12:17 07 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
0 111
Subskrybuj nas na

Podczas pandemii koronawirusa ceny złota zachowały „siłę i stabilność”, w przeciwieństwie do cen bitcoinów i akcji. Jest o tym przekonany niemiecki ekspert rynku złota i finansów Dmitrij Szpek. Ponadto, jak podkreślił, obecnie również srebro jest „bardzo atrakcyjne”.

Uncja trojańska złota kosztuje obecnie 1793 dolary (około 1587 euro). Ekspert ds. rynku złota Dmitrij Szpek w wywiadzie dla Sputnika skomentował obecną sytuację wokół metalu szlachetnego.

„Od początku roku cena złota bardzo dobrze rosła i dość stabilnie przeszła przez pandemię koronawirusa, podczas gdy kurs bitcoina spadł o połowę, a ceny akcji również poważnie straciły na wartości” – powiedział Speck.

„Lipiec był dobrym okresem dla złota”

„Ponadto, ze względu na sezonowość, zaczyna się dobry okres dla złota” – podkreślił ekspert.

Złoto
© Sputnik . Pavel Lisitsyn
– I teraz ma miejsce, w pierwszej połowie lipca. Chodzi o to, że popyt na złoto rośnie jako na metal, z którego wykonana jest biżuteria”. Na przykład, w Indiach, gdzie lato jest tradycyjnie sezonem weselnym, lub w Chinach, gdzie ludzie również lubią nosić złotą biżuterię podczas świąt.

„Są to czynniki, które także mają pozytywny wpływ na ceny złota”.

Ekspert branży specjalizuje się przede wszystkim w wahaniach cen złota wywołanych sezonowością, a nawet poszczególnymi dniami tygodnia.

W ciągu tygodnia ceny złota również się zmieniają. Na przykład, cena znacznie wzrasta w piątki. Dlatego warto kupować do czwartku.

Lider wśród wszystkich klas inwestycyjnych

„Moim zdaniem ceny złota, pomimo manipulacji, ostatnio nieznacznie spadły” – powiedział ekspert.

Ponadto dzięki obecnemu kursowi żółty metal jest liderem wśród wszystkich głównych klas inwestycyjnych. Jednak koronawirus wywołał poważne wstrząsy gospodarcze. Przede wszystkim uderzył w ruch lotniczy między Stanami Zjednoczonymi a Europą.

Sztabki złota na dolarach
© Depositphotos / Dmitry Rukhlenko
Mówiąc o manipulacjach metalami szlachetnymi, Szpek ma na myśli to, że uczestnicy rynków instrumentów pochodnych od dziesięcioleci manipulują cenami złota.

„Mamy do czynienia z nowym wirusem, który wpływa na już osłabiony system finansowy. Nie należy o tym zapominać. Wcześniej mieliśmy do czynienia z gigantyczną „bańką” na giełdach, w nieruchomościach itp. Globalna gospodarka tonie w długach. Mając to na uwadze, rzeczywisty procent rentowności powinien być na niskim poziomie. Tak więc rentowność, którą otrzymują inwestorzy po odjęciu inflacji, pozostanie niska – w przeciwnym razie dłużnicy będą mieli problemy. Takie środowisko zawsze było pozytywne dla złota”. A obecna sytuacja nie jest wyjątkiem.

Środki ratunkowe + „tanie pieniądze” = dobre perspektywy kursu złota

Zdaniem Szpeka w tej chwili sytuacja jest taka, że nadmierne zadłużenie gospodarki światowej, kryzys spowodowany koronawirusem, środki ratunkowe podjęte przez rządy różnych krajów oraz nadmiar płynności (słowa kluczowe: „tanie pieniądze”) mogą wywołać „prawdziwą katastrofę systemu finansowego”.

Możliwy jest prawie każdy scenariusz – od ograniczeń na rachunkach po galopującą inflację (deprecjację pieniędzy). „Złoto po prostu zapewnia ochronę, wielu inwestorów to widzi i dlatego kupuje metale szlachetne”.

Prognoza eksperta jest następująca: w krótkim i średnim okresie państwa i banki centralne „zaleją” rynki „tanimi pieniędzmi”, dlatego zadłużenia, które wymknęły się spod kontroli, będą dalej rosły, dopóki nie nastąpi „załamanie”.

Środki mające na celu ratowanie gospodarek narodowych, poszczególnych sektorów i przedsiębiorstw, podejmowane przez państwa i banki centralne, już spowodowały ożywienie na rynkach złota i innych metali szlachetnych.

„Popyt fizyczny wzrósł i nadal rośnie – jest to zauważalne na przykładzie złota monetarnego. Można to również zaobserwować na przykładzie tzw. złotych ETF-ów (obracane na giełdzie „złote” certyfikaty papierowe – przyp. red.), czyli w przypadku produktów inwestycyjnych, które podmioty zarządzające aktywami mogą kupować i sprzedawać”. Jednak nawet przed koronawirusem zapotrzebowanie na złoto wzrosło.

Szpek podkreśla: „Nie można wszystkiego przypisywać koronawirusowi”.

W Europie wirus pozostaje w dużej mierze pod kontrolą – powiedział, powołując się na dane przekazywane przez lekarzy i wirusologów.

„Jeśli środowiska polityczne zechcą, utrzymają ten kurs i produkcję ekonomiczną”.

Kopalnie złota i przedsiębiorstwa przetwarzające kruszec wznowiły pracę na całym świecie. Zresztą, w wielu krajach rozwijających się, w których wydobywa się żółty metal, sytuacja jest inna.

Ale nawet zawieszenie wydobycia i przetwarzania złota „ostatecznie prowadzi jedynie do zmniejszenia podaży, co jest również dobre dla cen złota”. Zapotrzebowanie na fizyczne złoto, szczególnie na monety i sztabki, i bez tego wzrosło, ponieważ „wielu inwestorów rozumie, że system finansowy jest zagrożony”. Dlatego zabezpieczają się, kupując złoto.

Srebro: „Być może jeszcze lepsza alternatywa”

„Srebro podczas pandemii koronawirusa jest znacznie bardziej nieprzewidywalne” – ocenił Szpek, komentując rynek srebra.

„Czasami ceny srebra gwałtownie spadały, między innymi dlatego, że jest to metal przemysłowy. Maksymalnie stosunek obu metali wynosił 125: 1, co oznacza, że jeden gram złota jest o 125 razy droższy niż gram srebra. Lub odwrotnie: srebro było wyjątkowo tanie. Być może dojdzie do kolejnego krachu na rynku srebra. Myślę, że jest to bardzo prawdopodobne. Ale to tylko teza”.

W długoterminowej perspektywie srebro jest „być może nawet bardziej atrakcyjną alternatywą inwestycyjną niż złoto. Zwłaszcza jeśli ceny złota wzlecą szczególnie wysoko, jak to miało miejsce pod koniec lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Lub jak w 2011 roku. Wówczas – zdaniem eksperta – ceny srebra zaczynają rosnąć nieproporcjonalnie, między innymi dlatego, że inwestorzy przechodzą na ten metal”. Chodzi o to, że zasobów srebra jest znacznie mniej w porównaniu do złota. „Dlatego w przypadku tych, którzy chcą inwestować w metale szlachetne w dłuższej perspektywie, moim zdaniem, srebro byłoby bardziej atrakcyjne niż złoto”.

Uncja trojańska srebra obecnie kosztuje nieco ponad 18 dolarów (około 16 euro).

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czy Chiny dadzą radę porzucić dolara?
Dane MZ o ogniskach nowych zarażeń: Po weselu, górnicy, zakłady opiekuńcze
Uciekła z Hongkongu do USA. Teraz głosi „prawdę” o COVID-19
Tagi:
cena, koronawirus, srebro, złoto
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz