkt dowodzenia jest oczywiście znacznie bardziej mobilny niż jakikolwiek z naziemnych odpowiedników: nie wymaga wdrożenia i przygotowania: przyleciał, rozejrzał się – do dzieła!

„Oczy” dla spokojnych i dla zdobywców

A to, nawiasem mówiąc, jest odpowiedź na pytanie, dlaczego kraje nieekspansjonistyczne potrzebują AWACS i samolotów, nawet jeśli mają odpowiednie naziemne urządzenia radarowe.

W każdej potencjalnej kolizji niezbędny jest najbardziej sprawny i obszerny obraz informacyjny – w tym specjalizują się latające radary. Taki samolot powinien towarzyszyć wszelkim operacjom sił zbrojnych lub sił specjalnych, a nawet w czasie pokoju jego możliwości pozwalają monitorować potencjalne zagrożenia wojskowe na obszarach przygranicznych.

Najnowszy „latający radar” A-100 w swoich możliwościach powinien być co najmniej na poziomie najlepszych światowych odpowiedników. Teraz należy wdrożyć program produkcji seryjnej „Premierów” dla wojsk lotniczych i wymiany przez nie A-50. Rosja ma w służbie około dziesięciu AWACS tego modelu. Dla porównania: amerykańskich Boeingów E-3 Sentry na świecie jest ponad 50. Sytuację należy zmienić.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

USA odpalą z pokładu MSK satelitę wojskowego
NATO: Maszyny ze sztuczną inteligencją zastąpią samoloty AWACS
W syryjskiej bazie lotniczej zauważono rosyjski A-50
Tagi:
technika wojskowa, baza wojskowa, wojsko, samolot, radar, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz