17:30 03 Sierpień 2020
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
2125
Subskrybuj nas na

Greenpeace, Extinction Rebellion i Pracownia na rzecz Wszystkich Istot pod Kancelarią Sejmu zorganizowały demonstrację przeciwko nowelizacji ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii, która jak twierdzą organizatorzy, otworzy drogę do zwiększenia wycinek oraz spalania w piecach m.in. elektrowni cennych przyrodniczo drzew.

Za zmianami stoi minister środowiska Michał Woś, następca Jana Szyszki, szerzej znanego z tego, że nie lubił żadnych drzew. Zmiany próbuje się wprowadzić pod dyktando kierownictwa „Lasów Państwowych”, które na sprzedaży drewna chcą po prostu więcej zarabiać.

We wtorek wieczorem sejmowa komisja środowiska debatowała nad projektem nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Nowelizacja wprowadza szeroką i dającą pole do nadinterpretacji definicję drewna energetycznego, czyli takiego, które może być spalane jako paliwo, m.in. w piecach elektrowni.

Dzięki nowej definicji koncern „Lasy Państwowe” uzyska dostęp do szerokiego rynku zbytu. Leśnicy będą mogli sprzedawać na paliwo drzewa, które są nieistotne z punktu widzenia surowcowej gospodarki leśnej (nie nadają się do budowy domów czy produkcji mebli), ale niezbędne dla ochrony różnorodności biologicznej i adaptacji lasów do zmian klimatu. Zmiana w ustawie utoruje też drogę do kolejnych wycinek.

Co więcej ta istotna z punktu widzenia polskiej przyrody nowelizacja ma być wprowadzona z pominięciem konsultacji społecznych. Przedstawiciele organizacji przyrodniczych i grup nieformalnych protestowali pod sejmem przeciwko tym złym zapisom. Demonstrujący trzymali transparent z hasłem „Nie palcie naszych lasów!” i postawili urnę z napisem „Polskie Lasy” symbolizującą efekt działania ustawy.

„Minister Woś, dla dobra leśnych baronów z kierownictwa Lasów Państwowych, zamieni miliony polskich drzew w popiół. Nie liczy się dla niego środowisko, tylko interes tych grup biznesowych, które żyją z eksploatacji tego środowiska. Teraz chce palić nasze lasy, by pieniądze, które przechodzą przez ręce kierownictwa „Lasów Państwowych” się zgadzały. Panie ministrze, powinien pan chronić przyrodę, nie przychody! Nowe ustawy muszą ograniczać liczbę wycinek – szczególnie w starych polskich lasach – a nie torować drogę nowym” – mówiła Marta Grundland z Greenpeace Polska.

Przerabianie polskich lasów na cele energetyczne oznacza biomasakrę. W ten sposób Słowacy określają dewastację ich lasów, która rozpoczęła się w wyniku rozwiązań prawnych podobnych do tych, które dzisiaj forsuje minister Woś. Nie chcemy biomasakry polskich lasów. Chcemy lasów które służą ludziom i środowisku. Lasów, które pomagają nam walczyć z kryzysem klimatycznym i łagodzą jego skutki, a nie takich, które są wycinane i spalane, by ten kryzys pogłębiać! – powiedział Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Czy to takie nasze polskie, prostackie rozumienie tego czym są „odnawialne źródła energii”? Że jak się drzewa wytnie i spali, to one się odnowią, bo kiedyś, za kilkadziesiąt lat odrosną? Daleko na tym paliwie nie zajedziemy.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

To już nie te „miesięcznice” co kiedyś – wideo
„Prowokacja ideologii LGBT” – wideo
„WHO samo zło”: demonstracja przeciwko przymusowi szczepień w Warszawie – wideo
„Duda znów nam się udał”. Co dalej?
Duda jedzie do Watykanu
Tagi:
ekologia, klimat, Jan Szyszko, Michał Woś, lasy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz