18:53 11 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor ,
4310
Subskrybuj nas na

Poniżej przeczytasz kolejny tekst o tym, jak Rosja „uniemożliwia” cywilizowanemu zachodowi rozwój 5G. Jeśli nie jesteś zainteresowany tym, kto może stać za opowieściami o zagrożeniach związanych z tą technologią - złe KGB, chciwe lobby telefonii mobilnej lub przebiegła Ameryka - możesz śmiało zamknąć tę stronę.

Polska nie była wyjątkiem wśród krajów, w których przeciwnicy 5G stali się bardziej aktywni. Solidarni z tym punktem widzenia są mieszkańcy sąsiednich Czech, gdzie pojawiają się skargi na rozwój nowego standardu komunikacji.

W szczególności projekt pilotażowy budzi obawy dotyczące zdrowia wśród niektórych mieszkańców miast Esenik, Karlowy Wary i Usti nad Łabą. Przedstawiciel miasta Usti Martin Hausenblas nazwał te nastroje protestacyjne dziełem m.in. rosyjskiej propagandy. 

W Polsce artykuły na ten temat są publikowane bezpośrednio w oficjalnych zasobach rządowych.

Ile jest prawdy, a ile fikcji w szumie wokół 5G, próbował ustalić Sputnik Česká republika.

Czy Republika Czeska sprzeciwia się „rosyjskiemu sabotażowi”?

W marcu działacze miasta Esenik złożyli petycję do rady miejskiej przeciwko testom 5G w ich mieście, a działacz Josef Kozak w Karlowych Warach złożył pozew przeciwko firmie telekomunikacyjnej i zażądał anulowania projektu testowego 5G z powodu zaniedbania ochrony zdrowia dzieci, na co według niego może mieć wpływ nowy standard komunikacji.

Przeciwnicy nowego standardu łączności publikują artykuły, w tym na portalu stop5g.cz. Przedstawiciel Usti nad Łabą, Martin Hausenblas, uważa takie strony internetowe, a także protesty czeskich mieszkańców za celowe rozpowszechnianie dezinformacji, za którym stoją władze obcych państw.

Zarzuty z serii „Rosjanie próbują sabotować rozwój nowych technologii” zostały naprawdę wysunięte, na przykład wobec RT America. Jako przykład przytoczono materiał „Niebezpieczny eksperyment na ludzkości”, w którym zaproszeni eksperci mówili o poważnych zagrożeniach dla zdrowia z powodu 5G. 

W odpowiedzi serwis prasowy RT stwierdził między innymi, że zadaniem kanału jest pokazanie głębi dyskusji na ten temat.

Sputnik Česká republika przestudiował niektóre materiały opublikowane na stop5g.cz i doszedł do następującego wniosku: bezkrytyczne podejście do prezentacji informacji skłania nas do myślenia, że tym razem „rosyjska machina propagandowa” działa bardzo bezpośrednio.

Co jednak nie anuluje samej dyskusji na temat konsekwencji wprowadzenia technologii 5G.

Prezydent Federacji Rosyjskiej i amerykański autyzm

W jednym z artykułów portalu stwierdzono, że prezydent Rosji Władimir Putin w 2019 roku nałożył rezolucję „Zgadzam się” na list Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, który negatywnie ocenia projekt uruchomienia częstotliwości 3,4-3,8 GHz na potrzeby rozwoju sieci 5G w Rosji. To prawda, ale z artykułu wynika, że dzieje się tak z powodów związanych z zagrożeniami dla zdrowia.

Artykuł stwierdza, że Putin jest chyba jedynym politykiem, który rozumie promieniowanie elektromagnetyczne. Wniosek ten oparty jest na wywiadzie z dr. Dietrichem Klinghardtem.

Ten lekarz, prowadzący klinikę, w której stosowane są niekonwencjonalne metody leczenia, cytuje słowa rzekomo wypowiedziane przez głowę państwa rosyjskiego: „Nie musimy iść na wojnę z Ameryką. Ameryka popełnia zbiorowe samobójstwo. Możemy tylko poczekać, aż wszyscy zostaną okaleczeni autyzmem, a potem przejmiemy świat”.

Problem polega na tym, że Putin nigdy nie powiedział czegoś takiego publicznie, a konsekwencje takich słów trudno byłoby przecenić. Przypisywane mu słowa są najbardziej podobne do oświadczenia, które brzmi następująco: „My (Rosja) nie będziemy z nikim walczyć. My stworzymy warunki, aby nikomu nie przyszła myśl, żeby z nami walczyć”. Co więcej, Putin nigdy nie był szefem KGB, jak stwierdzono w artykule.

Ponadto materiał mówi o psychoneurotycznym działaniu promieniowania elektromagnetycznego, a także o tym, że profesjonalna wiedza Władimira Putina na temat skutków promieniowania jest potwierdzona przez fakt, że nie nosi przy sobie telefonu komórkowego.

Z pewnością nie możemy znać prawdziwych powodów, dlaczego głowa państwa nie korzysta z tego gadżetu, ale niedokładność przedstawionych powyżej faktów sprawia, że prawdziwsza wydaje się wersja rzecznika Putina Dmitrija Pieskowa, który powiedział, że posiadanie smartfona oznacza „całkowitą przejrzystość”, której prezydent państwa nie powinien mieć. A sam rosyjski przywódca stwierdził, że ma „inne metody łączności”.

Siły bezpieczeństwa i częstotliwości

Próby przekonania, że przy pomocy artykułów opartych na fałszywych oświadczeniach i niezweryfikowanych faktach Rosja próbuje zniechęcić inne kraje do wdrożenia 5G, Dmitrij Lakoncew, kierownik Centrum Kompetencji NTI ds. Komunikacji Bezprzewodowej i Internetu Rzeczy na bazie Skołtech nazywa teorią spiskową, której nie można obalić, ponieważ wyobraźnia człowieka jest nieograniczona.

Zauważam jednak, że odwrotna strona takich obaw – zahamowanie wzrostu gospodarczego z powodu opóźnienia we wdrażaniu nowoczesnych technologii komunikacyjnych – nie budzi wątpliwości. Komunikacja bezprzewodowa jest centralnym nerwem gospodarki i kluczową technologią nowoczesnej produkcji i transportu

– powiedział Lakoncew dla Sputnik Česká republika.

W rzeczywistości najczęściej wymienianym powodem, dla którego niezbędne częstotliwości w Rosji nie trafiają do firm gotowych do wdrożenia 5G, jest fakt, że częstotliwości te są wykorzystywane przez organy ścigania. Rada Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w 2019 roku uznała za niewłaściwe „oczyszczenie” zasięgu dla potrzeb cywilnych „ze względów bezpieczeństwa i obrony państwa”.

Dmitrij Lakoncew mówi, że w odniesieniu do nowego standardu rządy mają dwa problemy: problem częstotliwości i problem bezpieczeństwa samego sprzętu.

Problem sprzętu to, po pierwsze, potencjalne ryzyko dostępu do przesyłanych danych przez służby bezpieczeństwa innych krajów (oczywiście potencjalnie nieprzyjaznych) oraz zależność od producenta, który jest pod kontrolą innego państwa (potencjalnie nieprzyjaznego)

– wyjaśnia ekspert.

Według niego jest to wyraźnie widoczne na przykładzie Stanów Zjednoczonych, które zamknęły rynek dla chińskiego producenta urządzeń telekomunikacyjnych Huawei. Ponadto walczą o wprowadzenie podobnych środków we wszystkich krajach, w których obecne są amerykańskie bazy wojskowe, oraz sponsorują projekty wewnętrzne mające na celu stworzenie czysto amerykańskich rozwiązań sieci 5G.

Rosja nie sprzeciwia się 5G, ale projekt jest nadal wstrzymany

Wiosną 2020 roku ponownie podniesiono problem z zakresem 3,4-3,8 GHz jako priorytetem rozwoju technologii 5G w Rosji. Propozycję tę złożyło Ministerstwo Łączności Federacji Rosyjskiej. Jednak na spotkaniu zastępcy szefa tego departamentu Oleg Iwanow powiedział, że w przedziale 3,4–3,8 GHz można zwolnić jedynie zakres około 40–80 MHz, w zależności od tego, gdzie te częstotliwości są używane.

Podkreślił, że służby nigdy nie opuszczą całkowicie tego zakresu, a nawet dużej jego części. Przedstawiciele rosyjskiego operatora sieci komórkowej MTS podkreślili, że bez częstotliwości 3,4–3,8 GHz wysokiej jakości zasięg sieci 5G jest prawie niemożliwy, ponieważ zakres ten zapewnia optymalne połączenie maksymalnego zasięgu i wysokich prędkości dostępu.

„Niestety, my (w Rosji – red.) nie rozpoczęliśmy na czas planowania strategicznego widma częstotliwości radiowych. W rezultacie dla nowej generacji sieci 5G po prostu nie ma wystarczającej przepustowości do pełnego wdrożenia.

Ten problem nie tylko opóźnia uruchomienie pierwszych sieci komercyjnych 5G, ale także znacznie spowalnia ich rozwój przynajmniej przez najbliższe 3-5 lat

– mówi Dmitrij Lakoncew.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego proces wdrażania 5G w Rosji stoi w miejscu, ma członek komisji naukowej Światowej Organizacji Zdrowia ds. promieniowania niejonizującego, przewodniczący Rosyjskiego Narodowego Komitetu Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym Oleg Grigoriew.

Jego zdaniem są trzy aspekty tego problemu – wojskowy, ekonomiczny i medyczny.

„W XX wieku tylko dwa kraje na świecie – ZSRR/Rosja i USA – przeprowadziły długofalowe, kompleksowe badania nad efektami biologicznymi pól elektromagnetycznych” – zauważa w komentarzu dla Sputnika Česká republika.

Kto korzysta na antypropagandzie 5G? Komentując artykuły na czeskiej stronie internetowej „anty-5G”, gdzie, nawiasem mówiąc, jego praca jest wspomniana, Oleg Grigoriew zauważa, że gdyby Rosja prowadziła politykę propagandową wobec sieci nowej generacji, musiałaby w niej uczestniczyć.

„Pracuję w WHO od 2005 roku, w Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem, w grupie planowania długoterminowego.

Byłem tam odpowiedzialny za częstotliwości radiowe pola elektromagnetycznego. Jestem przewodniczącym i członkiem różnych komisji, w tym członkiem komisji med-bio kompleksu wojskowo-przemysłowego i głównym ekspertem państwowej komisji sanitarnej, to znaczy, nadawałbym się do celów państwowej propagandy

– mówi Grigoriew.

Według eksperta projekt 5G ma zasadnicze znaczenie dla tradycyjnych dostawców łączności, a kwestia wpływu na zdrowie ma duże znaczenie dla rentowności ich działalności.

„Dlatego od kilku lat stowarzyszenie GSMA (organizacja branżowa reprezentująca interesy operatorów komórkowych na całym świecie – red.) promuje „bezpieczną sieć 5G”.

Opracowano kilka stereotypowych broszur z niewielkim dostosowaniem do krajowych języków i promuje się je jako prawdę. Dyskutowaliśmy na temat propagandy z rosyjskimi dziennikarzami pracującymi w dziedzinie medycyny i zagranicznymi partnerami. Ich opinia jest następująca: GSMA pracuje metodami inżynierii społecznej.

Odwołania do rosyjskiej propagandy, urojone pomysły na temat „kremów ochronnych przeciw 5G”, związek 5G i chipowania, większość teorii spiskowych to najprawdopodobniej działania branżowe mające na celu zmarginalizowanie tematu bezpieczeństwa 5G”, powiedział ekspert.

Według niego standard komórkowy 5G w formie, w jakiej został zadeklarowany w 15. wydaniu ITU (International Telecommunication Union), zwiększa ryzyko zagrożenia zdrowia.

„W odniesieniu do problemów zdrowotnych muszę najpierw zwrócić uwagę na wyniki prac w ramach umowy DARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony, Defense Advanced Research Projects Agency), numer grantu: HR000111810006, opublikowanej w kwietniu 2020 roku.

W części podsumowującej zaproponowano radykalne zaostrzenie wymagań dotyczących limitów i warunków wystawienia populacji na pola elektromagnetyczne w warunkach długotrwałego promieniowania złożonymi sygnałami, mając na uwadze najnowszą generację łączności 4 i 5G. Między innymi badacze DARPA sugerują, że połączone działanie pola elektromagnetycznego 5G i promieniowania słonecznego UV może zwiększyć wystąpienie czerniaka. Ta opinia jest dla nas nowa, ale rozsądne i uzasadnione jest uznanie skóry za nowy system krytyczny. Teraz za główne systemy krytyczne uważane są układ nerwowy, neurohormonalny i sercowo-naczyniowy” – mówi Grigoriew.

Z kolei Aleksander Siwołobow, doradca ds. komunikacji na czele Komitetu Centralnego NTI opartego na Skołtechu, zauważa, że DARPA, oddział badawczy Departamentu Obrony USA, pokazuje dwoistość amerykańskiego podejścia do 5G.

„Z jednej strony trwają badania nad możliwymi szkodami wynikającymi z zastosowania technologii 5G. Dla kogo ten temat jest jednak istotny?

W Chinach podejście do 5G jest jednoznaczne: technologia jest uważana za klucz do wzrostu gospodarczego. Pytanie o „niebezpieczeństwo 5G” nikogo nie interesuje, pomimo prób podniesienia tej kwestii. Ponadto badania te nie wpływają na działania Stanów Zjednoczonych. Pomimo początkowego opóźnienia i braku własnego producenta sprzętu do 5G USA podejmują ogromne wysiłki, aby dogonić Chiny w rozwoju piątego pokolenia

– mówi Siwołobow.

Ekspert przypomina, że amerykańscy Republikanie i Demokraci, pomimo wrogości publicznej, wspólnie i niezwłocznie uchwalają prawa w celu sfinansowania rozwoju własnego 5G, na rozwój przeznacza się setki milionów dolarów. Ponadto temat „niebezpieczeństwa” technologii praktycznie nie jest poruszany w samym kraju, a wszystkie sądy zajmujące się niebezpieczeństwami związanymi z komunikacją mobilną (a Stany Zjednoczone to kraj wielomiliardowych procesów sądowych) są ignorowane.

„Z jednej strony DARPA sponsoruje przeglądy papierowe, takie jak wspomniany już HR000111810006, który postuluje, że w ciągu ostatnich 20 lat badań nie stwierdzono żadnych dowodów na szkodę, ale zaleca kontynuowanie badań. Przy tym raport jest dostępny za pośrednictwem międzynarodowej biblioteki Wiley. Z drugiej strony DARPA, przeznaczając około 1 miliarda dolarów, bezpośrednio finansuje rozwój własnego oprogramowania do tworzenia sieci obsługujących standard 5G (i kolejne standardy). Ten projekt nazywa się „Open Programmable Secure 5G (OPS-5G)”, rozpoczął się w tym roku i potrwa jeszcze cztery. Co więcej, projekt jest tylko częściowo dostępny na stronie internetowej darpa.mil, a z Rosji jest niedostępny bez proxy” – wyjaśnia Siwołobow.

Ekspert przyznaje, że w przypadku działań DARPA możemy mówić o tak zwanej „podwójnej grze”.

Powstaje mimowolne pytanie: czy ekonomiczny gracz opóźniony w rozwoju 5G nie próbuje spowolnić wzrostu gospodarczego potencjalnych przeciwników, zmuszając ich do zajęcia się problemami środowiskowymi, ochroną zdrowia itp., chociaż nie ma naukowych dowodów na szkodę 5G? Może w końcu zaczniemy zwracać uwagę na działania, a nie na słowa?

– podsumowuje Aleksander Siwołobow.

Naukowcy obawiają się 5G czy może to tylko autoreklama? Tymczasem portale "anty-5G" przypominają, że nie tylko grupy obywateli w różnych krajach, ale także przedstawiciele społeczności naukowej sprzeciwiają się temu standardowi komunikacji. Na przykład w 2017 roku 170 naukowców z 37 krajów świata zgłosiło zapotrzebowanie na globalne moratorium w sprawie rozwoju sieci nowej generacji. 

Naukowiec Oleg Grigoriew opowiedział historię, która, jak twierdzi, rozegrała się na jego oczach:

„W 2017 roku podczas spotkania Komisji WHO ds. promieniowań niejonizujących przedstawiciel ITU ogłosił rozpoczęcie masowych testów technicznych prototypu 5G. Na pytanie ekspertów ds. biologicznych efektów pól elektromagnetycznych z różnych krajów dotyczących braku testów bezpieczeństwa i nieszkodliwości odpowiedziano nam dosłownie - w program zainwestowano 200 miliardów euro, więc opinia naukowców nie ma już znaczenia. Oczywiście naukowcy byli oburzeni i to oburzenie musi znaleźć ujście”. Z kolei według przedstawiciela Skołtechu Dmitrija Lakoncewa takie protesty nie są nowym zjawiskiem.

Przypomina, że pierwsze kampanie na rzecz walki z wieżami komórkowymi miały miejsce w latach 90., a pierwsze stwierdzenia o rzekomo niebezpiecznym promieniowaniu z telefonów komórkowych pojawiały się nawet w latach 80. „Na szczęście istnieje prawdziwa nauka i wszystkie obawy zostały obalone. Można przeczytać wnioski WHO i konkluzje Komisji Europejskiej. Czasami walka z zaawansowaną technologią to najsilniejszy PR” – mówi ekspert.

Szwajcarzy – panikarze czy zuchy?  

Przeciw ustanowieniu nowego standardu przed oceną wszystkich zagrożeń występuje wielu, w tym w krajach najbardziej rozwiniętych, na przykład w Szwajcarii.

Według Lakoncewa znowu chodzi o przewagę emocji nad racjonalnym myśleniem - gdy stanowisko regulatora opiera się na naukowych argumentach, że nie ma niebezpieczeństwa ze strony 5G, a przeciwnicy nowych sieci odwołują się do teorii spiskowych. „W rezultacie wprowadzenie sieci 5G w Szwajcarii jest opóźnione do czasu przeprowadzenia dodatkowego lokalnego badania zagrożeń związanych z nowymi sieciami. Wynik tego badania jest znany, ponieważ znana jest jedność praw fizycznych. Z punktu widzenia fizyki (i żadnego innego punktu widzenia tu być nie może) 5G wykorzystuje zwykłe promieniowanie elektromagnetyczne, które było używane do komunikacji od czasów Marconiego i Popowa. I z tego punktu widzenia nie różni się od sieci 4G i poprzednich generacji.

Moc stacji bazowych nie rośnie, gęstość wypromieniowanej energii na jednostkę widma jest nawet nieco niższa. Części widma zajmowane przez systemy 5G, z wyjątkiem fal milimetrowych, sąsiadują z częściami widma innych systemów komunikacyjnych działających od ponad 30 lat”- wyjaśnił przedstawiciel Skołtech.

Z kolei Oleg Grigoriew zauważa, że Szwajcarów zawsze wyróżnia zdrowy rozsądek.

Szwajcaria jest jednym z krajów o najbardziej rygorystycznych przepisach dotyczących pól elektromagnetycznych, szczególnie w zakresie nowych źródeł i ich wpływu na zdrowie dzieci

– mówi ekspert.

Jego zdaniem błędem jest niedocenianie konsekwencji, do których może prowadzić rozprzestrzenianie się sieci 5G.

„Możemy oczekiwać, że niespecyficzna częstość zachorowań związana z ekspozycją na elektromagnetyczne pola częstotliwości radiowych wzrośnie.

Prawdopodobieństwo wcześniej nieoczekiwanych efektów gwałtownie wzrasta. Taki jest konsensus, jeśli mówić krótko o panującej opinii radiobiologów i higienistów, z doświadczeniem w pracy eksperymentalnej i klinicznej. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (International Agency for Research on Cancer, IARC), w której pracowałem, sklasyfikowała pola elektromagnetyczne komórkowych częstotliwości radiowych i umieściła to w porządku obrad na lata 2022–2024

– mówi Oleg Grigoriew.

Lakoncew odpowiada zwięźle na pytanie o stanowisko specjalistów: „Opinia społeczności naukowej jest znana: sieć 5G jest bezpieczna dla zdrowia i bardzo przydatna dla gospodarki”.

Tymczasem brak istotnych informacji, selektywność ich prezentacji i być może niezdolność części populacji do ich przyjęcia prowadzą do tego, do czego zwykle prowadzą takie rzeczy. Do pojawienia się przedsiębiorczych szarlatanów sprzedających „maski ochronne” od 5G i do dezinformacji, tak jak w przypadku doniesień, że mieszkańcy jednego z południowych regionów Rosji spalili wieżę 5G, chociaż ich tam nawet nie budowano. I wreszcie, do pojawienia się oskarżeń wobec Moskwy o wszystkie grzechy. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

W Polsce zapłonęły maszty „śmiercionośnego” 5G. Minister: Środowiska antykomórkowe generują lęk
„Niebezpieczne związki” 5G. Czy Polacy powinni się bać sieci nowej generacji?
Tagi:
zagrożenia, teoria spiskowa, propaganda, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, technologie, KGB, Władimir Putin, Rosja, 5G
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz